@wuwuzela1: nie wywodze sie ze sluzby zdrowia, ale mialem tyle kontuzji i uszkodzen ciala w zyciu, ze moge powiedziec, ze jestem ekspertem. Otoz ja bym to olal, szczegolnie po dwoch dniach. Idac z czyms takim do lekarza, w szczegolnosci mezczyzny, narazilbys sie na kompromitacje i podkreslenie swojego statusu jako samca sigma. Pozdrawiam cieplutko.
  • Odpowiedz
@FueGo: "zluzuj konie" (po polsku nie brzmi to tak dobrze). To były ćwiczenia, pracuję w firmie z żółtymi samochodzikami. Dostałem zaproszenie na te ćwiczenia w roli jaką miałeś okazję obserwować. Mam uprawniania, drona w klasie pozwalającej na loty nad ludzmi i zgromadzeniami, zgłosiłem lot i zakończyłem przed czasem, bo szybko się uwineli, dodadtowo wiało tam wyżej (do 120 metrów nawet nie doleciałem).
  • Odpowiedz
Co gdyby zadzwonił na 112 bo ktoś potrzebował pomocy i zamiast podać swoję imię i nazwisko


@Anonek463: Podajesz adres, co się dzieje, ew. szczegóły (pali się śmietnik przy domu, czy dom przy śmietniku, leży i się nie rusza, czy leży na kosie kolegi i się nie rusza, itd), a potem to już twoja decyzja. Po telefonie cię mogą namierzyć, ale pewnie będą mieli to w dupie.
  • Odpowiedz
@pikachu-pikachu-2137: dzwoń do ośrodka dla dzikich zwierząt, na samej wodzie nie będzie przecież żył, a karmić trzeba zależnie od gatunku. On wygląda na podlota kosa, ale mogę się mylić. Zrób jakieś wieczko do tego pudełka, zrób w nim dziury, żeby powietrze mogło wlatywać i zamknij, przebywanie na widoku to dla niego ogromny stres. Najbardziej mu pomożesz kontaktując się z ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt albo jakąś ptasią fundacją w okolicy. Wtedy
  • Odpowiedz
Mirki,

Czy można dzwonić na straż pożarną by pomogli wnieść niepełnosprawnego emeryta, po powrocie ze szpitala na piętro jego domu?

Przy wizycie pogotowia ratownicy wezwali straż do pomocy w zniesieniu na noszach.

Czy
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GajuPrzegryw: pogotowie dzwoniło bo było pewnie zagrożenie życia i musieli go odstawić do szpitala. Po przebadaniu go w szpitalu już tego zagrożenia nie ma więc nie przyjadą strażacy. Poproś sąsiadów
  • Odpowiedz
@wonsz_smieszek @moniuszki @jmuhha @galonim

Dzięki za info Mirki.

Zapytam o transport w szpitalu. Znajomego mam na mieście jednego i we dwóch go nie wniesiemy. Sąsiedzi to po lewej stronie 3 domy ode mnie same 70-80 latki mogą przyjść popatrzeć, ale jakby chcieli pomóc to po nich by karetka jechała.( ͡° ʖ̯ ͡°)

Po prawej stronie idiota który prędzej by komuś nogę podstawił niż pomógł.(
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dayrex: Nie ma ogólnopolskiego standardu, każde województwo inaczej, plus w każdym pojeździe każdej służby + służbach ochotniczych może być inna mapa niż w centrum. Możesz się przejść/przejechać do CPR i zagadać z dyspozytorami. Im zależy, żeby zespoły miały sprawną nawigację.
  • Odpowiedz
@Dayrex w systemie z którego korzysta zespół ratownictwa medycznego jest Automapa, ale jeszcze nie widziałem żeby ktoś jej używał. Zazwyczaj używane są własne smartphony - Google maps, waze itp., co kto lubi.

W dyspozytorni natomiast są mapy geoportalu, jakieś nakładki przez api czy inne technikalia. W tych programach adres jest podpowiadany przez słownik, nie można wymyślić adresu. Można za to doprecyzować go ręcznie ustawiając na mapie - jeżeli jesteś w stanie
  • Odpowiedz
#112 #pogotowie #zalesie
Wczoraj pojechałem na #nocnazmiana do pracy. Młody gorączkował (ma 2 lata). Temperatura ok 39 stopni. Dostał leki więc stwierdziłem, że wszystko będzie dobrze. Koło północy żona do mnie dzwoni, że temperatura nie spada, a rośnie i jest ponad 40. Nie mogłem od razu wyjść więc zadzwoniła na numer alarmowy 112.
I tu stało się to co mi podniosło ciśnienie do 200.
Miły pan przekierował
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vinyl17: "Żona powiedziała, że jest sama i nie ma w tej chwili auta z fotelikiem. Zapytała czy może przyjechać karetka."
A to nie mozna poprosic znajomego czy zadzwonic po taksowke tylko dzwonic po karetke kvrwa??
Najlepiej pozalowac kvrwa pare groszy i pozniej krecic afere w internecie.
To samo SORy zaj3bane matkami, bo fluk sie skaleczyl w palec czy ma kilkugodzinna sraczke.
  • Odpowiedz
  • 264
@vinyl17: takich bombelków z gorączką jest dziennie kilkadziesiąt tysięcy na całą Polskę. Nie ma tylu karetek żeby ich przywieźć nie mówiąc o tym że na 99% nic im nie będzie a karetka może nie dojechać do kogoś umierającego
  • Odpowiedz