Taka sytuacja...
Zabrałem dziś do #mcdonald mój kochany #rozowypasek mówię, jej bież co, chcesz i więc wzięło sobie to, co chciał, siedzimy, przy stoliku jemy, zjadła frytki, burgera moją kanapkę prawie w całości i nagle kawy wziąłeś z kuponu,
a dlaczego nie wziąłeś mi jeszcze, coś słodkiego do kawy kocham ją. #milosc #oswiadczenie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Ciąg dalszy https://www.wykop.pl/wpis/34081411/anonimowemirkowyznania-narzeczona-zerwala-ze-mna-p/

Dopiero minęły 2 dni a ja już czuje sie bezsilny, nie umiem sobie poradzić z tym. Jak można tak kłamać wszystkich, jak można kogoś tak znienawidzić w ciągu kilku godzin, to jest nienormalne.

Wiem że skłamała najbliższą rodzinę, że to ja nie chciałem wtedy przyjechać po nie. Jej ojciec do mnie przyjechał z pretensjami, rozmawiałem z nim, powiedziałem mu jak było i mi uwierzył. Mówił że też nie
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Masakra, mam ogromne poczucie winy ze to przeze mnie mimo ze kumple i kolezanki mowia co innego. Dorosły facet a płaczę jak dziecko.


@AnonimoweMirkoWyznania: nie Twoja wina. Popłacz jak musisz, a potem wyciągnij wnioski z 5-letniego związku i żyj pełnią życia.
Jak brak Ci argumentów do uniewinnienia się, to podumaj jakby wyglądała Wasza relacja po ślubie, jakby się obraziła na Ciebie, na rodzinę, czy na Wasze dzieci :D Trzymaj się
zolwixx - > Masakra, mam ogromne poczucie winy ze to przeze mnie mimo ze kumple i kol...

źródło: comment_WGDTlx0rZOUGz6X2XKAUSSEdfcAXmkB3.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Tak tylko powiem, że trzeba się szanować. Masz nauczkę na przyszłość, żeby na takie kobiety patrzeć jak na zepsuty produkt (no sorry za analogię, ale jak wynikiem jest 95% rozwalenie Twojego życia). Jak stoisz w sklepie to nie bierzesz za tą samą cenę rozwalonego krzesła i liczysz na to, że uda Ci się je naprawić, bo czujesz potrzebę pomajsterkowania. Bierzesz te dobre krzesło co stoi tuż obok.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Narzeczona zerwała ze mną po 5 latach związku. Jaki był powód? Otóż, była z koleżanką w innym mieście samochodem, po zakupach i powrocie do samochodu okazało się, że nie odpala. Zadzwoniła do mnie, nie spytała nawet czy po nie przyjadę, w końcu sam zaproponowałem że "jak coś to mogę po was przyjechać chociaż jestem padnięty". Byłem padnięty, po 10 godzinach w pracy. Nie zostawiłbym ich tam na noc. Okazało
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach