Mój pierwszy Sylwester / Nowy Rok w Polsce od 10 lat \o/ Trochę się odzwyczaiłem od fajerwerków - to, co się jednak dzieje na osiedlach to mimo wszystko lekka przesada. Pojedyncze strzały (rakiety/petardy) słychać od kilku dni. Wczoraj ostrzej zaczęło się już około godziny 17-stej, północ to armagedon. Zrozumiem jeszcze niektóre kolorowe rakiety, ale walenie petardami tego kalibru między blokoami jest lekką przesadą. Inna sprawa to śmieszki, co celują specjalnie udziom po