Tak mi się przypomniało... kuzyn wyjechał do Stanów w wieku 10 lat. Wrócił do Polski po 30 w odwiedziny. Jako ze mieliśmy tam jakiś kontakt na fejsie to wziąłem go pod swoje skrzydła i odprowadzałem po Warszawie. O wyjeździe do juesej dowiedział się gdy w nocy obudzili go rodzice i powiedzieli, ze wyjeżdżają. Nie miał szans pożegnać się z kolegami i swoją dziewczyna. Pierwsza miłością. Chodząc po Warszawie poprosił byśmy pojechali na
  • 77
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Życzę Wam mireczki (ale tylko tym którzy na to zasłużyli) abyście kiedyś mogli się czuć tak jak ja w 2015 roku kiedy zacząłem się spotykać z jedną dziewczyną, panna 8/10 ale że byłem w niej zakochany na zabój to było 10/10
Wracaliśmy z randki gdzie całowaliśmy się w samochodzie przy nighcallu kavinskiego. Wracałem do domu o godzinie 1 w nocy i do trzeciej chodziłem w kółko dookoła pokoju słuchając tego i niemalże lewitując
AlfredoDiStefano - Życzę Wam mireczki (ale tylko tym którzy na to zasłużyli) abyście ...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
W jakiej sytuacji/kiedy uświadomiliście sobie, że wasz związek nie ma już przyszłości albo po prostu nie kochacie już drugiej osoby? Czy z perspektywy czasu żałujecie tego że się rozstaliście?
Z jednej strony, czuje że mój związek jest dobry i na lepszy nie zasługuje, więc każdy kolejny bedzie już tylko gorszy, a ja na starość umre samotna i będe żałować, że nie cieszyłam się tym co mam. Ale z drugiej mam
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: stan zakochania =//= miłość. W dzisiejszych czasach ludziom się ubzdurało że stan zakochania to ta ich mityczna "miłość". Jajco a nie prawda. Miłość to stan gdy widząc tę samą osobę przez xx lat nadal masz ochotę z nią spędzać czas i jest ona dla Ciebie istotna. Tyle. A nie haj emocjonalny trwający góra 3 lata.
  • Odpowiedz
TroskliwaMarzycielka: Miałam tak samo i... odeszłam. To była chyba najtrudniejsza decyzja w moim życiu, ale nie żałuje tego. Tak samo myślałam, że lepsze mnie nie spotka więc po co ryzykować. Ale w końcu tak mi to na psychike wsiadło, że odeszłam. Po prostu go nie kochałam, tylko przyzwyczajenie mnie trzymało. Przez kilka lat szukałam w sobie problemu, wmawiałam sobie, że to minie. Ale nie minęło. Nawet zaczęłam chodzić do psychologa, bo
  • Odpowiedz
@kurde-moje-pole: mam tu na myśli samotność, frustrację, gniew skierowany na płeć przeciwną, obniżona samoocena i tym podobne, które towarzyszą w momencie kiedy człowiek tej miłości nie dostaje. Właściwie trzeba by było się zastanowić kto tak naprawdę wybiera życie bez miłości i czy faktycznie ma ten ktoś wybor czy raczej jest to podyktowane nieudanymi relacjami, a wybór jest narzucony.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Po 5 latach związku porzuciła mnie dziewczyna z którą miałem brać ślub. Mniejsza o to jakie były powody.
Mam ogromnego doła, czuje sie jakbym miał żałobę.

Uwazam ze nigdy juz nie poznam tak fajnej dziewczyny jak ona, ze bede juz samotny do konca zycia bo mam 30 lat.
Wiem ze to glupie, ale tak uwazam w tym momencie. Chcialem sie wyzalic.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach