Dzień 8/30
Dzisiaj trochę brak skupienia. Jednak sam jestem sobie winny przez medytowanie gdy jest się zmęczonym. Myślę, że sesja jest spokojniejsza niż te na początku. Ilość odpływów myśli i wizji zmniejszyła się. Postępy trochę zwolniły ale czuję, że dalej to jest dobry kierunek.

#medytacja #30dnichallenge #duchovnymedytuje
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak jest z Waszą medytacją podczas podróży, kilku dniowych nieobecności w domu? Zaprzestajecie praktyki? Mi osobiście bardzo ciężko medytować w innym miejscu niż mój dom. Jeśli na przykład odwiedzę rodziców to nie ma szans bym przez te 2-3 dni mógł się skoncentrować. Jestem bardzo rozproszony wtedy.
#medytacja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Astroc: zaciskam zęby i zamykam się np w łazience na 10-20 minut z myślą, że zła medytacja to tylko ta niezrobiona :-) i niech się dzieje co chce ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OzaweNakashi: długo stosowałem różne afirmacje. Muszę przyznać, że coś w nich jest bo dużo mi pomogły w życiu, jednak nie są one złotym środkiem, dzięki któremu spełnimy każdą naszą potrzebę, natomiast ich moc wynika przede wszystkim z wiary w ich skuteczność.
Z książek mogę polecić "Potęgę podświadomości" J.Murphy'ego , to dzięki niej poznałem afirmacje i prawo przyciągania.
  • Odpowiedz
  • 14
Dzień 29/30

Mamy tak wspaniałą pogodę, że chyba się przeziębiłem... Mimo, że czułem się fatalnie, to odbyłem codzienną sesję, która nie należała do najprzyjemniejszych. Stan relaksu i fizycznego komfortu jest bardzo ważnym czynnikiem bez którego ciężko o dobrą medytację. To wychodzi na to, że trzeba się teraz będzie troszkę pomęczyć. Zastanawiam się czy to ma sens będąc w złym stanie i przez większość czasu niemóc się skupić. Chyba, że jest to jedynie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Freakz: Nie martw się jak czasem mózg tak n--------a, że nie potrafisz odnaleźć ani chwili "pustki". Nie staraj się tego powstrzymać, bo to tylko stworzy opór. Niech leci, niech robi co chce. Gdy pustka sama się pojawi, to na pewno ją zauważysz. No i nie mów sobie, że dzisiejsza medytacja była zła. Każda medytacja się liczy, i nie da się tego zrobić źle.
Pozdrawiam, nie przestawaj na 30 dniach bo
  • Odpowiedz
Dzień 6/30
Dzisiaj próbowałem bez muzyki. Skupiałem się na ciszy nocy. Muszę przyznać, że samo skupianie się na ciszy jest bardzo pomocne. Prawdopodobnie z odrobiną praktyki będę mógł odnaleźć tę ciszę nawet podczas normalnego miejskiego zgiełku. Drugą rzeczą która mi pomagała było po prostu całkowite akceptowanie faktu, że jestem tam gdzie jestem, bez oczekiwania na koniec medytacji. Takie podejście niwelowało napięcie. Ostatnią rzeczy która pomagała było po prostu skupienie się na teraźniejszości.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MatthewDuchovny: Oczekiwanie na koniec medytacji czy jakiejkolwiek innej czynności wywołuje niepotrzebne, negatywne uczucie. Odpuszczenie ich nie jest wcale takie trudne jak się wydaję, a potrafi umilić nawet najgorszą czynność ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Dzień 5/30
Wczoraj medytowałem ale nie miałem już siły dodać wpisu. Było w miarę ok. Starałem się moment wybudzenia z zamyślenia kojarzyć jako pozytywny i przyjemny zamiast karcić się za to, że nie byłem czujny. Myślę, że jest to dobry kierunek. Co jakiś czas miałem momenty czystego stanu bez myśli. Utrzymanie go kilka, kilkanaście sekund to póki co maksimum ale zobaczymy jak będzie po miesiącu. Na pewno nawet taka 15minutowa medytacja jest
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Choleryczka: moim zdaniem to jest właśnie przeciwieństwo majstrowania przy niej. Ten stan jest całkowicie naturalny. Wyciszenie, powrót do wnętrza siebie. Powiedziałbym, że dzięki medytacji jestem bardziej świadomy codziennych rzeczy, nie jestem tak zasypany przez myśli i projekcje. W końcu zaczynam mieć kontrolę nad myślami a nie one nade mną. Zauważyłaś, że myślami ludzie zwykle są w przyszłości lub przeszłości a praktycznie nigdy w teraźniejszości? A przecież tylko teraźniejszość dzieje się
  • Odpowiedz
Dzień 28/30

Medytacja to potężne narzędzie w walce z naszymi słabościami, lękami, stresem, emocjami. Zwykłem po rozpoczęciu przeanalizować swój organizm, rozpoznać towarzyszące emocje, zagłębić się w stres i jego źródła - często są inne niż nam się zdaje z samego początku. Dopiero po takim "zwiadzie" można pozwolić im "odejść" , ładnie brzmi " let them go ". Gdy czasem czujemy, że dokucza nam senność lub zmęczenie przez co myśli nam uciekają, to
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
Dzień 27/30

Tym razem spróbowałem medytować z otwartymi oczami, da się. Sprawdziłem także czy 10 minutowa sesja by mi wystarczyła. Otóż moim zdaniem to zbyt mało aby wynieść z tego bardziej znaczące korzyści. Oczywiście jeśli nie mamy czasu to warto odbyć chociażby tą krótką sesję niż żadną. Ja polecam min. 15-20 minutowe sesje, dla mnie takie są optymalne, ale nie znaczy to ,iż dla każdego. To kwestia indywidualna ;)

#freakz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 4/30
Wydaje mi się, że było trochę lepiej. Bardziej akceptowałem stan w którym jestem. Odczuwałem to jako taką miłą "przytulność". Mniej oczekiwania końca sesji. Dzisiaj zleciało nawet szybko. Miałem oczywiście co jakiś czas momenty zagubienia w myślach ale dość szybko łapałem się na tym i myślę, że momenty bez myśli były dłuższe. Zobaczymy jak będzie jutro po rozmowie o pracę. Zakładam, że myśli będą wtedy szalały i będzie nimi miotało jak
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MatthewDuchovny: Pamiętaj żeby się nie biczować za to, że pobłądzisz w myślach. Kiedy będziesz się cieszył z faktu, że uzyskałeś świadomość zabłądzenia, mózg skojarzy powrót do medytacji jako coś pożądanego i stopniowo będzie to robił coraz szybciej i częściej. Jak się w myślach biczujemy to skojarzenie będzie negatywne i mózg będzie unikał "powrotów do obiektu". :)
  • Odpowiedz
  • 22
Dzień 26/30

Ten moment kiedy jesteś mega szczęśliwy, spełniasz marzenia, robisz to co kochasz w dodatku zarabiając pieniądze, masz kochającą dziewczynę... nie docenia się tego. Nie żyjesz teraźniejszością, wciąż wybiegasz i planujesz przyszłość zapominając o tym co teraz, jednocześnie jakoś "nie żyjąc". Ale trzeba sobie zdać sprawę, że wszystko kiedyś przeminie, i tak właśnie się stało. Po pewnym czasie życie przerodziło się w totalne przeciwieństwo, wręcz koszmar. Ale to też przemija... i tak
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 3/30
Kolejny dzień. Było łatwiej utrzymać myśli w ryzach. Czułem, że udaje mi się wejść w stan w którym myśli są tylko "pierdami umysłu" bez znaczenia. Jednak aby to utrzymać musiałem dość solidnie się skupić co sprawiało, że po jakimś czasie musiałem liczyć oddechy aby odejść od myśli. Było spokojnie chociaż była to dość skupiona sesja. Czas zleciał nawet szybko. Jestem optymistycznie nastawiony na przyszłe medytacje :)

#medytacja #
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dzika_czupakabra: zostaję tam jeszcze najwyżej minutę i potem wychodzę z tego stanu. Staram się na początek nie przedobrzać. Pierwsze 30 dni będę robił 15 minut, jak uda mi się to osiągnąć to potem będę eksperymentował z czymś dłuższym. Póki co tworzę nawyk ;)
  • Odpowiedz
  • 10
Dzień 25/30

W dzisiejszej praktyce bardzo starała się przeszkodzić mi... mucha. Ale postanowiłem, że nie dam się jej sprowokować i obrałem ją jako element medytacji XD. Muszę przyznać, że to dość irytyjący czynnik pomagający trenować silną wolę. Ciekawe doświadczenie. Pod koniec pomyślałem, że może nie włączył się minutnik do odmierzania czasu, jednak gdy tylko otworzyłem oczy, zadzwonił oznajmiając, że sesja dobiegła końca. Obecnie muszę się dokształcić jak prowadzić dalszy rozwój, bo czuję,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 2/30
Było dość ciężko. Miałem dzisiaj dwie rozmowy o pracę, z czego jutro jedna super firma ma odpowiedzieć więc umysł jest nadaktywny. Od początku medytacji nachodziły mi różne myśli, pomysły, co jeśli to i to itd. Próbowałem akceptować je i traktować jak przelatujące chmury ale chyba dzisiaj było to prawie niemożliwe. W końcu zacząłem liczyć od 10 do 0 i to trochę pomogło. Miałem momenty w których nic nie myślałem. Od
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 15
Dzień 24/30

Tym razem najkrótsza sesja z dotychczasowych, 12 minut. Nastąpił swego rodzaju kryzys. Było ciężko, a to z powodu "szalejącego" wzroku. Nie tyle sam ruch gałek ocznych (swoją drogą też niespokojne), co samego wzroku ciągle skaczącego wszędzie. Mimo prób było to dla mnie nie do opanowania, co uniemożliwiło komfortową praktykę. Tym bardziej, że uległem i dałem się ponieść złości co totalnie wybiło mnie z rytmu i nakręcało spiralę. Mogłem się do
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Idąc śladem @Freakz zaczynam wyrabiać sobie nawyk medytowania codziennie. Będę co jakiś czas pisał moje przemyślenia i zmiany jakie się pojawiły w psychice, sposobie myślenia, życiu. Obecne doświadczenie to medytowanie raz na tydzień, dwa. Największą bolączką jest wyrobienie sobie nawyku. Sam jestem ciekaw tych raczej subtelnych efektów które mogą się pojawić po regularnej medytacji. Będę robił 15 minutowe sesje.

Pierwszy cel to 30 dni. A więc #30dnichallenge
#duchovnymedytuje
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 13
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach