Czy w internecie istnieje strona gdzie można sobie kupić L4? W pracy mamy takiego kolegę, którego więcej nie ma niż jest. Pomyślałem - może po prostu taki chorowity, ale zawsze te jego choroby pokrywają się z jakimś ważnym terminem. Na początku pisał na Slacku, że jest chory i informował cały zespół do kiedy go nie będzie. Jak już stało się to jego nawykiem, przestał informować zespół czy chociażby samego team leadera o
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy w internecie istnieje strona gdzie można sobie kupić L4?


@o__0: skądże, ani jednej, skąd ten pomysł, przecież nie można wpisać w google l4 online
  • Odpowiedz
@Apokryf: że wszystkie kwadraciki nie będą zazielenione, jeden kwadraciki reprezentuje dzień, im więcej kontrybucji danego dnia tym zmienia się gradient zieleni. Dzień bez kontrybucji == szary dzień -> przerwanie trawnika
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@Mlody_Dron_0700: To była moja pierwsza praca, i na początku z robotą było trudno. Pierwsze kilka lat pieniądze były ok, praca była inna ale satysfakcjonująca. Uznałem że przez kilka lat będę robił żeby nabrać doświadczenia, potem wpadłem na genialny pomysł czyli krypto gdzie zarobiłem skromnie. Chociaż to opowieść na inny temat bo w pewnej chwili miałem mnóstwo hajsu i mogłem rzucić robotę z dnia na dzień. Dziś jestem lekko na plusie
  • Odpowiedz
@Wwolt Jesli odnajdujesz sie w tym fachu i sprawia Ci to przyjemność to super bo masz już solidne zaplecze a szukanie nowej pracy będzie bardzo ekscytujące i fajne, ja tak mam. Powodzenia Mirek, odpocznij sobie, z takim nastawieniem na pewno znajdziej dobrą pracę, w której jeszcze bardziej się rozwiniesz.
  • Odpowiedz
@Arlekin29: Różnie jest: jak byłem w banku, to z zasady nie było nadgodzin płatnych, tylko odbiór; z kolei kolega robi na zakładzie, to mają w soboty dodatkowo płatne. Ale chyba z reguły cisną na odbiór jak nie ma roboty.
  • Odpowiedz
Jestem prawdziwym pasjonatem programowania, a nie jakimś tam CRUDziarzem, który spędza 8 godzin dziennie na klepaniu kodu w stylu: "insert, update, delete" i uważa, że osiągnął szczyt programistycznej kariery. Ja żyję kodem, oddycham kodem, śnię o kodzie. Nie ograniczam się do nudnych aplikacji do zarządzania bazą danych, które mogłyby zostać zastąpione tabelką w Excelu. Moje projekty to sztuka – optymalizacja algorytmów, systemy rozproszone, kodowanie na granicy możliwości ludzkiego umysłu.

CRUDziarze? Oni kończą pracę
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem pasjonatem i w tym wpisie mam zamiar wyjaśnić wszystkich CRUDziarzy, normików, dynamicznych oskarków, pozerów, sprzedawców i innych pod człowieków. To wy zepsuliście i stale psujecie branżę. Jesteście leniwi, fałszywi, toksyczni i przede wszystkich niekompetentni. Zamiast być przykładem, dokształcać się, reprezentować profesjonalne postawy i dowozić dobry, zoptymalizowany i przejrzysty dla usera produkt, m.in. pisząc dobry kod i będąc sensownym na spotkaniach to wolicie pruć się na wykopie i ogólnie w internecie. Obwiniacie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach