✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak postąpilibyście? Pytam w całkowicie nieoceniający sposób, to trudne sprawy. Obie kwestie nie są powiązane ze sobą.

1. Czy realistycznie był(a)byś w stanie poważnie zaryzykować lub oddać życie za swojego partnera/partnerkę?

2. Czy gdyby Twój partner/Twoja partnerka jednoznacznie chciał(a), by w przypadku jego/jej śmierci ciało natychmiastowo schłodzono, a następnie przekazano do utrwalenia w celu próby przywrócenia do życia za kilkadziesiąt lat, to postąpił(a)byś ściśle zgodnie ze wskazaniami partnera/partnerki (natychmiastowe obłożenie
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak postąpilibyście? Pytam w całkowicie nieoc...

źródło: man-woman-love-two-hearts-together-vector-logo-couple-wedding-symbol-idea-people-dating-concept-flat-style-illustration-90013313

Pobierz

Jak postąpił(a)byś?

  • Jestem różowa: 1. Nie 2. Nie 3.3% (2)
  • Jestem różowa: 1. Nie 2. Tak 9.8% (6)
  • Jestem różowa: 1. Tak 2. Nie 6.6% (4)
  • Jestem różowa: 1. Tak 2. Tak 24.6% (15)
  • Jestem niebieski: 1. Nie 2. Nie 13.1% (8)
  • Jestem niebieski: 1. Nie 2. Tak 18.0% (11)
  • Jestem niebieski: 1. Tak 2. Nie 6.6% (4)
  • Jestem niebieski: 1. Tak 2. Tak 18.0% (11)

Oddanych głosów: 61

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ech smutno mi bo w sumie spotykałem się przez rok z taką dziewczyną, ładna ale jakos nie było chemii i po prostu się kolegowaliśmy,chociaż może ona coś do mnie czuła nie wiem. ale chyba sobie kogoś znalazła albo się wyprowadza, nie wiem. mam wpaść odebrać jedną rzecz to się dowiem. mało kogo mam na świecie, i w sumie strata. powiecie że dałem ciała, trzeba było brać..ale nie mam klimatu na związki i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja matka twierdzi, że teraz jestem dorosły i przecież sam mogę wszystko robić po swojemu.


@mirko_anonim: Ma rację, ja podobie do Ciebie zacząłem, więc uważam, że pierwsze ~20 lat mi zepsuli, ale po tym jak się uniezależniłem finansowo moje życie zależy ode mnie.
  • Odpowiedz
Moja matka twierdzi, że teraz jestem dorosły i przecież sam mogę wszystko robić po swojemu. Problem w tym, że nie potrafię. Nawet relacje są dla mnie problemem


@mirko_anonim: To ja też potwierdzę - tak rodzice nam spaprali dzieciństwo, ale matka ma teraz rację - jesteś dorosły i ani jednej osoby nie obchodzi jak bardzo miałeś źle w dzieciństwie - liczy się tylko to czy dostarczasz im jakąś wartość w zyciu.
  • Odpowiedz
@onomatopejusz: masz z tym rację, ale to raczej stare baby są nieprzyjemne wobec swoich mężów, jakieś fochy, syczenie

czyżby stare baby były sfrustrowane tym że nie spędziły życia u boku chada?

Gdyby tak się odezwała do chada, to mogła by pakować klamoty
  • Odpowiedz
@Ruby_Grouse: nie masz kobiety więc nie wiesz. Zwykle scenariusz jest taki: wpadasz w słodką pułapkę, dostajesz "miesiąc miodowy" kiedy cieszysz się nieograniczonym dostępem do majtek dziewczyny. Pełne zaślepienie. W tym czasie każda rozsądna dziewczyna gruntownie sprawdza kim jesteś, co możesz, jakie masz cechy, jakie słabe punkty. Nie ma się na to co obrażać - matki naszych dzieci powinny być sprytnymi, rozsądnymi kobietami. Po "miodowym miesiącu", zaczyna się przywracanie ciebie do
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Wejście w związek nie oznacza automatycznego stuprocentowego zaufania i zrozumienia. Myśl o tym jako "ok, mamy coś wspólnego, myślimy, że coś z tego będzie, przerzucamy się z relacji koleżeńskiej na wyłączną, romantyczną". Zdecydowanie nie "o, cyk, jesteśmy w związku, to będzie moja żona i będziemy razem do śmierci".

Na zdobywaniu zaufania i przechodzeniu razem przez (wszystkie!) trudności polega budowanie związku.
  • Odpowiedz
geriatryczny chad, tak.... z czterech randek zaplanowanych w mijającym tygodniu odbyła się tylko jedna.

Moja kobieta pojawiła się wmieście na moment załatwić jakąś sprawę, odmówiła zostania na weekend... po czym cały wieczór zagadywała przez telefon. Taka kontrola, czy nie zająłem się "innym tematem". Jakby to było jeszcze mało oczywiste, między wierszami wyrwało jej się podejrzenie, że pewnie już randkuję z innymi. Na końcu języka miałem coś o "psie ogrodnika", ale zamiast tego
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli jesteś normalnym chłopem, który pracuje, jest odpowiedzialny i gwarantujesz zapewnienie bezpieczeństwa dziewczynie to znajdziesz w moment. Trochę wiary. :)


@Rolnik1234: przetłumaczę na nasze bo jakiś wykopek może źle zrozumieć i sobie narobić nadziei niepotrzebnie:

normalnym
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Prywatne przedszkola, zbilansowane diety, nauka programowania dla dzieci, angielski już w przedszkolu, zajęcia nastawione na naukę


Angielski w przedszkolu ma rekompensować komuś powstanie?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: No fajne, fajne. Zajęcia, dobry start w życie, ale trafi się choroba genetyczna poważna lub jakiś debil spowoduje wypadek i dziecko warzywkiem może zostać.

No i pisz ze swojego głównego konta, bo te anonimowe wysrywy ciężko traktować na poważnie.
  • Odpowiedz
życie nie ma sensu.. chyba tylko głupcy są szczęśliwi bo żyją w niewiedzy i oddają się hedonizmowi


@mirko_anonim: xdd rzucałem takie teksty jak byłem 16letnim gnojem. "nie mam pomysłu na szczęśliwe życie więc wszyscy to debile, ja jeden mądry" kek

Ogólnie jak jesteś dorosły to cel sobie znajdujesz SAM. Hedonizm to tylko jedna z możliwości. Da rade zorganizować sobie życie. Ale to trzeba
  • Odpowiedz