Drzewo: Hej. Brakuje tutaj jakichkolwiek sensownych komentarzy, wiec odpiszę. Będzie bolesne, ale musisz zakończyć tą znajomosc. Wcześniej dobrze będzie sie skonfrontować ze swoimi odczuciami i zobaczyć reakcję. Sama w takim czymś byłam. Trwało troszkę krócej. Bliskosc, dajace wypieki na twarzy rozmowy…
Dopóki 2 (lub więcej) osoby nie określa, ze to w czym są to jest „związek” to go nie ma. Ktoś może traktować Cię tak jakby był z tobą w zwiazku,
  • Odpowiedz
@xWiteQx: telefon zaufania będzie raczej najlepszym pomysłem, ale proponuję ci też wygadać się mi. Jeśli chcesz stwórz na FB fałszywe konto z charakterystycznym avatarem i ja też stworzę fałszywe konto i możemy popisać o tym, co ty na to?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam specyficzną sytuacje : 28 lvl, #programista15k , singiel, praca zdalna (to ważne) ... i mieszkam u mamusi & tatusia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I zastanawiam się co dalej począć z kwestią mieszkania. Przychodzą mi do głowy 3 opcje, ale każda praktycznie mi nie pasuje. Może ktoś będzie miał przemyślenia, podpowie co zrobić albo jak zniwelować wady wskazane w opcjach:

#1 zostać dalej u rodziców : mogę dzięki
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki, czy ktoś z Was brał kiedyś udział w terapii leczenia PTSD?

Mam problem, który ciągnie się latami, uniemożliwia mi normalne egzystowanie, bo wystarczy że pojawi się sytuacja najmniejsza, która przypomina mi te sprzed lat (lata ostrego nękania, ale to takiego z finałem w sądzie...), a momentalnie jestem zniszczony psychicznie, nie mogę nic zrobić, nie mogę się ogarnąć. Moja samoocena jest równa zero, mam depresyjne myśli, nie potrafię nic zaplanować,
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mirki, czy ktoś z Was brał kiedyś u...

źródło: comment_1640390206FwJFIJGUk16GkOeMQD836O.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nawet nie wiem czego oczekuje od was, ale chciałbym napisać, że często doskwiera mi to uczucie, że chciałbym rzucić wszystko i wyjechać autostopem na 2,3,4 miesiące, a może i nawet rok. Jedynie co to byłem 2 razy po 10-12 dni 1. Na bakłanach, 2. Na zachodzie europy.

Tak sobie oglądam Fazowskiego jak jeździ po Iraku, był w Azji to uruchamia mi się jakaś fantazja, że chciałbym tak pojeździć, poczuć znowu
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Jakby kiedyś ogarnął Ciebie potężny w---w w pracy, to możesz zrobić coś podobnego do mnie- wróciwszy do domu, zarezerwowałem bilet do Bangkoku bez możliwości zwrotu. A że nikt nie lubi być kafla w plecy to klamka zapadła ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poleciałem do tej Azji, przez cztery miesiące odwiedziłem siedem krajów, spałem w namiocie, jeździłem stopem itp. Tylko jedna istotna kwestia- musisz mieć trochę odłożonego
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Bliski przyjaciel ze studiów i jego różowa. Mam być chrzestnym, na początku się podjarałem. Kiedyś bardzo religijny itd., wiedz/dzą już że lewicowy i niespecjalnie z KK po drodze. Lubię ich bardzo i ich małego. Powiedzieć, ze nie mogę ? Rodzina różowej typa ze wsi i konserwatywnego środowiska, nie chcę skandali po latach, mogę wujkować młodemu (i chcę!) i bez tego... Otóż co gryzie, jestem biseksualny i nie wykluczone, że
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 25
Zwracam uwagę że tam się przyrzeka że się będzie dziecko w wierze wychowywać ( również jako ojciec chrzestny )... Z powyższego powodu ja odmówiłem już kilka razy ;)
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: powiedz wprost, że nie spełniasz warunków. Jak się różowa uprze, to idź do odpowiedniego proboszcza, powiedz mu szczerze to co nam i nie dostań zgody na bycie rodzicem chrzestnym. Będzie trochę boleć, ale lepiej teraz niż potem, jak zabrniesz w ślepą uliczkę ściemy i ukrywania.
  • Odpowiedz
O, tak, genialny pomysł mirku, to będzie wspaniały i satysfakcjonujący związek, oparty na kłamstwie i oszustwie, związek, gdzie druga strona jest kompletnie niegodna zaufania, gdzie nie rozmawia się o przeszłości ani chyba w ogóle o niczym się nie rozmawia. Bo nie ma opcji, żeby utrzymywać długi czas tak wielopoziomową i skomplikowaną, zmyśloną historię jak roczny związek xDD Przecież po każdym związku zostają jakieś chociażby wspólne zdjęcia z byłym/byłą, jakieś anegdotki, czasem się
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Dzień dobry, przychodzę do was - bardziej obeznanych ludzi w kulturze z pytaniem jak się zachować w takiej sytuacji.

Słowem wstępu jestem z dalszą rodziną i rodzoną siostrą na spacerze w miejscu gdzie było trzeba zapłacić za wstęp (zapłaciła dalsza rodzina, chciałem kilkukrotnie oddać siano lecz nie chcieli), przechodzimy koło budek z jedzeniem - pada od kogoś pytanie czy ktoś coś chce - wszyscy odpowiedź negatywna, przechodzimy koło następnej i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli nikt nie chciał to dobrze że nie kupiłeś. Dorosłe osoby powinny umieć wyartykułować swoje potrzeby a niekulturalnym byłoby gdybyś im wcisnął te frytki i musieliby z grzeczności je zjeść. Być może oni nie jedzą śmieciowego żarcia na mieście.
Gorzej zrobiłeś że poprosiłeś siostrę o częstowanie. Wspólny wypad to nie miejsce na wychowywanie publiczne siostry. To powinno wyjść z jej inicjatywy jeśli już.
  • Odpowiedz