"Cricket Club" był to Polski klub mieszczący się w Irvington NJ, który prowadził Leszek Świerszcz.Miejsce często odwiedzane prze tutejsza polonie.W kubie grały takie sławy jak: Czesaw Niemen Republika Maanam KULT Budka Suflera Lady Pank
Z takich niepotrzebnych nikomu rzeczy to ostatnio postawiłem sobie serwer NetWare 6... jak byłem gówniakiem to widziałem jakąś wczesną wersję tego systemu u mojego ojca w pracy. Pamiętam, że wtedy nic poza Windowsem dla mnie nie istniało. Doznałem szoku :) Nie było internetów i smartfonów, aby tak od ręki sprawdzić co to takiego ten NetWare. Teraz po 30 latach dla beki ustawiłem sobie środowisko i nawet
@nadmuchane_jaja pamiętam jak ponad 10 lat temu w pewnej małej firmie był z tym serwer. Obrazili się na admina i nie znali haseł. Jak coś nie działało to Pani Grażynka naciskała reset i po chwili wszystko działało ( ͡°͜ʖ͡°)
Panie i panowie, będziemy dziś wieczór znowu mówić na każdy temat. Na dachu wieżowca Polsatu w Warszawie wylądował właśnie helikopter i wysiadł z niego prowadzący ten program, Mariusz Szczygieł.
W 1993 roku, gdy rozpoczęto emisję programu, wieżowiec Polsatu nie istniał jeszcze nawet w planach. Na uwagę zasługuje również wypowiedź prowadzącego: "Kilka razy zdarzyło się, że publiczność, która przyjechała do studia na nagranie, nie chciała zdejmować kurtek. Mówili, że przecież na dachu będzie
@AZ-5: pamiętam odcinek z jakimś chyba "medium" wypixelowali jej twarz żeby nie można było jej rozpoznać ale cały czas odbijała się w szklanym stoliku.
\Poza tym polecam książki Pana Mariusza o Czechach.
W latach dziewięćdziesiątych wielu widzów nie rozumiało jeszcze umowności telewizji.
@AZ-5: No cóż. Ja pamiętam przyklejanego Kropka do kineskopu lub magnetyzowanie wody na Polsacie. Jak przychodziłem do domu kumpla to przy chlebaku miał całą zgrzewkę magicznej wody Nowaka xD
@kurcik777: kochałem tę firmę. W latach 90tych dali mi tyle radości z życia, że szok. I przykro mi teraz trochę, że wtedy byłem piratem jak >90% społeczeństwa i nie dałem im nic zarobić.
Hej Mirasy z lat 90. Potrzebuję Waszej pomocy w znalezieniu jak największej listy programów z okresu WIndows95-98. Buduje swoją maszynkę retro komputera dla zabawy i chciałbym sobie przypomnieć co wtedy było u każdego na kompie :) Załączam mój pulpit, aby się nie powielać. Wiele programów już nie pamiętam, a może Wam coś w głowach zostało z tego świata :)
Oto sklep w Norman w stanie Oklahoma, z powodu konfliktu właściciela nieruchomości z właścicielem sklepu, sklep stoi nietknięty od lat 90 i a rupiecie takie jak stare karty graficzne, pakiety Norton Utilities czy kopie gry Tiger Woods 99 zbierają kurz.
Ehh, ale #nostalgia. To była zdecydowanie jedna z najlepszych bajek na Cartoon Network. Bardzo przypominała mi mój ówczesny okres dzieciństwa, potem lat nastoletnich. Wychowywałem się w miejscu, gdzie też nas było jakieś 20 osób w rocznikach 94-98.
Też mieliśmy swój zaułek. Trzymaliśmy się w grupkach, ale doskonale znaliśmy się wszyscy i czasem robiliśmy coś w dużych grupach. Za dzieciaka też było kombinowanie. Pamiętam jak chciałem sprzedawać dzieciakom jakieś zielsko zawinięte w
@BeautifulLiar: U nas bawiliśmy się w "chowanego-gonionego" w 15 osób. Miejsca było mnóstwo, ulica długa, a do tego istny labirynt, bo składała się z dwóch części (po jednej stronie kamienice i domy, za nimi bloki, jeszcze za blokami boisko i płoty, które prowadziły na parkingi i i do parków) także przeżyć było hoho
#nostalgia #jesien #lata90 Im jestem starszy, tym częściej jesienią łapie mnie mocna nostalgia. Siedzę w #pracbaza i tęsknię za szkolnymi latami. W podstawówce po lekcjach szybki bieg do parku i zbieranie kasztanów prawie na wyścigi, żeby ci z "klasy B" nie wyzbierali. W liceum do tego samego parku, żeby się spotkać z kumplami z innych szkół, pospacerować z dziewczyną, wypić jedno piwo na trzech. Już w poniedziałek człowiek się umawiał, że jak
@DocentMarzanek: Eh, ostatnio jak wychodziłem do roboty to rano było tak wietrznie, ale nie zimno, i powietrze pachniało tak fajnie, jesiennie. I mnie #!$%@? dół chwycił, że w taką fajną, idealną pogodę na spacer - nie za zimno, nie za gorąco, tak fajnie wietrznie, że łba nie urywa - trzeba będzie przembimbać przed kąkutrem w pracy (╥﹏╥)
Ostatni wykop @erebeuzet z klipem "Dziub Dziub" przypomniał mi o pięknych latach dziewięćdziesiątych w telewizji i programach, których twórcy nie kalkulowali.
W dziecinstwie bardzo się bałem tego serialu :D Obecnie jestem nieco wkurzony, bo wiem że Kapitan Nemo nie prześladował rozbitków, a wręcz przeciwnie- pomagał im, wielokrotnie ich ocalił oraz finalnie sam umiera, pogrzebany w Nautilusie.
#pioseneczkadlaannlupin #muzyka #lata90