czemu w naszym kraju tak jest ze musisz sie znac absolutnie na wszystkim - inaczej zaplacisz frycowe lub w najlepszym wypadku oskubia cie do spodu. pierwszy lepszy przyklad: mechanik, jak wyczuje ze sie nie znasz to przy wymianie oleju zabulisz za wymiane silnika a czasem i oba ci wymienia, budowlancy - osobna kategoria, nie ma opcji zeby cos wykonali porzadnie, czekasz pol roku jak laskawie przyjda to po dniu magicznie zwijaja sie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- wchodzili na rynek pracy w czasie kryzysu, gdzie sukcesem było załapać się na jakąkolwiek robotę


@katuluu: pamiętam jak dziś, kiedy radośnie szedłem na rozmowę o pracę (roznoszenie ulotek za 900 zł netto/miesiąc) z myślą "hehe, mam to już w kieszeni, przecież nikt takiej roboty nie weźmie" a tam 40 osób w kolejce na casting xd
  • Odpowiedz
@katuluu: wszystko się zgadza, najśmieszniejsze że sposobem na sukces było postępować dokładnie odwrotnie niż radzili nasi rodzice:
-zamiast iść na publiczne studia - wyjechać zaraz po szkole średniej za granice i tam zarabiać 5x tyle, a później wrócić ze sporym kapitałem
-zamiast się uczyć pilnie w szkole i mieć dobre oceny - klikać w ten głupi komputer i wejść w branżę IT
-zamiast pokornie odkładać grosz do grosza - nabrać
  • Odpowiedz
  • 0
@Jefrjeitor: witam, miło poznać :) Odnośnie szczegółowości, nie będę zagłębiać się w detale, pozostawiam to Twojej ocenie, ale stawiam pytanie tak jak we wpisie: jak do tego doszło? Czemu zawdzięczasz powodzenie Twojego planu? (Może tylko z grubsza na co opiewał) Dzięki!
  • Odpowiedz
@otto13: powodzenie mojego planu zawdzięczam cierpliwości i trochę poświęceniu. Bo przy realizacji takich planów trzeba być bardzo cierpliwym i zdeterminowanym oraz często poświęcić, np. swoją wygodę/zachcianki.

Mój plan na życie był taki, żeby mieć rodzinę, dom, nie żyć w biedzie ani na kredyt. Wszystko zostało zrealizowane. Po drodze była praca, którą też sobie zaplanowałem dużo wcześniej. W skrocie mogę napisać, że po kolei i stopniowo realizuję wszystko co sobie zaplanowałem
  • Odpowiedz
@Pesa_elf: pff znajomi wcale nie mieli wesela (ani slubu koscielnego tylko cywilny).
Po zalatwieniu formalnosci w USC do restauracji na obiad i ciastko (max z 12 osob bylo) i tyle z wesela. Da sie :)
  • Odpowiedz
@Pesa_elf: Zarowno znajomego jak i jego zone znam jakos 35 lat :P Oni sie znaja jakos 30 lat :)

To byla ich wspolna decyzja. I tym razem wspolna to nie mem czy zart :) Oboje maja "dobrze poukladane pod kopulami" :P

Zreaszta juz takich znajomych mam (w takim sie srodowisku obracam) ze wszyscy maja wyjebongo na trendy czy "a co ktos pomysli". Robmy swoje i nie patrzmy na innych.
  • Odpowiedz
Zastanawiam się nad sensem istnienia.
Nie jestem najmłodsza, połowę życia -+ mam juz za sobą. Nie skarże się a raczej zastanawiam nad tym jak moje życie będzie wyglądać za 20,30,40 lat. Często myślę nad tym co jest po śmierci,ogólnie przemyślam nad umieraniem hmm nawet mnie to fascynuje. Nie jestem typem osoby która ma depresję więc nie patrzcie na mnie z tej perspektywy. Jestem raczej typem wojowniczki która brnie przez życie. Lata lecą
iwaify - Zastanawiam się nad sensem istnienia.
Nie jestem najmłodsza, połowę życia -+...

źródło: temp_file7106672363236522849

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lata lecą co raz szybciej a ja jeszcze tyle chcę zrobić


@iwaify: To po prostu rób, zastanawianie się nad sensem życia może Cię tylko zamrozić w działaniu i dostaniesz nieprzyjemnych myśli.
  • Odpowiedz
Zabawne, że piszesz o przymusie, skoro to właśnie Kościół katolicki przez wieki robił wszystko, by ludzie NIE czytali Biblii.


