Ten polski rynek pracy XD
Aplikowałam na asystentkę biurową w szkole językowej, czyli ogólnie takie 'przynieś, podaj, pozamiataj' za najniższą krajową (tak, wiem, teraz już jest dosyć wysoka XD). Zaprosili mnie na rozmowę, na wejściu dostałam test na inteligencję w stylu "wybierz brakującą figurę", później parę głupawo-podchwytliwych pytań typu "Na dachu było 10 gołębi. Jednego zabito, ile zostało?", później parę zadań matematycznych, jakieś liczenie procentów, niewiadomych i takie duperele.
Później rozmowa, częściowo
Aplikowałam na asystentkę biurową w szkole językowej, czyli ogólnie takie 'przynieś, podaj, pozamiataj' za najniższą krajową (tak, wiem, teraz już jest dosyć wysoka XD). Zaprosili mnie na rozmowę, na wejściu dostałam test na inteligencję w stylu "wybierz brakującą figurę", później parę głupawo-podchwytliwych pytań typu "Na dachu było 10 gołębi. Jednego zabito, ile zostało?", później parę zadań matematycznych, jakieś liczenie procentów, niewiadomych i takie duperele.
Później rozmowa, częściowo
- Corin00
- bareron
- elf_pszeniczny
- a4z4a4
- obuniem
- +1001 innych



























To pytanie kieruję do rekrutacji, hr i ludzi którzy mieli styczność ze stażem ale od strony pracodawcy.
Mam 25 lat i w lipcu jak dobrze pójdzie, to skończę studia. Ze względu na dojazd oraz niezbyt pełną dyspozycyjność godzinową, nie mogłem podjąć się stażu. Zazwyczaj albo brakło mi w czymś wiedzy albo po prostu znalazł się ktoś, kto był w stanie zaoferować pełny etat. Martwi mnie jedna rzecz. Rozmawiając z jedną osobą,
Inna sprawa że lepiej dla Ciebie jeśli ciągle masz status studenta.
Zaakceptował: Eugeniusz_Zua