"Wrocław 24.07.2022. Dwóch motocyklistów z zagiętymi i nieczytelnymi tablicami przepycha się między samochodami, stają na światłach po czym ruszają, jeden z nich traci równowagę i uderza w samochód na równoległym pasie w którym jedzie rodzina. W poszkodowanym samochodzie dochodzi do...
Mirki mam prośbę o jakąś podpowiedź bo od wczoraj spać nie mogę. Miałem kolizję, babka wymusiła i mam wgniecenie nadkola potrzaskaną lampę itd. Przyjechała policja, ona odmówiła przyjęcia mandatu. Na miejscu oczywiście była już jakimś cudem laweta z lokalnej firmy holujacej auto, naprawiającej szkodę z wynajmem auta zastępczego za cesję odszkodowania (skorzystalem). Problem w tym, że człowiek w stresie podpisywał i się nie zastanawiał (my nie czytali). Ogólnie firma wygląda legit i
@Margharette: dziękuję Ci za podpowiedź i zasięgnięcie wiedzy, podobnie mówili mi w firmie, która zabrała moje auto, ale wiadomo, że zielonce to można każdy makaron na uszy nawinąć. Teraz będę spokojniej spał.
no ale jak to, przecież podczas wyprzedzania można jechać na zderzaku ;) Ciekawe że jakoś Niemcy potrafili stworzyć przepisy o bezpiecznym odstępie bez dodawania idiotycznych wyjątków. Po prostu lepiej ogarniają prawo.
no ale jak to, przecież podczas wyprzedzania można jechać na zderzaku ;)
@ruphert: Po pierwsze, nie wygląda mi to na drogę ekspresową lub autostradę. A tylko na takich drogach obowiązuje ten przepis, do którego się odnosisz.
Po drugie i chyba ważniejsze, na autostradach i drogach ekspresowych, obowiązuje nie tylko przepis o odległości równej połowie prędkości, ale również ten mówiący o utrzymywaniu odstępu niezbędnego do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub
#oc #samochody #kolizja Warsztat wycenił naprawę samochodu na 1000 zł więcej, niż ubezpieczyciel wycenia samo auto przed szkodą. Dopiero wymieniałem w aucie rozrząd, skrzynia biegów, opony itp. Nawet chętnie bym dopłacił do takiej naprawy, byle ubezpieczyciel pokrył koszt do 99,99% wartości auta przed szkodą. Jest taka możliwość? Albo odwołać się od jakoś od tej wyceny auta? #!$%@? no, żal mi i czasu i auta, które co
@sayanek: myślę o tym cały dzień. Doszedłem do wniosku, że kombinowanie może mnie więcej kosztować, niż pójście po linii ubezpieczyciela. Chcą mi wypłacić 4k resztę za wrak, ogółem 10k. Auta za to nie wyremontuję ani w tej cenie już nie sprzedam, bo w historii auta będą 2 takie stłuczki, jest stare, obdrapane i ma z 325 na liczniku. Więc w sumie korzyść. Kwestia tego, czy dać im sprzedać to auto
Auto w szkodzie całkowitej. OK. Tylko jednego nie rozumiem - jak to się ubezpieczycielowi opłaca? Stuknięty tył, zbite lampy, szyba, klapa i zderzak do wymiany. Jeszcze nie znam kwot do wypłacenia, ale pewnie poznam i będą koszmarnie niskie. Pewnie będę się odwoływał itp. Wszystko zajmie trochę czasu. W tym czasie będę się woził zastępczym. Zanim dostanę pieniądze, zanim sprzedam "wrak" (albo nie sprzedam) minie kilka tygodni. Pierwsze 3 dni wynajmu kosztowało 1200
@sayanek: dali mi w takim a nie innym segmencie jakim mogli, z ubezpieczalni, opla astrę, całkiem spoko. Nie decydowałem o tym co to ma być za auto, poprosiłem tylko, żeby w miarę możliwości było większe. Nie jest jakaś ogromna w każdym razie, zwykła 5 drzwiowa Astra. Widziałem tylko na dokumentach, że tyle kosztuje za 3 dni. Mowa o OC, OC sprawcy konkretnie.
