Powiedzcie Mirki, jak to możliwe, że w nowym bloku (ściany żelbet) na ostatnim piętrze słyszę jakieś kroki chodzenia sąsiadów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wydaje mi się na 90%, że to kroki sąsiada zza ściany. Słychać wyraźnie pogłos chodzenia, jak przesuwa jakieś meble to słychac to tak jakby był 1m ode mnie. Normalnych rozmów nie słychać (może minimalnie), ale jak zbierze się w kilku chłopa to już tak, a jak zaczną krzyczeć no to słychać mocno wytłumiony dźwięk. Generalnie ktos tu coś spierd## i zastanawiam się kto. :) Sciana ma 25cm grubości bodajże, żelbet. Co ciekawe, kiedy gość robił mi remont innego pokoju i coś bardziej kuł, to stwierdzil, że sciana jest jakaś pusta w środku. Nie wiem czy tak trafił czy co.
Ja tej ściany która mnie z nim dzieli nie kułem oprócz zmiany gniazdek. On po drugiej stronie ma salon z aneksem, obstawiam, że tam ma kuchnię. Teoria jest więc taka, że wkuł rury od kuchni bo może przenosił albo po prostu deweloper spieprzył temat. No chyba, że to normalne w nowym budownictwie ale mi się nie wydaje.
Problem nie jest jakiś bardzo poważny, ale jeśli gość który jest za ścianą i czasem sprowadza kumpli i czasem odpali muzykę, zostanie zastąpiony rodzinką z psem i biegającymi dziecmi to nie będzie ciekawie, a to sypialnia. Czy przy takim rodzaju dzwiekow izolacja tej sciany w przyszłosci ma sens? Rozkminiam naklejenie na obecną ścianę mat akustycznych, potem wełna mineralna akustyczna i karton gips też z jakichś płyt które niby izolują. Problem w tym, że pokój jest mały i max 10-12cm bym mógł zrobic warstwę czegoś



























Jakie są wady mieszkania w szeregówce na gównoosiedlu łanowym w polu kapusty vs nowe budownictwo w średnim miejscu w #warszawa dla dwójki kidultów? Porównujemy względem mieszkania, a nie domu, który na tym etapie życia kategorycznie wykluczam.
Zalety jakie widzę:
- łapie się na #bk2%
- większy
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi