via Wykop Mobilny (Android)
  • 16
O Boże, co ja właśnie zobaczyłam na jednej z grupek związanej z rękodziełem...

Świeczki, możliwość zrobienia też takich figurek.
Pomysł na sposób, w jaki można poinformować rodzinę o ciąży, prezent dla przyszłej mamy, prezent na baby shower albo jako prezent dla lekarza prowadzącego ciążę xD
No kurde XDDDD
Obrzydliwe
#ciaza #porod #rozowepaski #logikarozowychpaskow #rekodzielo #diy #heheszki #ginekologia
Amestris - O Boże, co ja właśnie zobaczyłam na jednej z grupek związanej z rękodziełe...

źródło: comment_1651075846vJk0zleycY2yvrwhb5cQyF.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witajcie wykopowiczki

Moja narzeczona pisze magisterkę z położnictwa, potrzebuje pomocy przy ankiecie ;) Aktualnie jest około 80 kobiet a dobrze jakby było ponad 100 :)

Pomożecie?
Ankieta
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Pytanie głównie do różowych, żona jest w 6miesiacu ciąży, termin na 15czerwca. Chcielibyśmy gdzieś wyskoczyć na 2-3 dni bo później po porodzie nie będzie szans przez pewnie rok. Myślimy nad dwoma dniami w Zakopcu i jeden dzień Kraków. Tu moje pytanie: czy kobieta w ciąży w 6miesiacy moze jechać w góry ? Naczytałem się wcześniej że nie zaleca się bo jest skok ciśnienia i to może zaszkodzić, jednak głównie
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzy tygodnie temu moja żona urodziła mi syna poprzez cesarskie cięcie:)
Teraz jak już dochodzi do siebie to zaczęła się zastanawiać kiedy i czy w ogóle ten brzuszek który pozostał się wchłonie? Czytała duzo na ten temat i opinie są różne, chciałbym jej pomóc ale nic poza poradami typu badz cierpliwa i daj sobie czas nie sprawiają że się uspakaja.
Czy znacie jakieś sprawdzone sposoby na skuteczne pozbycie się tego brzuszka?
Wołam
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#ciaza #maciezynstwo #dziecko #porod #prawo #poznan

Nie sadzilem ze nigdy bede "dotykal" tego tematu, ale poniewaz dotyczy to mojej sisotry chailem zapytac czy ktos z Was ma jakiekolwiek doswiadczeni w tym temacie.
Doskonale wiem ze temat i opinie sa skrajne, ale teraz juz widze i wiem ze punkt widzenia jest zalezny od punktu siedzenia. Siostra jest w 20 tyg
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: postepowanie w takim przypadku to postawa wyczekująca, obserwacja stanu matki i dziecka. Odejście wod płodowych nie jest bezpośrednim wskazaniem do natychmiastowego zakończenia ciąży. 20 tc to już wysoko, jeszcze 2-3 tygodnie i wczesniak będzie miał szansę na przeżycie. Komplikacje przy wczesniactwie to loteria.
  • Odpowiedz
Zainspirowana wpisem @veganka_ wrzucam zdjęcie obiadu na oddziale ginekologiczno- położniczym w Szpitalu Praskim w Warszawie. Każdego dnia wybiera się 1 z 3 propozycji obiadowych w menu na kolejny dzień, jedna z nich jest wegetariańska. Porcje są naprawdę solidne a jedzenie smaczne. Śniadania i kolacje są dość podobne do siebie, aczkolwiek jedzenia jest sporo nawet jak dla matki karmiącej ciągle wygłodniałego ssaka. Herbata oraz woda są dostępne na korytarzu. Po porodzie, mimo
rzepichaslowianka - Zainspirowana wpisem @veganka wrzucam zdjęcie obiadu na oddziale ...

