Przypomniała mi się dziś historia, którą kilka dobtych lat temu opowiedziała mi mama. Miała ona koleżankę z pracy, która sprzedała wiejskie gospodarstwo rodziców i przeprowadziła się do miasta. Podczas przeprowadzki zabrała jednak ze sobą jedną gęś, które hodowali jej rodzice. Zabrała ją, bo jak sama stwierdziła, gęś ta była wyjątkowo rozumna i przywiązała się ona do niej. Zabrała więc nowego, osobliwego pupilka do miasta, trzymała go w bloku (SŁOWOXD) i traktowała jak
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Millhaven: Moja babcia kiedyś miała domowego koguta :)
Historia jego zaczęła się w latach 80 w lipcu. Babcia kupiła 10 małych kurczaczków, zostawiła je w maluchu i poszła robić dalej zakupy. Oczywiście nietrudno się domyśleć co stało się z zamkniętymi w samochodzie kurczaczkami w 30 stopniowym upale xD
Wszystkie się ugotowały, oprócz jednego który schował się pod siedzenie. Uznano to za dowód jego wielkiej inteligencji i nadano mu imię Franciszek :D

Mieszkał
e.....8 - @Millhaven: Moja babcia kiedyś miała domowego koguta :) 
Historia jego zac...

źródło: comment_wJX9neNYBuqoBBqNIHyyrCHqrMU6Fngb.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@Berkel_88: zycie na marsie owszem bylo to jest dosc oczywiste problem w tym ze juz go nie ma a na pewno nie w zaawansowanych formach. Ale nie wiem czy to dobrze spotkac bardziej rozwinieta cywilizacje, my jestesmy w prownaniu dodo innych gatunkow na ziemicoś mega rozwinieci ale im nie pomagamy sie rozwinac. Przyklad malp ktore znaja migowy i uzywaja narzedzi.

Bardziej mnie zastanawia dlaczego ludzie nie chca byc siewcami zycia
  • Odpowiedz
Fascynujące jest, że ludzkość prowadziła łowiecko-zbieracki tryb życia przez kilkadziesiąt tysięcy lat, a przez ten czas postęp technologiczny praktycznie stał w miejscu, dochodziło tylko do pomniejszych osiągnięć jak wytwarzanie trochę lepszych narzędzi. Całe pokolenia żyły i umierały tak samo jak ich przodkowie tysiące lat wcześniej.

Ciekawe jak wyglądały stosunki społeczne i łączenie się w pary. Praktycznie od zawsze zdawano sobie sprawę, że nie można się rozmnażać z krewnymi, więc jeśli grupa była
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to mogło wyglądać? Dochodziło do wymiany w rodzaju ,,od nas dołączy do Was facet, a z Waszej grupy niech jakaś kobieta przyjdzie do nas"?


@wjtk123: Obawiam się iż dyplomacja odbywała się tam na poziomie maczugi i dzidy którymi to tłumaczono chęć posiadania większej ilości samic
  • Odpowiedz