Aby dać trochę kontekstu. Wcześniej rozwód skutkował równym podziałem majątku między męża i żonę. W naszej kulturze mężczyzna zazwyczaj dziedziczy majątek swojej rodziny / zarabia najwięcej pieniędzy, podczas gdy żona zajmuje się domem. Przy dużej różnicy w dochodach między ludnością miejską i wiejską + wskaźniku rozwodów wynoszącym około 65%, wiele rodzin z trudem godziło się na małżeństwa w obawie przed utratą rodzinnego majątku na rzecz biedniejszej małżonki. Na obszarach miejskich małżeństwo z
Phallusimpudicus - >Aby dać trochę kontekstu. Wcześniej rozwód skutkował równym podzi...

źródło: image

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rrr_: wystryw zaiste bingowy
- bumerski ejdżyzm ("moje pokolenie ostatnie zajebiste")
- mizoginia ("kobity takie gówniane")
- wszechobecna propaganda pierze mózgi
- kiedyś były czasy, teraz nie ma czasów

Normalnie kapitan endru tejt z domieszką wuja z wesela
  • Odpowiedz
@thorgoth: eee raczej chłodna ocena sytuacji. Nigdzie nie stwierdziłem, że moje pokolenie było lepsze, tylko że wróżę trudności temu nowem z powodów, które wymieniłem. Ale ty tego nie wiesz i nie chcesz wiedzieć, bo stargetowałeś tylko kilka słów kluczowych jak tępa wyszukiwarka. To jeszcze za mało na polemikę, ale wystarczająco dużo żeby zebrać poklask gawiedzi.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 3
sam sobie szkodzisz i to świadomie, tylko żeby później nie było płaczu że alimenty cię przerastają


@DEMONzSZAFY: tak
uważam, że jeśli ponosimy konsekwencje własnych decyzji, to niech chociaż one maja powód
nie no, wysmaruje jakieś pismo, że sie nie zgadzam, bo główna bitwa i tak będzie na rozprawie (byłem już tam)
alimenty mam na dzieci, które kocham, wiec izi, jestem w stanie sobie to wytłumaczyć
no ale uciekam, uciekam każdą
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hejka, małżeństwo z długim stażem here (25 lat), 3 dzieci poniżej 18 lat, no i żonka chce się rozwieść. Po prostu czuje sie zaniedbana + tysiące żali z przeszłości. Ja prosty człowiek jestem - zarabiam kasę i chcę mieć rodzinę ;)

Ale do rzeczy: chciałbym spróbować ją namówić na terapię małżeńską (chociaż ona zdecydowała się juz na rozwód). Czy ktoś może polecić dobrego, sprwdzonego terapeutę/tkę z Warszawy?

Z fartem mordeczki!
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: moim zdaniem nie ma to sensu. Jeżeli ktoś chce się rozstać, to znaczy że już podjął decyzję.

Ratowanie relacji odbywa się na etapie gdy coś się psuje, a nie gdy składa się papiery rozwodowe
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Bracie… ona już się wypisała. Ty dopiero teraz szukasz pomocy. Chcesz łatać dach, jak dom się już wali. Możesz próbować, ale bądź gotów, że terapia będzie bardziej pogrzebem niż ratunkiem. I nie - nie dlatego, że jesteś "prosty chłop od zarabiania pieniędzy" tylko dlatego, że przez lata odgrywałeś tylko jedną rolę, a rodzina to nie firma, którą się tylko finansuje.

Ty właśnie tracisz kobietę i rodzinę. To nie czas na
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 167
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

o tak bo statystyki rozwodów na poziomie 30-40%


@adamsowaanon: Dobrze, ale nikogo normalnego to nie obchodzi. Tym zajmują się tylko i wyłącznie jakieś przegrywy które zazwyczaj śmieją się z innych na zasadzie ''ty patrz jaki głupi'' żonę ma którzy sami chcieliby ją mieć, ale nie umieją nic zbudować z drugim człowiekiem zwłaszcza płci przeciwnej na skutek czego są sfrustrowani.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Szanowne i Szanowni,

Nie mam tu konta od dłuższego czasu, stąd konieczność publikacji posta w ten sposób.

W skrócie - szukam dobrej terapii dla par na terenie Śląska.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Terapeuta par w takim wypadku zasugeruje im terapię indywidualną, matka się oburzy bo ona uważa się za normalną, a w takim wypadku następnym krokiem będzie kontrolowane rozstanie bo różnice są tak głęboko zakorzenione że nie da się tego przegadać.

Terapia par to z reguły ostatni etap który pomaga uświadomić uczestnikom związku jak bardzo dysfunkcyjne jest to co stworzyli ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
żona uknuła intrygę, płacąc innej kobiecie aby uwiodła jej męża

Do tego dziewczyna której zapłaciła zaszła w ciąże z jej mężem.

Orzeczenie Sądu to rozpad małżeństwa z winy obu stron


Wina obu stron. Tyle.

ograniczenie
  • Odpowiedz