Wypadałoby napisać rozdział II, akurat mam spokojny okres w pracy więc jedziemy. Rozdział I

Rozdział II – Derealizacja

Początkowo nie wiedziałem z czym miałem do czynienia. Dziwny był to stan, wyobcowania, stępienia zmysłów, wegetacji. Wszystko się wydawało odległe, do tego ta niemożność skupienia wzroku na jednym punkcie, jakbym miał niezcentrowane oczy, tekst się rozmazywał podczas czytania. Ogólnie podobny stan do kilku piwek na smutno, przy rozwijającej się chorobie i osłabieniu.
Wyobraź sobie, że masz coś
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

identycznie jak u mnie. Szkoda, że świadomość społeczna jest tak mała i sami nie jesteśmy w stanie ocenić naszego "drugiego zdrowia". Te schematy prawie zawsze się u wszystkich powtarzają. Gdyby tak udało się chociaż jedną osobę wcześniej "wyłapać" i oszczędzić jej trochę cierpienia...
  • Odpowiedz
@Raditz: Dokładnie, ile ja bym dał żeby ktoś mi o tym wszystkim powiedział zanim to się rozwinęło... Dlatego właśnie spisuję to co mi się przydarzyło z nadzieją, że ktoś zdusi to w zarodku ;)
  • Odpowiedz
W komentarzach do tego wpisu, trochę mirków prosiło abym napisał coś więcej, jak to zrobiłem, jak to wyglądało, co robiłem, czego unikałem, ile co trwało, jakie leki itp. W każdym razie chcieli dowiedzieć się czegoś co mogłoby także im pomóc, ale z ust kogoś kto to przeżył i udowadnia, że można.
Więc postanowiłem, że napiszę coś od siebie. Uwaga, może nie być ultra ciekawie, mogą być (pozornie) nieistotne wzmianki, ale obiecuję, że to
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzięki, już obserwuję. Nie mogę się doczekać dalszego ciągu. To zabawne, że zupełnie różni ludzie, różne historie, pochodzenie czy usposobienie, a pewne zachowania czy symptomy są podobne.
  • Odpowiedz
  • 370
Dziś w końcu po 3 latach obstawiam antydepresanty. Zmieniłem nawyki, otoczenie, styl życia, ćwiczę, biegam, dobrze się odżywiam, mam cudownego różowego paska. Trzymajcie kciuki co by nawrotow nie było :)
#nobodykiers #depresja #nerwica
  • 80
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@POPPO: jest prosty sposób na uniknięcie depresji. Trzeba szukać szczęścia wewnątrz siebie i nie uzależniać go od żadnych czynników zewnętrznych. Samorealizacja drogą do szczęścia.
  • Odpowiedz
Co to był za łikend mirki...

Godzina w pół do drugiej w nocy z niedzieli na poniedziałek, a ja kucam w studzience kanalizacyjnej po łydki w gównie, pod ziemią przy minus 2 stopniach(°° I dryluję spiralą i szlauchem z lodowatą wodą rurę z gunwem szlamem, podpaskami ruchem posuwisto zwrotnym. Wytrenowana renia rączkowska w końcu na coś się przydała...

W sobotę noc, #mamele
goodbyecruelworld - Co to był za łikend mirki...

Godzina w pół do drugiej w nocy z...

źródło: comment_r5gnFbLOTKDyt4mYKWF2zKEfc0i9d1ax.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mówią, że człowiek jest zwierzęciem stadnym. Chyba mnie to nie dotyczy, bo strasznie mnie w-------ą ludzie. Idę do sklepu - ludzie mnie w-------ą. Jadę komunikacją miejską - ludzie mnie w-------ą. Jestem w pociągu - ludzie mnie w-------ą. Gdzie bym nie poszedł, co bym nie robił - jeśli są tam ludzie, to po krótkim czasie zaczynają mi działać na nerwy.
#rozkminy #nerwica
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witam, wszystkich wykopków. Piszę z konta założonego tylko na potrzeby tego wpisu, bo boję ujawnienia się mojej tożsamości. Chodzi o mój osobliwy problem, powinienem uderzyć z nim na jakieś specjalne forum, ale myślę że wśród wykopowych speców od świerszczy, teorii strun czy budowy reaktorów jądrowych, znajdzie się jakiś znawca ludzkiego mózgu/psychologii. Wybaczcie mi rozległość tego wpisu, starałem się streszczać:)

Krótko o sobie: 23 lata, student politechniki w warszawie, aktywny fizycznie, podstawowe badania krwi
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#psychologia #pytaniedoeksperta #nerwica

Mirki jestem strasznie nerwowa. Denerwuje mnie doslownie wszystko i nie wiem jak moge temu zaradzić. Codziennie wydzieram sie na kogos z glupiego powodu np. jak moja mama sobie cos nuci albo cos mi powie. Pozniej caly dzien mam popsute samopoczucie i glupio mi, ze tak traktuje moich bliskich. Nie wiem co mogę zrobić, zeby sie uspokoic. Uspokajajace herbatki nie działają
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach