Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hermetyczniee: a ja właśnie bym ich zbierał, żeby żyli w jednym miejscu, krzyżowali się tylko ze sobą. Powstałaby po jakimś czasie nowa rasa - człowiek karłowaty i by sobie żyli w jakiejś hobbiciej wiosce
  • Odpowiedz
Jest sobie taki jeden aktor, taka średniawka światowa.
Nie grał w niczym dobrym, nie stworzył żadnej zapamiętywalnej postaci.
Ani w "Training Day", ani w "Man on fire", ani w "Malcolm X" czy innych innych słabiznach jak "Crimson Tide" (uwielbiam) czy też "Safe House".
Dla idiotów - powyżej to była ironia!!!

Uwielbiam tego faceta zarówno za kreacje filmowe, jak i za styl życia - tak odmienny od holiłudzkich standardów.
MarkotnyMarek - Jest sobie taki jeden aktor, taka średniawka światowa.
Nie grał w nic...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Markotny_Marek: a ja go nie lubię. Man on fire był kiepawy. Nie wiem kto wpadł na "genialny" pomysł podziału filmu 1:1 gdzie 1 część ciągnie się jak flaki, a druga wygląda jak sprint gdzie brakuje ciągłości między scenami, a wszystko po żeby było 10 minut na finał.
Pozatym film jest oparty na banałach i frazesach.

Lepiej pasował w rolach Training Day albo Flight.
  • Odpowiedz
i te sceny jak to walczy nie walcząc z nałogiem.

@Markotny_Marek: Ja te sceny odbierałem jako przedstawienie że nie ze wszystkim sam człowiek może sobie poradzić i upór nie sięgnięcia po profesjonalną pomoc jest irracjonalny i prowadzi tylko do ostatecznego dna - którym była scena w sądzie, gdzie główny bohater dopiero zaakceptował istnienie problemu i to że potrzebuje pomocy.

A dlaczego nie lubisz go jako aktora?

Nie wiem w sumie.
  • Odpowiedz
@AlienFromWenus: kobiety są bardziej emocjonalne, a nie uduchowione.
Nad tym kto jest mniej lub bardziej uduchowiony, pokora raczej nakazuje człowiekowi nie wydawać osądu. Bo to człowieka przerasta, ludzka percepcja z trudem dostrzega takie rzeczy.
  • Odpowiedz