✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dobry wieczór!

Przychodzę z takim dosyć pytaniem dotyczącym gospodarki naszego państwa.

Czy w Polsce w latach 90 XX wieku i 20 lat temu budowało się wiele gospodarstw rolnych (takich zupełnie od zera jak każdy w PRL-u) i jak dzisiaj to wygląda?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam wieś lat 90 i 00, w której zawsze coś się działo. Wracając rowerem, mijało się sąsiada prowadzącego krowy z pastwiska, babcię z koszykiem jajek do sprzedaży, dzieciaki bawiące się w chowanego między stodołami. Każdy miał jakieś zwierzęta – kury biegały po podwórkach, gdzieniegdzie ryczała krowa, świnie chrumkały w chlewach. Nawet ci, co nie byli rolnikami, mieli przynajmniej kilka kur czy króliki, bo przecież „swoje to lepsze”.
Dziś? Nic. Zero. Cisza. Kury?
snorli12 - Pamiętam wieś lat 90 i 00, w której zawsze coś się działo. Wracając rowere...

źródło: temp_file2461081339366184308

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 47
@snorli12 ja w latach 90ych jeździłem do rodziny na wies, wujek był takim małym rolnikiem z czerwonym ciągnikiem Władimirec, dziesięcioma swiniakami, gromadka kur, i kaczek trzema krowami i kundelkiem (wabil sie Baksiu, moj najlepszy kumpel), bielonym wapnem chlewikiem i wielka drewniana stodołą wypchana po sam dach sianem.

Jezu to były najlepsze wakacje ever, mleko prosto od krowy, makaron do rosolu (zrobionego z kury ubitej godzinę wczesniej) robiony ręcznie przez ciocie, absolutnie
  • Odpowiedz
  • 143
@snorli12

Były też dzieci przymuszane do pracy od rana do wieczora i czasami w co gorszych rodzinach nawet bite, jeżeli się buntowały, albo robiły za wolno, traktowanie ich jako darmowych pracowników, opuszczanie szkoły, bo przecież roboty dużo nie ma czasu na jakąś szkołę, wstawanie do szkoły wiele godzin przed rozpoczęciem lekcji, bo jeszcze trzeba coś pomoc z samego rana i zdążyć wsiąść w jedyny autobus w ciągu dnia, najbliższy sklep oddalony
  • Odpowiedz
@PawelW124: Znajomy opowiadał jak zrobił u siebie w firmie skrzynie wozidle do piachu. Nigdy tego nie robił ale jak szef janusz zwęszył że może zaoszczędzić jak mu pracownik zrobi to się zgodził. Poszło 4 tysiące na części i 2 tygodnie pracy. Jak złożył to mówił szefowi żeby może wysłać skrzynię do jakieś firmy aby przetestowali ale ten powiedział że nie ma co niech wkłada do maszyny. Skrzynia pochodziła jeden dzień
  • Odpowiedz