#anonimowemirkowyznania
Nawet nie wiem czego oczekuje od was, ale chciałbym napisać, że często doskwiera mi to uczucie, że chciałbym rzucić wszystko i wyjechać autostopem na 2,3,4 miesiące, a może i nawet rok. Jedynie co to byłem 2 razy po 10-12 dni 1. Na bakłanach, 2. Na zachodzie europy.

Tak sobie oglądam Fazowskiego jak jeździ po Iraku, był w Azji to uruchamia mi się jakaś fantazja, że chciałbym tak pojeździć, poczuć znowu
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Jakby kiedyś ogarnął Ciebie potężny w---w w pracy, to możesz zrobić coś podobnego do mnie- wróciwszy do domu, zarezerwowałem bilet do Bangkoku bez możliwości zwrotu. A że nikt nie lubi być kafla w plecy to klamka zapadła ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poleciałem do tej Azji, przez cztery miesiące odwiedziłem siedem krajów, spałem w namiocie, jeździłem stopem itp. Tylko jedna istotna kwestia- musisz mieć trochę odłożonego
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Bliski przyjaciel ze studiów i jego różowa. Mam być chrzestnym, na początku się podjarałem. Kiedyś bardzo religijny itd., wiedz/dzą już że lewicowy i niespecjalnie z KK po drodze. Lubię ich bardzo i ich małego. Powiedzieć, ze nie mogę ? Rodzina różowej typa ze wsi i konserwatywnego środowiska, nie chcę skandali po latach, mogę wujkować młodemu (i chcę!) i bez tego... Otóż co gryzie, jestem biseksualny i nie wykluczone, że
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 25
Zwracam uwagę że tam się przyrzeka że się będzie dziecko w wierze wychowywać ( również jako ojciec chrzestny )... Z powyższego powodu ja odmówiłem już kilka razy ;)
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: powiedz wprost, że nie spełniasz warunków. Jak się różowa uprze, to idź do odpowiedniego proboszcza, powiedz mu szczerze to co nam i nie dostań zgody na bycie rodzicem chrzestnym. Będzie trochę boleć, ale lepiej teraz niż potem, jak zabrniesz w ślepą uliczkę ściemy i ukrywania.
  • Odpowiedz
O, tak, genialny pomysł mirku, to będzie wspaniały i satysfakcjonujący związek, oparty na kłamstwie i oszustwie, związek, gdzie druga strona jest kompletnie niegodna zaufania, gdzie nie rozmawia się o przeszłości ani chyba w ogóle o niczym się nie rozmawia. Bo nie ma opcji, żeby utrzymywać długi czas tak wielopoziomową i skomplikowaną, zmyśloną historię jak roczny związek xDD Przecież po każdym związku zostają jakieś chociażby wspólne zdjęcia z byłym/byłą, jakieś anegdotki, czasem się
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Dzień dobry, przychodzę do was - bardziej obeznanych ludzi w kulturze z pytaniem jak się zachować w takiej sytuacji.

Słowem wstępu jestem z dalszą rodziną i rodzoną siostrą na spacerze w miejscu gdzie było trzeba zapłacić za wstęp (zapłaciła dalsza rodzina, chciałem kilkukrotnie oddać siano lecz nie chcieli), przechodzimy koło budek z jedzeniem - pada od kogoś pytanie czy ktoś coś chce - wszyscy odpowiedź negatywna, przechodzimy koło następnej i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli nikt nie chciał to dobrze że nie kupiłeś. Dorosłe osoby powinny umieć wyartykułować swoje potrzeby a niekulturalnym byłoby gdybyś im wcisnął te frytki i musieliby z grzeczności je zjeść. Być może oni nie jedzą śmieciowego żarcia na mieście.
Gorzej zrobiłeś że poprosiłeś siostrę o częstowanie. Wspólny wypad to nie miejsce na wychowywanie publiczne siostry. To powinno wyjść z jej inicjatywy jeśli już.
  • Odpowiedz
@safemoon: wiem, że są setki ludzi tak żyjących ale mnie osobiście to przytłacza. Mimo samorozwoju osobistego, kariery zawodowej za granicą. Przyjeżdżma do Poali i zderzam się ze ścianą. Rozmwy które setki razy odbywam w myślach, przebiegają zgoła inaczej i kończą się zupełnie innym rezultatem. Chciałbym odmienić ich życie ale przedwwszystkim swoje własne, gdyby Ci ludzie chcieli zrozumieć. A jednocześnie wiem, że szans na to nie ma żadnych...
  • Odpowiedz
@Bufalobil: Raz pojechaliśmy do cioci i był tam też drugi wujek, ogólnie ze 20 osób przy stole. Wujek ma jakiś januszex i się chwalił że sie dorobił i kupił se nissana kaszkaja. Kuzynka mu coś odpowiedziała typu "aj tam pieniadze nie sa najwazniejsze" a ten jak sie w-----ł "co ty mi tu jak śmiesz nigdy cie nie będzie stać na takie auto" xD

Z niektórych łatwo wieśniak wychodzi. z 10
  • Odpowiedz