Historia z serii: "Z rodziną dobrze tylko na zdjęciach":

Kilka miesięcy temu zmarł mój dziadek. Spadkobiercami zostali mój tata i jego siostra (czyli moja ciocia). Ciocia niedługo później, bez uzgodnienia z rodziną, wzięła z mieszkania co uważała za najcenniejsze m.in. telewizor, tablet i telefon komórkowy. Okazało się, że ostatnie dwa sprzęty pochodzą z umowy, która dziadek podpisał z jednym z operatorów kilka dni przed zawałem, który był początkiem lawiny problemów z jego
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Dostaliśmy dyspozycję do otworzenia drzwi do mieszkania. Podejrzenie śmierci osoby w podeszłym wieku. Drzwi były antywłamaniowe, nic nie było czuć. Otworzyliśmy. Zaczęło być czuć. Pierwszy poszedł kolega z policjantem, policjant zwymiotował, kolega wrócił i powiedział, że... w sumie to nic chyba nie powiedział, tylko kręcił głową. Poszedłem ja i ratownik z karetki. Tylko rzucił okiem, i powiedział, że lekarz stwierdzi zgon zaocznie. Nie wiem, chyba już coś poplątałem, byłem
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm #dzieci #rodzina #zwiazki

O naciskaniu rodziców na wnuki takie coś przeklejam:

Środowiko to nie wiem, ale rodzice i rodzina- chodzi o 'wbudowany' seryjnie 99% społeczeństwa mechanizm nakazujący przekazanie genów, więc rodzice i rodzina robią wszystko, żeby ich dzieci/rodzeństwo/wnuki miały potomstwo. Nie są świadome, z jakiej przyczyny; to po prostu konsekwencja praw biologii każdego gatunku, zwierząt i roślin, może nawet bakterie i wirusy mają
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Generalnie rzecz biorąc, warto w ogóle myśleć nad tym co się robi. Szczególnie nad sprowadzaniem dzieci na ten świat, co wydaję się być niestety często lekceważone. Dla ludzi ciężko znaleźć usprawiedliwienie, bo u innych zwierząt można zrozumieć narzucone im imperatywy, człowiek potrafi mimo wszystko potrafi myśleć abstrakcyjnie. Może wczuć się w różne sytuacje, np. katusze, które bez jakiejkolwiek przyczyny, musi cierpieć niewinne dziecko. Potrafię sobie wyobrazić moje dziecko, cierpiące tak jak biedne
  • Odpowiedz
@bart_kamski: Ja już od zeszłego roku śledziłam trendy, żeby córki nie wpakować w najbardziej popularne.
W pierwszej połowie tego roku Zuzie zrzuciły już Julki z pierwszego miejsca. Ciekawe jak będzie na koniec roku.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KD30:

#rozowepaski się podoba

Kłamie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Eksperci są zgodni - zgól.

Na dole dynamiczny Oskarek IQ 140, przyszły poseł Konfederacji, na górze biker kryminalista, co wynosi cement z budowy.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@L1nox: Zacznij od sprawdzenia, czego jest faktycznym właścicielem i gdzie widnieje w księgach wieczystych. Robisz to we właściwym Sądzie Rejonowym, ewentualnie w Państwowej Ewidencji Gruntów - lokalne starostwo. Musisz wykazać jakiś interes prawny (na chwilę obecną takiego nie widzę), albo mieć pełnomocnictwo od babci. Osobista wizyta właścicielki to oczywiście najprostsze rozwiązanie.

Jak masz już księgi wieczyste, albo same numery (sprawdzasz na ekw.ms.gov.pl). Potem objazdówka (lokalizacja na geoportal.gov.pl) i ogarnięcie, co tam
  • Odpowiedz
@Enzo_Molinari: Dzięki, myślę, że tak zrobię.
@alhakeem: Ogromne dzięki za tak rozbudowaną odpowiedź, wiele mi wyjaśniła.
Pogadam z babcią i zapytam na co dokładnie ma dokumenty, a potem kolejne kroki z Twojej listy. Jeszcze raz dzięki.
  • Odpowiedz
Eh jest mi tak ciężko, życie jest tak nieprzewidywalne wszystko pięknie kiedy nagle dostaje telefon, że babcia dostała udaru i jest w szpitalu :((( najgorsze jest to, że ja z babcia jestem bardzo zżyta nawet po niej mam swoje imię :( cały dzień w szpitalu i we łzach :( aż odechciewa się robić czegokolwiek wokół siebie :((

Przepraszam ale czułam potrzebę się gdzieś z tego wyżalić

#zdrowie #rodzina
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki takie pytanko dla osób z rodzeństwem. Jak byliście dziećmi mieliście osobny pokój czy razem z rodzeństwem? Jeśli z rodzeństwem, to było to dla Was jakieś negatywne przeżycie czy raczej obojętne, czy pozytywne?

Chodzi o to, że mam rozterkę i zastanawiam się czy jak będziemy kupować mieszkanie z niebieskim to z dwoma sypialniami czy trzema, zakładając, że pewnie chcielibyśmy mieć w przyszłości 2 dzieci. Raczej byłabym przy dwóch sypialniach, no bo przy

Miałeś/aś wspólny pokój z rodzeństwem jako dziecko?

  • tak i wspominam pozytywnie 30.8% (24)
  • tak i wspominam negatywnie 37.2% (29)
  • nie i nie zmienił(a)bym tego 26.9% (21)
  • nie i zmienił(a)bym to 0% (0)
  • nie mam rodzeństwa 5.1% (4)

Oddanych głosów: 78

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lady_katarina: brat miał swój pokój, a ja z siostrą.
Miało to swoje wady i zalety.
Z wad najgorsze było, że czasem miałyśmy rozjazd w definicji porządku, siostra czasem podbierała mi ubrania, jak się obraziła czy coś to bylysny w tym samym pomieszczeniu.
Mieszkalysmy też razem na studiach, do wad doszło, że ja dłużej siedziałam na komputerze i ja denerwowało światło i klikanie :p
Ogólnie jednak nie wspominam źle.

Zawsze też
  • Odpowiedz
  • 5
@lady_katarina jeśli cię stać to bierz 3. Dodatkowy pokój zawsze się przyda, jeśli nie dla dzieci, to na domowe biuro, pokój do ćwiczeń albo graciarnię :)
  • Odpowiedz