Swoją drogą ludzie i tak by mieli na to chyba wyłożoną laskę xd wyobraźcie sobie taki scenariusz:
Przylatują kosmici i odpalają technologię dzięki której całe niebo wszędzie traktują jak ekran pod rzutnik i jednocześnie mają możliwość wytwarzania dźwięku przy naszych uszach i mówią :
hejka ludzie przylecieliśmy znowu do was, wcześniej nas nazywaliście annunaki, jahwe, allah, ra, zeus,



























Kiedy wrócą czasy bez syndromu Koloseum, ze społecznym ostracyzmem degeneratów? Kiedy czasy bez osłabiania waluty jej nadmiernym obiegiem i nadmiernym wyjściem na zewnątrz?
Kiedy czasy bez pieniądza leżącego na ulicy i z ludźmi, którzy żyją prawdziwą potrzebą, bez inwestycji w wartości iluzoryczne oparte na czystej psychologii, ot, behawioryźmie?
Kiedy