@n_____S: Ale jednak rozmawiamy o biblii, a nie o Wedach, Mahabharacie czy Koranie. Wtedy kiedy kościół tego zabraniał nie mógłbyś tak łatwo publicznie się im sprzeciwiać.

Nie wierzysz, bo "tak Cię wychowano"

No ja nie wierzę, ale tłum "wierzy" i nie
  • Odpowiedz
#starosc #staroscnieradosc #rozkminy #przemyslenia

Tak powiem, że w wieku 41 lat wiem tylko jedno - na pewno nie jestem tak mądry jak mi się wydawało kiedy miałem 20 lat, a podejrzenia zaczęły się nasuwać po 30.

Natomiast ludzi miałem najpierw za bardzo głupich, potem za bardzo mądrych, a teraz dzielę ich na:
1. Totalnie tępych, głównie patola.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@jezus_cameltoe jak ma się 20 lat to wszystko jest fajne bo nie wiesz o wielu rzeczach. Życie spontan.

Potem zdobywasz doświadczenie+wiedze i wiesz gdzie są granice - co chcesz a czego nie akceptujesz.

Wtedy właśnie powstają takie punkty.

Na starość zapewnie jesteśmy 6'kami i chcemy mieć święty spokoj.
  • Odpowiedz
Jeśli Gothic ma mieć wzbogacaną fabułę o więcej pobocznego contentu, to gdyby robili Remake Gothica 3 to przy próbie zabójstwa Rhobara nie powinien nam przeszkodzić Milten? Z jednej strony król jest avatarem Innosa, ale co ważniejsze, gdyby Milten nie wylądował w kolonii karnej, to nie zostałby magiem, więc w zasadzie zawdzięcza to Rhobarowi.
#gothic #rozkminy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
@TheXArczi jeśli dojdzie do remake Gothica 3, to jego trzeba akurat przepisać niemalże od zera, więc nastawienie Miltena do Rhobara to chyba najmniej ważny szczegół xD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak to jest, że jednym chce się bardziej a innym mniej? Jak to jest, że ktoś zostaje kimś wybitnym w swojej dziedzinie a ktoś inny nie? Dlaczego nie ma np dziesiątek tysięcy takich ludzi jak np. śp. pamięci Zbigniew Religa?
Co można zrobić, żeby być choć trochę bardziej jak tacy ludzie? Kiedyś myślałem, że jestem z tych co im się chce ale w ostatnich latach mam wrażenie, że idzie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żeby być w jakiejś dziedzinie wybitnym (wybitnym, a nie np. sławnym), trzeba poświęcić temu wiele, wiele godzin nauki/pracy/zbierania doświadczenia. Większość ludzi tego nie rozumie. Nie chodzi nawet o to, że nie chcą zrozumieć. Po prostu nie potrafią sobie wyobrazić tego ogromu wysiłku.
Praca nad sobą często zaczyna się już w dzieciństwie. Inni chodzą do jednej szkoły i narzekają jak im źle. W tym czasie ty chodzisz jeszcze do drugiej szkoły,
  • Odpowiedz
Takie drobne pytanie od emigranta: Czy mając swoje mieszkanie można obecnie utrzymać się w Polsce powiatowej za 5-6k brutto? Przeglądam sobie różne oferty ostatnio w okolicach mojego rodzinnego Radomia i nawet stanowiska typowo administracyjne to stawki oscylujące wokół tej kwoty a nierzadko podana jest tylko minimalna, nawet w budżetówce.

#rozkminy #praca #nieruchomosci
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MarianoaItaliano: 6k brutto to 4400 na rękę. Nie wiem, ile masz czynszu za to mieszkanie, ale zakładając, że razem z prądem i internetem zmieścisz się w całości rachunków w 1400 zł (co jest kompletnie realne, chyba że masz jakieś absurdalne koszty grzania etc.), zostanie Ci 3000 zł na jedzenie, ubrania i rozrywkę.
To mało, ale spokojnie wystarczy. Z tym, że raczej na życie w okolicach minimum socjalnego.
  • Odpowiedz