#anonimowemirkowyznania
Macie jakiś cel w życiu? Często zastanawiam się jaki jest cel życia.. szczególnie kiedy wpadam w taki okres gdzie po pracy wracam do domu, ogarniam rzeczy na jutro by znów iść do pracy. Pierwsze moje myśli to - nie ma żadnego celu. Gdy jest lepiej dochodzę do wniosku, że sami nadajemy swój cel i może to być nawet błahostka jak np. jak najwięcej podróżować. Gdy widzę szczęśliwe pary wokół myślę sobie że znalezienie miłości jest wspaniałym celem, przeżywanie wspólnych chwil i tworzenie razem wspomnień. Z drugiej strony jest kiepsko na rynku matrymonialnym, rozwody nie maleją a niektórym znajomym pokończyła się tak wielka miłość, która miała być na lata. Taki brak gwarancji sprawia, że może celem jest skupienie się tylko na sobie i swoich potrzebach. Ostatecznie dochodzę do wniosku, że celem jest hedonizm z umiarem, połączony ze zdrowym egoizmem i rozwojem osobistym. Wyskillowanie się w czymś co jest fajne dla ciebie, z czego będzie kasa na realizowanie swoich zachcianek które sprawiają ci radość. Robienie tylko to na co masz ochotę. Realizowaine swoich potrzeb i interesów. Mniej empatii, zaangażowania, sumienia tak żeby realizować swoje potrzeby ale z umiarem żeby nie zrobić sobie wrogów. Droga samotna a inni są tylko dodatkiem do twojego życia. Złamanie schematów ale nie życie odludka. Akceptacja siebie. To inni mają się dostosować ale nie ty. Pewność swojej wartości i skilli, które dopracowujesz latami. Po prostu korzystanie z życia. Połączenia nerda z alfa mindsetem.
#rozwojosobisty #mindset #przegryw #przemyslenia #zycie #gownowpis #tinder #relacje #zwiazki #samorozwoj #feels #antynatalizm #redpill #samotnosc #nauka
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Macie jakiś cel w życiu? Często zastanawiam się jaki jest cel życia.. szczególnie kiedy wpadam w taki okres gdzie po pracy wracam do domu, ogarniam rzeczy na jutro by znów iść do pracy. Pierwsze moje myśli to - nie ma żadnego celu. Gdy jest lepiej dochodzę do wniosku, że sami nadajemy swój cel i może to być nawet błahostka jak np. jak najwięcej podróżować. Gdy widzę szczęśliwe pary wokół myślę sobie że znalezienie miłości jest wspaniałym celem, przeżywanie wspólnych chwil i tworzenie razem wspomnień. Z drugiej strony jest kiepsko na rynku matrymonialnym, rozwody nie maleją a niektórym znajomym pokończyła się tak wielka miłość, która miała być na lata. Taki brak gwarancji sprawia, że może celem jest skupienie się tylko na sobie i swoich potrzebach. Ostatecznie dochodzę do wniosku, że celem jest hedonizm z umiarem, połączony ze zdrowym egoizmem i rozwojem osobistym. Wyskillowanie się w czymś co jest fajne dla ciebie, z czego będzie kasa na realizowanie swoich zachcianek które sprawiają ci radość. Robienie tylko to na co masz ochotę. Realizowaine swoich potrzeb i interesów. Mniej empatii, zaangażowania, sumienia tak żeby realizować swoje potrzeby ale z umiarem żeby nie zrobić sobie wrogów. Droga samotna a inni są tylko dodatkiem do twojego życia. Złamanie schematów ale nie życie odludka. Akceptacja siebie. To inni mają się dostosować ale nie ty. Pewność swojej wartości i skilli, które dopracowujesz latami. Po prostu korzystanie z życia. Połączenia nerda z alfa mindsetem.
#rozwojosobisty #mindset #przegryw #przemyslenia #zycie #gownowpis #tinder #relacje #zwiazki #samorozwoj #feels #antynatalizm #redpill #samotnosc #nauka
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

































Kiedyś irytujący historyk ale nie tylko on na YouTube nagrał film jak to narkotyki były i są obecne w wojnach aby no właśnie kosztem mięsa armatniego i jego zdrowia obecnego oraz przyszłego wygrać walki.
Kto nie oglądał to polecam.
Tylko