Hej mam problem. Niedawno przeniosłem się z mieszkania w którym spędziłem całe zycie do domu jednorodzinnego. Od tamtej pory budzę się codziennie w nocy i już do samego rana nie mogę zasnąć. Zazwyczaj są to godziny 5-6. Dodam tylko że mieszkam tam może od tygodnia ale bardzo przeżyłem tą sytuację. Czy jest mi ktoś z was w stanie pomóc?
#depresja #psychiatria #sen #nerwica #
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

PolnyCielak: Ja, byłem zbyt gruby, poszedłem na studia po to żeby znaleźć przyszłą żonę a skończyłem na informatyce i od samotności i przepracowania mi odbiło. Uznałem że skoro jestem gruby to się zagłodzę - mniej by bolało moich rodziców. Nie wyszło, po prostu schudłem i skończyłem studia. xD

Zaakceptował: LeVentLeCri
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: psychiatra Ci pomoże ale musisz go potraktować beznamiętnie jak zwykłą drukarkę do recept. testować po kolei kolejne środki może pomoże 3-ci a może 10-ty z kolei środek, to jest zwykła loteria. oczywiście zolpidem nie nadaje się na stałe i nie pomoże w długim terminie. niestety dobieranie leku mmoże trwać bardzo długo,bo do zadziałania leku potrzebujesz 4-6 tygodni plus jakiś 1-2 tygodnie na zresetowanie organizmu po poprzednim syfie i czekanie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#depresja #psychiatria #psychologia boję się ludzi, nie mam o czym z nimi rozmawiać, nie potrafię zawiązywać nowych znajomości, jestem cichy, niepewny siebie, brakuje mi asertywności, uciekam z lekcji angielskiego online, bo boję się odezwać mimo, że angielski mam całkiem dobry... czy to już się powinno leczyć?

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znowu śniły mi się koszmary...

Średniowiecze, uciekałem z zamku, szkoly? gdzie wcześniej zadźgałem mieczem straznika. Przy wyjściu poranilem niczemu winną uczennicę. Pamiętam jej twarz i dlugie lśniące włosy. Po długiej ucieczce, powalony na ziemię, przez użytą na mnie magii, zostałem złapany.


Obudziłem się z uderzającym jak po maratonie sercem...

Obawiam się, że któregoś dnia,podczas snu dostanę zawału i już się nie obudzę. Tym bardziej, że to nie pierwsza taka akcja. (
  • Odpowiedz
Nie wiem od czego zacząć. Otóż poznałem przez internet pewną dziewczynę a raczej już kobietę. Jest rok starsza ode mnie 36 lvl. jest z takiego samego miasta. Po dłuższej konwersacji sporo się od niej dowiedziałem. ma fobie społeczną od 3 lat nie wychodzi z domu nigdy nie pracowała. Mieszka z mamą z którą i tak spędza mało czasu bo często wychodzi. Jej mama robi zakupy. W sumie znamy się pół roku. Ona
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Metrozaur: ja całego filmu na raz, nie obejrzałem od kilku lat. Albo oglądam na raty, albo oglądam kawałek i nigdy do niego nie wracam. Druga sprawa, że bardzo rzadko oglądam filmy i seriale.
  • Odpowiedz
@Zdzichu333: Heheszkując trochę, to depresja faceta jest wtedy kiedy jest on odrzucany w większości sfer życiowych, a depresja kobiety wtedy, kiedy fajny facet nie jest odpowiedniego wzrostu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@aadrion123: Z doświadczenia znajomych warto spróbować psychologa tylko trzeba trafić na dobrego a to sztuka. Też jednak zależy od tego co Cię gnębi. Jak @FIVEGAMING powiedział normikom to pomoże. Ale mi psychiatra powiedział wprost że mi psycholog niewiele pomoże, bo zamiast z nim współpracować będę próbował go zaginać i przekonywać że życie jest ch@jowe. ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lastro: mam to samo. Do dzisiaj żałuję, że chciałem zaoszczędzić na studiach i wróciłem do domu rodzinnego. Jedyne wyjście to wyprowadzanie się, ale wiadomo, że to teraz nie takie łatwe.
  • Odpowiedz
@lastro: ja przeczytałem, ale nie mogę nic doradzić, a jedynie łączę się w bólu, bo mam tak samo.
Co do mieszkania w domu rodzinnym to sam po sobie widzę, że bez szans. Mieszkam sam i jest ciężko produktywnie spędzać czas, ratuje jako taka dyscyplina i planowanie, a w domu muszę się jeszcze dostosować do planu dnia innych, a to zawracanie dupe jakimiś pierdołami... i nikt nie rozumie, że ja potem
  • Odpowiedz