Czołem Mirki. Mam tu konto od ponad 15 lat, zazwyczaj tylko czytam i scrolluję w piwnicy, ale dzisiaj muszę przerwać milczenie.
Grzejecie słusznie afery z bananowymi oskarkami z Dubaju i patusami drogowymi, ale prawda jest taka, że na drogach zabija coś jeszcze. J----e smartfony i przebodźcowanie. Jakiś czas temu chłop zapatrzony w ekran wymusił na mnie pierwszeństwo (bo mu telefon zadzwonił, zniknęła nawigacja i zgapił swój zakręt w lewo). Ja przeżyłem, mój Bandit
Grzejecie słusznie afery z bananowymi oskarkami z Dubaju i patusami drogowymi, ale prawda jest taka, że na drogach zabija coś jeszcze. J----e smartfony i przebodźcowanie. Jakiś czas temu chłop zapatrzony w ekran wymusił na mnie pierwszeństwo (bo mu telefon zadzwonił, zniknęła nawigacja i zgapił swój zakręt w lewo). Ja przeżyłem, mój Bandit















Rzadko kiedy jeżdżę po autostradach. Przeważnie na lotnisko i z powrotem.
Zawsze było to bardzo stresujące bo albo jedzie się z tirami na prawym pasie albo walka na lewym z szybszymi.
Wczoraj przejechałem kilkaset km po A1.
Jakie to było cudowne doświadczenie po którym nie byłem zmęczony stresem i nerwami.
Odcinkowe pomiary prędkości powinny objąć wszystkie autostrady, drogi szybkiego ruchu i jak największą ilość km dróg
@bigbuck: Szczególnie w Niemczech bez ograniczeń prędkości na autostradach ( ͡° ͜ʖ ͡°)