@mug3n: szkoda całkowita to różnica między wartością auta przed szkodą i po szkodzie, wyliczą wartość po szkodzie na duże pieniądze i dostaniesz śmieszną kwotę :) Żeby z OC była szkoda całkowita koszt naprawy auta musi przekroczyć 100% naprawy, jeśli znajdziesz warsztat/ASO który to zrobi za mniejsze pieniądze niż 100% wartości to możesz wnioskować na podstawie wyceny od nich na likwidację na fakturach.
Mirki trochę długo ale potrzebuję porady. Wczoraj na parkingu kobieta parkując zarysowała mi tylny zderzak. Na początku zaproponowała mi 100 zł :) ( zarysowała moje auto prawdopodobnie prawą felgą przy wjeździe na miejsce parkingowe obok mojego auta) Obejrzała swoje auto i po chwili zmieniła zdanie. Stwierdziła, że u niej nie ma widocznych uszkodzeń i nic jej nie udowodnię. Powiedziałem, że w takim razie wzywam Policję. Mam świadka tego zdarzenia, który widział wszystko i zostawił numer w razie gdyby były jakieś problemy. Policja przyjechała po 4 godzinach! Centrum Warszawy. Pani wyskoczyła z narracją, że to nie jej wina a ja siedziałem w aucie i czekałem aż ktoś będzie parkował żeby wymusić naprawę z OC :))
@slaper Przy uszkodzeniu zostawia się mimowolnie lakier na samochodzie, możliwa ekspertyza specjalisty mogłaby pomóc udowodnić, że to uszkodzenie od jej felg.
Mirki, jakieś dwa tygodnie temu koleś zajechał mi drogę przy zawracaniu i wjechałem w jego auto na swojej hulajce. Na szczęście ja się tylko odbiłem od auta, a on przejechał po hulajnodze - skończyło się na wymianie widelca za 400 zł.
Teraz kontaktowałem się z nim i chce napisać oświadczenie - jak to wygląda z hulajnogami, dostanę zwrot kosztów od jego ubezpieczenia?
Mirki miałem kolizje z winy baby i wjechała mi w tył pojazdu.Pytanie czy przed zgłoszeniem do ubezpieczyciela można sciągnąć zderzak i sprawdzić czy nie ma wgnieceń na belce i sfotografować?
@k30r: daj sobie spokój, jedź do byle jakiego warsztatu mającego umowę z jej ubezpieczalnią. Oni już zadbają żeby w ich kosztorysie ta wgnieciona belka tam była ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)
Miałem kolizję, wymusiłem pierwszeństwo przed autobusem. Przyznałem się do winy. Kierowca autobusu był spokojny, kontrola ruchu drogowego też. Nikomu nic się nie stało. Spisaliśmy oświadczenia itd. Da się bez nerwów i po ludzku.
Dla mnie zdecydowanie nauczka na przyszłość. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Mireczki, czy ktoś będzie w stanie pomóc ustalić, co to za tablica? FZ początek, ale te cyfry takie rozmyte, że tylko chyba jakiś magik graficzny byłby w stanie tak wyostrzyć, aby dało się namierzyć sprawcę
Spotkało i mnie - problemy z ubezpieczycielem OC. Kolizja nie z mojej winy. Zgłosiłem szkodę u swojego ubezpieczyciela podając numer polisy sprawcy.
Wszystko fajnie, zdjęcia, kosztorys, już czekamy na decyzję... i dupa. Zablokowali mi dostęp do portalu do obsługi szkody po wydaniu decyzji. Po kontakcie z infolinią łaskawie wysłali dokument - Decyzja odmowna - brak spełnienia kryteriów BLS, ponieważ byłem na SOR z bólami kręgosłupa. Po ponad 20 dniach się zorientowali. Mieli przesłać całą dokumentację do ubezpieczyciela sprawcy więc dzwonię do niego i nikt nic nie wie. Dzwonię do swojego ubezpieczyciela - #!$%@? wirtualny asystent doprowadza mnie do szału i rzucam telefonem.
Od jutra nie mam pojazdu zastępczego, nie damy panu odszkodowania i co pan nam zrobisz? W decyzji odmownej jedynie info, że jak się nie zgadzam to mogę wystąpić do sądu.
@CalibraTeam: I twój agent sprzedając Tobie polisę nie wytłumaczył, że BLS dotyczy tylko szkód gdzie poszkodowany jest sam pojazd?
