@japa-cypis: o chollera, ja zagranicą i pierogi bym zjadła, ruskie są najlepsze na świecie, a grzybkami też spoko. Tutaj takie mają śmieszne grzyby a i raz kordyceps trafiłam:) W makro za piątka i jajecznicę z tym zjadłam i poszłam spać, mega realistyczne sny
@Y4B4D4B4DOO_comeback: liście od chłopa kupuje na ulicy, wychodzi w sumie taki miksik, speedball, jak dorwę nowe ładne liście to pokaże, bo mi się akurat skończyly w środku nocy i na dwa kubki mi zostało. To chyba maeng da, ale nie jestem pewna. Gotuję herbatkę i lecą zielone oraz czerwone, kiedyś sobie je segregował i piłam w zależności od potrzeb. Kusi żeby teraz sobie zrobić mega mocny czerwony
Masz rację, są mili i uprzejmi, raczej nie są konfliktowi. Mieszkam z widokiem na morze, ono mnie uspokaja. Ja trochę crackhead i pewnie mi coś z tego zostało ( ͡°͜ʖ͡°) Podobno dużo Polaków osiedliło się w Hua Hin, są nawet nasze restauracje, kiedyś chciałabym się tam wybrać, a nie mam daleko.
Najdluzsze ciagi na tym lecialam, w miedzyczasie z pigułami, nie jadło sie i nie spało po 5 dni xD polecam, ciekawe jaki teraz sort lata. Po tych 5 dniach to człowiek jak z gumy.
Notatka do samej siebie: paracetamol, kofeina i kodeina to diabelska mieszanka Notatka do samej siebie, część druga: hiszpańska hydroksyzyna smakuje dokładnie jak wasabi
Ja tam lubie elaboraty! Chetnie bym przeczytala btw. Powodzenia w trzezwosci, wiosna idzie, rower, wycieczki, pozytywne myslenie. Na pewno jest ciezko, ale jak nie Ty to kto(。◕‿‿◕。)
✨️ Jak pomóc przyjacielowi po rozstaniuⒾ Dochodzi 6 a ja leżę w łóżku po kilkudniowym cugu ze znajomym którego związek zakończył się po 8 latach i nie może tego znieść. Nie potrafię mu ulżyć tego bólu i wolałem zeszmacić się z nim niż pozwolić mu upadać samotnie. Może niedługo się otrząśnie i weźmie za siebie bo to wartościowych chłopak który był w stanie oddać wszystko swojej byłej.
@Nixa06: liście kratomu, w butelce soczek z benadrylem i kratomem, jeszcze pewnie coś tam dodają, liście można żuć, czasem to robię, ale zazwyczaj gotuję w barze liście i piję, w smaku dość cierpkie, fajna faza na co dzień, liście się trafiają czerwone i bardziej takie jak meeeega lekkie opio, a zielone jak stymulant, ale zazwyczaj działanie jest wymieszane i taki mały speedball się robi
Delikatna, na co dzień to stosuję taki speedballik, poprawa nastroju, czasem bardziej stymulująca, czasem bardziej jak opio, a czasem dwa naraz co jest fajne na co dzień, bo fajne na trening, na wycieczkę, do sprzątania, do wszystkiego, a jak się trafi na mocno czerwony sort, to nawet spoko sedacja ale jak ktoś nie bierze mocnych opio na co dzień
@GothBoyy666: Myślę że średnio, pół grama może być. Czasem są ogromne te liście, czasem malutkie, te dziś takie jednolite się trafiły może z 0.4 będzie na jednym. Ja gotuję i piję taki wywar z garnka, czasem cały garnek dziennie idzie xD Ja lubię długo żuć jednego liścia i wtedy jest git. Tylko z alko nie łączyć, bo wątroba płacze. Fajnie jest, no teraz jestem pobudzona, jednej strony łażę po domu,
Da się chyba dostać sproszkowany bez problemu, chociaż u nas nielegalne jest, ale za to Czesi zalegalizowali :) Może stamtąd jakoś tu widzę stronki są, ale z zagranicy łatwiej na pewno, z cebulki o ile zamawiasz stamtąd to na bank. Nie każdemu spasuje, ale jak ktoś chce trochę zejść z ciężkich dragów, to pomaga i człowiek aż tak bardzo nie ma ciągoty, a mu dalej miło i wszystko ogarnia. Brakowało mi tego,
Tak to jest z kratomem, ale sproszkowanego nigdy nie piłam, nie mam porównania co i jak. Może kiedyś bym wysuszyła i przetestowała. Ja lubię w garnku gotować i też ciekawe, zależy od wody jaka jest użyta i te alkaloidy bardziej opio wychodzą przy wodzie alkalicznej smak jest delikatniejszy i robi się czerwona woda, w drugą stronę- mocno cierpkie, bardziej "koksowe". Ale wiesz jak często się mocne opio stosuje to kratom to taka
Z mojej perspektywy raczej nie trzeba uważać, jest to dość bezpieczna używka, ja np żuje długo jednego liścia i efekt pojawia się szybko, co jakiś czas sobie żuje te liście, a gotuję sobie powiedzmy 25 liści i z tego piję co jakiś czas herbatkę. Na 2 litry wody. Od razu, gdy wstaje to ładuje:) Co jakiś czas wypijam po pół szklanki, jak faza schodzi, ale jak ktoś woli mocniej, to może i
Zgadzam się z tym zdecydowanie, czasem szkoda że w barach nie sobie kratomowego drinka zamówić, zamiast alko. Tez nie rozumiem :( Mysle, ze wielu ludziom w pewien sposób pomógł. Sobie pije w szklaneczce elegancko, milo i kulturalnie