O naciskaniu rodziców na wnuki takie coś przeklejam:
Środowiko to nie wiem, ale rodzice i rodzina- chodzi o 'wbudowany' seryjnie 99% społeczeństwa mechanizm nakazujący przekazanie genów, więc rodzice i rodzina robią wszystko, żeby ich dzieci/rodzeństwo/wnuki miały potomstwo. Nie są świadome, z jakiej przyczyny; to po prostu konsekwencja praw biologii każdego gatunku, zwierząt i roślin, może nawet bakterie i wirusy mają
Generalnie rzecz biorąc, warto w ogóle myśleć nad tym co się robi. Szczególnie nad sprowadzaniem dzieci na ten świat, co wydaję się być niestety często lekceważone. Dla ludzi ciężko znaleźć usprawiedliwienie, bo u innych zwierząt można zrozumieć narzucone im imperatywy, człowiek potrafi mimo wszystko potrafi myśleć abstrakcyjnie. Może wczuć się w różne sytuacje, np. katusze, które bez jakiejkolwiek przyczyny, musi cierpieć niewinne dziecko. Potrafię sobie wyobrazić moje dziecko, cierpiące tak jak biedne
Inne zwierzęta jeszcze potrafię zrozumieć, ale ludzie potrafią być w tym mistrzami, gdy sytuacja nie jest wskazana. Niestety oczywiście, wolałbym żeby tak nie było, ale nie brakuję i nie brakowało takich sytuacji.
@PostironicznyPowerUser: Jeden pokój i siedmioro dzieci, ośmioro z wnukiem. To są odpowiednie warunki? Co ci młodzi zawinili, że muszą wszystko zaczynać w takich warunkach? Słyszałem również o rodzinie, która mieszka w stodole z 11 dzieciaków, ale nie pamiętam nazwiska. https://youtu.be/603gd4lCCck
@shaelix92: Moim zdaniem, dla nich lepiej nie. Nie chcę sobie nawet wyobrażać bólu, przez które musiały przechodzić dzieci w przypadkach, o których słyszałem. Aż się coś rozrywa we mnie, gdy słyszę pewne historie.
"Niezdecydowanie się na dzieci nie bierze się z niechęci czy gardzenia nimi, ale z miłości zbyt wielkiej, by wydać je na ten świat, zbyt ograniczony, zbyt próżny, zbyt okrutny."
Autor: Michel Onfray, Journal hédoniste: Tome 2, Les Vertus de la foudre, 1998
@Werdandi: W sumie tak pomyślałem, że gdyby ten świat był faktycznie sprawiedliwy, wtedy rzeczywiście można by obalić założenia antynatalizmu. Niestety, rzeczywisty świat z kolei wygląda tak, że jest to wielka loteria, decydująca o tym, gdzie się urodziliśmy, w jakim towarzystwie byliśmy kształtowani (albo perfidnie niszczeni, jak znani mi wspaniali ludzie), co sprawią nam nasze jakże wspaniałe geny i jak będziemy indoktrynowani we wczesnych latach życia.
@El_Duderino: Generalnie jestem za spokojną dyskusją, ale jednak potrafię zrozumieć gniewne reakcje przy niektórych wpisach, tym bardziej jak ktoś się stara coś konkretnego zawrzeć.
- Podawany jest konkretny argument. - Kek, hahaha, przegryw i tym podobne bzdety.
Dodam samo zaoranie typowego natala, bo usunął wpisy ze wstydu - czyli jak żyć na łasce starych. @wielad Matka cie już puściła na trening, czy siedzisz dalej z brzdącem xD? Oby nie był chory, bo nici z wyjazdu na imprezę z teamem :( #antynatalizm #natalizm #bekaznatalistow
@To_ja_moze_pozamiatam: Nie za bardzo widzę, żeby wszystko sprowadzało się do eutanazji. Antynatalizm moim zdaniem jest prewencją, jak wspomniał @Manumortis . Sam jestem za dostępem do eutanazji, bo to jest w ogóle jakieś kuriozum, że człowiek nie ma możliwości na takie spokojne wyjście.
Czy się zabiję? Sama myśl o tym podkręca mi stres przez wewnętrzne mechanizmy obronne, ale kiedyś tak. Najlepiej w momencie przed odczuciem makabrycznych cierpień, np. w związku
@hehexdlollmao: Drugie i trzecie mnie osobiście by nie przeszkadzało, gdybym był natalistą (choć rozumiem, że to może być problemem dla wielu osób), ale fakt, trzeba liczyć się z wszelkimi możliwymi konsekwencjami. Niestety niewinny człowiek w największym stopniu będzie je ponosił.
@4kotyapokalipsy: Myślę, że jak najbardziej jest to możliwe, choćby gdy pozna się argumenty przemawiające za antynatalizmem, czy też uświadomi sobie mankamenty życia przez doświadczenia, już po narodzinach dziecka. Mleko się już wtedy rozlało niestety, sam bym się dziwnie czuł w takiej sytuacji, ale potrafię to sobie wyobrazić.
- If I told you I just wanted to live a normal life, you"d laugh, wouldn"t you?- No.
O naciskaniu rodziców na wnuki takie coś przeklejam:
Środowiko to nie wiem, ale rodzice i rodzina- chodzi o 'wbudowany' seryjnie 99% społeczeństwa mechanizm nakazujący przekazanie genów, więc rodzice i rodzina robią wszystko, żeby ich dzieci/rodzeństwo/wnuki miały potomstwo. Nie są świadome, z jakiej przyczyny; to po prostu konsekwencja praw biologii każdego gatunku, zwierząt i roślin, może nawet bakterie i wirusy mają