Takie przesyłanie dokumentów między firmami trwa zazwyczaj troszkę, nie wiem czy szybciej by nie było zgłosić nowej szkody do ubezpieczyciela sprawcy :)
@CalibraTeam: BLS nie działa w takich przypadkach. Po szkodzie powinieneś skontaktować się ze swoim pośrednikiem a nie działać samemu. Wszystko byłoby już dawno załatwione. Dlaczego uważasz, że ubezpieczyciel sprawcy Cię olał ? Po prostu wybrałeś najgorszą możliwą scieżkę likwidacji szkody (przesyłanie dokumentów pomiędzy ubezpieczycielami).
Zgłoś po prostu jeszcze raz szkodę sam i wyślij wszystkie dokumenty. Powiedz, że potrzebujesz auta zastępczego z OC sprawcy i sprawa w miarę szybko się rozwinie.
Ubezpieczyciel wyliczył mi szkodę na 1200 zł z oc sprawcy. Porysowane drzwi i wgniotło tylny błotnik który tez jest porysowany. Nie wiem, uda mi się zmieścić w tej cenie by to zrobić ? Czy raczej odmówić i wziąć bezgotówkowa naprawę. Samochod to grande punto 2006 rok
Witam, mialem przypadek na drodze, mianowicie gosciu skrecal i zahaczyl moj samochod, nie zatrzymal sie i uciekl z miejsca, jechal wypozyczonym samochodem dostawczym, mam zdjecia rejestracji i nagranie z kamery, przyjechala policja spisala wszystko, zrobila zdjecia i powiedzili, ze mam sie spodziewac telefonu na wezwanie z nagraniem i zdjeciem. moje pytanie, co teraz? mam jezdzic z takim wgniotem? czekac na rzeczoznawce i dopiero wtedy moge naprawic? pierwszy moj taki przypadek.. #samochody
Miałem wczoraj #kolizja, uderzenie w dupę, nic wielkiego się nie stało, hak przyjął większość uderzenia. Kobieta +50, wyprosiła by załatwić sprawę szybko bo ona ma lekarza i się spieszy, poszedłem na rękę spisałem dane auta, cyknąłem fotę, podstawiłem dokument do podpisu i zebrałem się w drogę. Dziś okazało się, że potrzebuje jakąś tam dodatkową daną, a ta z pyskiem do mnie, że czemu zgłaszam nic się przecież nie stało!!! No tak: hak się nie ściąga(choć powinien), uszkodził się jeden czujnik aprkowania wpadł do środka, lekko zarysował się zderzak, w aucie firmowym, a babka drze mordkę. Podniosła mi tak ciśnienie, że naprawdę nie pamiętam kiedy się tak wk*iłem.
Teraz chyba bym to gówno zgłosił na policję, niech dadzą jej mandat i będzie po sprawie, tylko czy będę chkiem? Co myslicie?
filmik z przedniej kamerki o ile mnie przesunęła, mimo, że
Witam ostatnio uderzyłem w samochód który stał na zakazie, postanowiliśmy się dogadać i nie wzywać policji. Osoba jest z mojego osiedla więc dałem jej trochę czasu na wycenę naprawy. Straty niestety są większe niż początkowo stwierdziliśmy przynajmniej jej zdaniem. Niestety moim zdaniem chce za dużo i postanowiłem że całość pokryje moje OC, dodam że po mojej stronie nie ma śladu, a poszkodowana w momencie rozjazdu również twierdziła że u niej był tylko
@Baron_Szajba Pani życzyła sobie 1500 zł za delikatne zarysowanie dodam że auto to citroen c4 z 2004 roku. Nie wiem czy lakiernik ja oszukał ale dla mnie to za duża cena była, proponowałem 700 znajomi którzy prowadzą warsztat mówili ze jest to do zrobienia za 300 i to po Warszawskich cenach. Skończyło się że zabiorą mi z OC, jeszcze żadnych kwitów nie dostałem.
@Smogulf a co do zapisu oświadczenia to okazało się że Pani nie dysponuje żadnymi zdjęciami z miejsca zdarzenia i postanowiła nie dołączać moich jako dowód w sprawie dlatego nie zgodziłem się na wpisanie lampy w obszarze uszkodzeń.