#polskiedrogi co za debil kazał pozmieniać tak sygnały dźwiękowe w pojazdach uprzywilejowanych, że ich nie słychać?
Kiedy odbierałem prawko 10 lat temu to mimo głośniejszej muzyki mogłem je usłyszeć. Aktualnie muszę często patrzeć w lusterka, nigdy nie blokuję sobie widoku tylnej szyby, muzykę mam na poziomie 7 z bodaj 20, auto tylko ciut młodsze. Jeżdżę miesięcznie po 2000km i staje się ta ciągła uwaga do tyłu męcząca.
Sam dźwięk też
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@antarhei: sygnały są raczej spoko, natomiast oni mogą tą głośność regulować i nie zawsze jadą na pełen regulator.
Może do karetek prywaciarze montują byle tańsze, więc to pewnie nie dorównuje strażackim czy policyjnym sygnałom "z przetargu" :)

Do tego 10 lat temu miałeś pewnie starsze, gorzej wyciszone auto i lepszy słuch zwłaszcza w wyższych częstotliwościach.

Sam dźwięk też jest mniej piskliwy jak wcześniej.

@antarhei: Z wiekiem spada wrażliwość
  • Odpowiedz
@antarhei: nie wiem czy to ma jakiś związek ale na lokalnych forach ciągle pojawiają się komentarze ludzi, którzy sprowadzili się na wieś i prują się o to że OSP wyje przed wyjazdem do pożaru, OSP jak jedzie to niepotrzebnie wyje itp.

Może to ma jakiś związek.
  • Odpowiedz
@wuwuzela1: nie wywodze sie ze sluzby zdrowia, ale mialem tyle kontuzji i uszkodzen ciala w zyciu, ze moge powiedziec, ze jestem ekspertem. Otoz ja bym to olal, szczegolnie po dwoch dniach. Idac z czyms takim do lekarza, w szczegolnosci mezczyzny, narazilbys sie na kompromitacje i podkreslenie swojego statusu jako samca sigma. Pozdrawiam cieplutko.
  • Odpowiedz
@FueGo: "zluzuj konie" (po polsku nie brzmi to tak dobrze). To były ćwiczenia, pracuję w firmie z żółtymi samochodzikami. Dostałem zaproszenie na te ćwiczenia w roli jaką miałeś okazję obserwować. Mam uprawniania, drona w klasie pozwalającej na loty nad ludzmi i zgromadzeniami, zgłosiłem lot i zakończyłem przed czasem, bo szybko się uwineli, dodadtowo wiało tam wyżej (do 120 metrów nawet nie doleciałem).
  • Odpowiedz
Co gdyby zadzwonił na 112 bo ktoś potrzebował pomocy i zamiast podać swoję imię i nazwisko


@Anonek463: Podajesz adres, co się dzieje, ew. szczegóły (pali się śmietnik przy domu, czy dom przy śmietniku, leży i się nie rusza, czy leży na kosie kolegi i się nie rusza, itd), a potem to już twoja decyzja. Po telefonie cię mogą namierzyć, ale pewnie będą mieli to w dupie.
  • Odpowiedz
@pikachu-pikachu-2137: dzwoń do ośrodka dla dzikich zwierząt, na samej wodzie nie będzie przecież żył, a karmić trzeba zależnie od gatunku. On wygląda na podlota kosa, ale mogę się mylić. Zrób jakieś wieczko do tego pudełka, zrób w nim dziury, żeby powietrze mogło wlatywać i zamknij, przebywanie na widoku to dla niego ogromny stres. Najbardziej mu pomożesz kontaktując się z ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt albo jakąś ptasią fundacją w okolicy. Wtedy
  • Odpowiedz
Mirki,

Czy można dzwonić na straż pożarną by pomogli wnieść niepełnosprawnego emeryta, po powrocie ze szpitala na piętro jego domu?

Przy wizycie pogotowia ratownicy wezwali straż do pomocy w zniesieniu na noszach.

Czy
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GajuPrzegryw: pogotowie dzwoniło bo było pewnie zagrożenie życia i musieli go odstawić do szpitala. Po przebadaniu go w szpitalu już tego zagrożenia nie ma więc nie przyjadą strażacy. Poproś sąsiadów
  • Odpowiedz
@wonsz_smieszek @moniuszki @jmuhha @galonim

Dzięki za info Mirki.

Zapytam o transport w szpitalu. Znajomego mam na mieście jednego i we dwóch go nie wniesiemy. Sąsiedzi to po lewej stronie 3 domy ode mnie same 70-80 latki mogą przyjść popatrzeć, ale jakby chcieli pomóc to po nich by karetka jechała.( ͡° ʖ̯ ͡°)

Po prawej stronie idiota który prędzej by komuś nogę podstawił niż pomógł.(
  • Odpowiedz