źródło: comment_1640885294XSvEbaISYpwY9NlD1AtoNY.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sophisticated7: ile kobiet tyle opinii. Zona rodzila u malarkiewicza i mowi ze nigdy wiecej, bratowa rodzila u malarkiewicza i nie wyobraza sobie gdzie indziej. Od siebie moge powiedziec tylko tyle, ze jak cos sie z dzieckiem dzieje po urodzeniu to go przewoza a matka zostaje
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Żona w piątek jedzie na cesarkę, a ja siedzę w izolacji z covidem... Dużo tracę nie będąc przy dziecku od razu, tylko po tygodniu? Czytałem o tym całym kangurkowaniu itp i trochę mi smutno z powodu dziecka. Że już o tym, że nie będzie mnie przy niej w szpitalu nie wspomnę:(
#ojcostwo #ciaza #porod #pytanie #macierzynstwo

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Rodziłam przed covidem i kangurowania i tak nie było. Myśle ze największa strata jest taka ze nie pomożesz żonie po operacji w pierwszych dniach, które niestety są ciężkie. Czy może liczyć na pomoc kogoś innego? No a ze dziecka nie zobaczysz od razu musisz się po prostu pogodzić, dla dziecka to wszystko jedno w tym pierwszym tygodniu raczej.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania nie zadręczaj się tym, nie masz już na to wpływu. Będzie dobrze, po tygodniu sobie wszyscy odbijecie. Bądźcie dużo na linii, rozmowy video to chociaż namiastka prawdziwego kontaktu.

Uszy do góry za moment będziesz Tatą i cały świat się zmieni na lepsze <3
  • Odpowiedz
Ehh ten koronawirus to śmiechu warte... żona ma termin cesarki na 4 stycznia i dzisiaj się dowiedzieliśmy, że duże prawdopodobieństwo jest, że nawet nie będę miał możliwości odwiedzenia własnej żony i nowo narodzonej córki... A jak już to na całe 20 min. Masakra xd to nie jest jakieś łamanie praw ojca czy co xd Nie wspomnę o tym, że po cesarce przydała by się jednak pomoc żonie, nawet podejść do łazienki czy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@mako37: rok temu rodziłam sama, siedziałam 10dni sama w szpitalu, bez możliwości zobaczenia się z kimkolwiek.. masakra, że to dalej się dzieje. Dużo siły Wam życzę.
  • Odpowiedz
@mako37: niestety ale chyba prawie wszędzie tak jest, żona 2 raz w tym roku jest z młodszym synem w szpitalu - teraz już tydzień siedzą - jeżdżę tam tylko żeby przywieźć nowe ubrania, jedzenie i torbę zostawiam pod drzwiami oddziału... Szkoda gadać, współczuję każdemu co jest/ ma jakąś styczność z szpitalem. Dużo siły i powodzenia
  • Odpowiedz
@straszna_quokka: Nasze pierwsze dziecko rodziło się w szpitalu na Starynkiewicza, drugie w Medicover. Nie chce mi się rozpisywać na temat Twoich uwag, bo 9/10 wynika z Twoich wygórowanych oczekiwań wynikających chyba z tego ze naoglądałas się amerykańskich filmów o amerykańskich prywatnych klinikach. Napisze tylko, ze gdybys trafiła z takim nastawieniem do publicznego szpitala, najprawdopodobniej wyskoczyłabys przez okno.
  • Odpowiedz
@Jaroslaw_Keller: Chyba nie doczytałeś, że teściowa przepracowała prawie 30 lat w publicznych szpitalach i sama była w szoku. Opowiadając tą historie wśród znajomych którzy rodzili w państwowych szpitalach poza Warszawą, załapali się za głowę np. węzidełko diagnozowali i podcinali w szpitalu.

Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania. Jeżeli komuś pasuje jakość obsługi niech korzysta. Możesz opisać własne doświadczenia. Ja nie jestem typem niewolnika za własne zarobione pieniądze, żeby chwalić
  • Odpowiedz