21047 - 20 - 14 - 14 - 24 - 1 = 20974
Postanowiłem jednak wrzucać dystanse zbiorczo raz na tydzień (wraz z podusmowaniem i planem na kolejny), zamiast taką drobnicą rzucać. W Październiku i Listopadzie robiłem najmniej jak się dało, byle się nie zasiedzieć przez zimę. I okazało się, że nawet tak niewielkim nakładem jak 2 godziny tygodniowo jakoś ta moc rośnie, nie powiem, dało mi to sporego kopa motywacyjnego. Na dodatek
Postanowiłem jednak wrzucać dystanse zbiorczo raz na tydzień (wraz z podusmowaniem i planem na kolejny), zamiast taką drobnicą rzucać. W Październiku i Listopadzie robiłem najmniej jak się dało, byle się nie zasiedzieć przez zimę. I okazało się, że nawet tak niewielkim nakładem jak 2 godziny tygodniowo jakoś ta moc rośnie, nie powiem, dało mi to sporego kopa motywacyjnego. Na dodatek















Wtorek-sobota...
Zapowiada się zmiejszenie ilości przebywanych kilometrów. Penicylino, witaj. :-(
#ksiezycowyspacer #ruszmirko