@Ramone: żeby dostać taką rachunek musi gościa PLK ścigać. Nie mogę się wypowiadać za cały kraj ale u nas jak ktoś wyłamie i okaże skruchę kontaktując się szybko z kimś z obsługi to generalnie kończy się tylko na kilku stówach od policji.
  • Odpowiedz
@CreativePL: A w którym szpitalu leży?
Mój ojciec nieco ponad 3 tygodnie leżał właśnie z powodu COVID w szpitalu na Arkońskiej. Tam akurat nie było problemu z dostarczeniem jedzenia czy czegokolwiek. Po prostu była szafa, w której w podpisanej torbie można było pacjentowi dostarczyć w sumie wszystko.

Aczkolwiek wiem doskonale od osoby, która pracuje na oddziale COVIDowym, że generalnie większość pacjentów praktycznie nie może wychodzić poza swoją własną salę. Więc
  • Odpowiedz
Dziwna sytuacja, kręć Małysza. W Krakowie do wsyztskich szpitali możesz podawać rzeczy przez ochronę, oni to zanoszą na oddziały i nie ma z tym problemów
  • Odpowiedz
Miruny, proszę o pomoc! Nagła utrata widzenia w jednym oku!

Wczoraj mój ojciec po kąpieli nagle utracił widzenie w lewym oku. Kompletna czerń, bezbolesnie. Od razu zbadane ciśnienie - wysokie (178/101), zdolności motoryczne normalne, mimika twarzy prawidłowa, reakcja źrenicy na światło w normie (przy zamkniętym prawym oku źrenica lewego rozszerzała się). Wezwałem karetkę. Konsultacje u okulisty na oddziale szpitalnym. Badanie dna oka nie wykazało czy to zator, zostały podane kroplówki przeciw zakrzepne
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miks @Slimshader @Dutch @Kafelkiszczescia :
Wybaczcie majówka i trochę było spraw na głowie aby odpisać. Tata jest już w domu, opiszę jak to określił. Centralnie okrągły punkt w którym widzi normalnie, ostro, następnie pierścień plam (coś na zasadzie jakby ktoś pomaczał palce w maśle i pobrudził ekran), a potem wokół normalnie. Ogólnie cały czas poprawa i coraz lepiej. Leczenie wyłącznie farmakologiczne, zero zabiegów, na poprawę krążenia krwi, hamowanie
  • Odpowiedz
@doges: popatrz- podajesz fakty i wszystko na tacy ale ludzie wypierają rzeczywistość. To jest psychoza społeczna i paranoja. Taki wpisz powinien ujrzeć światło dzienne ale ludzie żyją jak w bańce. Heh nic nie dociera. Nie ma co nawet kogokolwiek namawiać bo to zawsze kończy się agresją.
  • Odpowiedz
Mirki, właściwie od czego zależy wybór metody wymazu? Od punktu pobrań? Zawsze miałam patyk w nos i jechane, a wczoraj najpierw gmeranie w gardle, a później lekko w nosie. Wynik z "tradycyjnego" wymazu niejednoznaczny, wymaz wykonany nowa dla mnie metoda negatywny (oczywiście system leży i kwiczy i na kwarantannie oficjalnie dalej jestem xdd). To kwestia przeszkolenia danej osoby i czy ma to jakiś wpływ na wiarygodność testu pcr? Zarażać nikogo nie mam
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach