konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@AnonimoweMirkoWyznania: na pierwszych wizytach będziesz mieć wywiad. Głównie ty będziesz mówić żeby psycholog miał background co z tobą potem zrobić.
Punkty na kartce to bardzo dobry pomysł, jak zaczniesz mówić emocje potrafią spowodować że się zapetlisz. Niestety po jednej wizycie nie dowiesz się za dużo.

Powiem ci tak, psycholog ma pomóc TOBIE w pracy na sobą. Nie dostaniesz rozwiązania na kartce.

W moim przypadku pierwsze wizyty to właśnie monolog o
  • Odpowiedz
Oddział psychiatryczny dzień 12: pora stąd s--------ć

Idę dziś do chaty. Spałam po prostu wybornie (4,5h snu głębokiego!!!) ale ze wspomaganiem (15mg chlorprotixenu). Czy pobyt tutaj coś mi dał? Myślę że tak, na pewno jakieś narzędzia do pracy z bezsennością i poczucie, że tu nie chodzi o leki tylko o to co się dzieje w mojej głowie.
Oddział oceniam 10/10 jeśli chodzi o personel i troskę o pacjenta. Jeżeli ktoś się jeszcze
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Update: koleś od aferki moczowo-kałowej został zapięty w pasy, bo rzucił się na pielęgniarza ( ͡° ʖ̯ ͡°) dodatkowo laska z ChADem też zapięta dzisiaj w pasy, bo się upsychotyczniła. Ja p------e co za dzień.

#psychiatria #psychonudles
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@send_nudles: macie oddział koedukacyjny? (ʘʘ) U mnie osobne budynki dla kobiet, osobne dla mężczyzn. A że ludziom bardziej biję niż zwykle to może jakaś szczególna faza księżyca albo pełnia. Mi wczoraj też równo o----------o ale przeszło dzisiaj.
  • Odpowiedz
Oddział psychiatryczny dzień 11: pospane
Dni bez leków: 5

Póki co na 5 nocy mam 2 przespane, średnio śpię co 3 noce (jak się zmęczę) co generalnie jest słabym wynikiem. Ale sytuacja oddziałowa i życiowa zmusza mnie do wyjścia w nadchodzącym tygodniu, zatem niebawem będę zawijać tag(oby na zawsze).

Dziś tylko małą afera moczowo-kałowa bo jakiś pan miał cewnik i chodził do łazienki bo cyt. 'chciało mu się szczać'. No więc przy którejś wizycie w
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kot-Pin: standard w ciężkich przypadkach. Pamiętam jak koleś wyszedł półprzytomny z izolatki, wyjął sobie igłę z żyły i ruszył na stołówkę. zanim go lekarze i pielęgniarki obezwładniły zdążył kilku osobom uszlachetnić swoją krwawicą posiłek. Dobrze, że zostało trochę jedzenia bo inaczej miałbym dzień bez obiadu :/
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam problem i już nie wiem co robić.

Długo nie jeździłam samochodem, ale od początku pandemii rodzice zostawili mi autko, z racji tego że mieszkam w dużym wojewódzkim mieście zmuszona jestem tędy pomykać, ale niestety sytuacja zmusza mnie do kombinowania i tu zaczyna, się mój problem, muszę planować zawczasu trasę i wybierać najprostsze drogi.
Podczas przejazdu przez wiadukty, albo podczas stania na czerwonym świetle odnoszę wrażenie jakbym traciła grunt pod nogami,
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oddział psychiatryczny dzień 9: zjazd
Dni bez leków: 3

Dziś w nienajlepszym humorze, bo nie dość że prawie nie spałam, to jak już udało mi się zasnąć na chwilę - miałam koszmar. Śniło mi się, że w moim rodzinnym mieście wybuchła wojna polsko-niemiecka. Strzelali do mnie i mojej rodziny, wszędzie coś wybuchało. Mój tata dostał kulkę pod żebra i zmarł. Obudziłam się w złym nastroju i po śniadaniu poszłam spać dalej. Tzn. 'spać'. Nie
s.....s - Oddział psychiatryczny dzień 9: zjazd
Dni bez leków: 3

Dziś w nienajlepszy...

źródło: comment_1588334238Lv1RDJWuHVBxqg3zVU8FB9.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Od grudnia przyjmowałam duloksetynę w dawce 60mg, ale około 2 tygodnie temu leki mi się skończyły, a nie zapisałam się jeszcze na ponowną wizytę u psychiatry, w związku z czym odstawiłam je z dnia na dzień.
Pomijam tutaj objawy odstawienne, które były dość nieprzyjemne, ale zauważyłam że to co duloksetyna wyciszyła (tj. nadmierny gniew, złość, impulsywne działania, brak kontroli nad sobą) teraz znowu powraca. Np. od grudnia udało mi
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Hej mirki. Moja znajoma ma zdiagnozowaną chorobę afektywną dwubiegunową. Przez ostatnie 2 tygodnie była w fazie, że wszystko jej się chciało, była gadatliwa (aż za bardzo), wymyślała różne rzeczy, biznesy itd. Od paru dni jest dramat. Nie ma z nią często kontaktu, mówi do siebie, słyszy głosy, śmieje się i rozmawia z nieistniejącymi osobami. Chodzi po domu w nocy, ponoć nie da się nad nią zapanować, rozstawia ludzi po
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach