@zdzisia___w_pomaranczy___: Ciesz sie, że masz serduszko. Spytaj sam siebie? Lepiej miec serce i narazac sie na cierpienie, czy nie miec go wcale? I nie potrafic komus dac milosci? Ja wybieram pierwsza opcje. Przecierpisz, nie bedziesz spal, bedziesz rozbity, ale z czasem na pewno to ogarniesz. I może po tym wszystkim nie oddasz już nikomu serca tak jak wczesniej, ale na pewno pokochasz dojrzalej. A że bywa ciężko? Wszystko co piekne
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Za szybko wszedłeś w kolejny związek, nie przeżyłeś żałoby. Na dodatek zacząłeś idealizować byłą. Idź na terapię, bo za chwilę zniszczysz obecną dziewczynę, która Cię kocha. Wyobraź sobie, że jesteś na granicy zafundowania jej jeszcze gorszego rollercoastera niż ten, jaki masz po rozstaniu z tamtą. A jeśli naprawdę nie potrafisz zapomnieć o eks, bądź uczciwy i zerwij z aktualną. Nie potrzeba Ci klina, potrzeba Ci czasu i możliwości, aby
  • Odpowiedz
Taka sytuacja...
Zabrałem dziś do #mcdonald mój kochany #rozowypasek mówię, jej bież co, chcesz i więc wzięło sobie to, co chciał, siedzimy, przy stoliku jemy, zjadła frytki, burgera moją kanapkę prawie w całości i nagle kawy wziąłeś z kuponu,
a dlaczego nie wziąłeś mi jeszcze, coś słodkiego do kawy kocham ją. #milosc #oswiadczenie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Ciąg dalszy https://www.wykop.pl/wpis/34081411/anonimowemirkowyznania-narzeczona-zerwala-ze-mna-p/

Dopiero minęły 2 dni a ja już czuje sie bezsilny, nie umiem sobie poradzić z tym. Jak można tak kłamać wszystkich, jak można kogoś tak znienawidzić w ciągu kilku godzin, to jest nienormalne.

Wiem że skłamała najbliższą rodzinę, że to ja nie chciałem wtedy przyjechać po nie. Jej ojciec do mnie przyjechał z pretensjami, rozmawiałem z nim, powiedziałem mu jak było i mi uwierzył. Mówił że też nie
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Masakra, mam ogromne poczucie winy ze to przeze mnie mimo ze kumple i kolezanki mowia co innego. Dorosły facet a płaczę jak dziecko.


@AnonimoweMirkoWyznania: nie Twoja wina. Popłacz jak musisz, a potem wyciągnij wnioski z 5-letniego związku i żyj pełnią życia.
Jak brak Ci argumentów do uniewinnienia się, to podumaj jakby wyglądała Wasza relacja po ślubie, jakby się obraziła na Ciebie, na rodzinę, czy na Wasze dzieci :D Trzymaj się
zolwixx - > Masakra, mam ogromne poczucie winy ze to przeze mnie mimo ze kumple i kol...

źródło: comment_WGDTlx0rZOUGz6X2XKAUSSEdfcAXmkB3.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Tak tylko powiem, że trzeba się szanować. Masz nauczkę na przyszłość, żeby na takie kobiety patrzeć jak na zepsuty produkt (no sorry za analogię, ale jak wynikiem jest 95% rozwalenie Twojego życia). Jak stoisz w sklepie to nie bierzesz za tą samą cenę rozwalonego krzesła i liczysz na to, że uda Ci się je naprawić, bo czujesz potrzebę pomajsterkowania. Bierzesz te dobre krzesło co stoi tuż obok.
  • Odpowiedz