#oc #ubezpieczenia #kolizja

Sąsiadka uderzyła w mój zaparkowany przed domem samochód. Uszkodziła przednie drzwi, spisaliśmy oświadczenie, zgłosiłem szkodę. Chciałem załatwić to bezgotówkowo, oddać auto do serwisu i odebrać naprawione. Serwis wyliczył wstępny koszt i stwierdził, że będę musiał dopłacić około 500 zł do naprawy, ponieważ rzeczoznawca wskazał, że moje drzwi były wcześniej naprawiane. Dodam, że naprawione zgodnie ze sztuką i gdyby nie ta kolizja to bym
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Julek00: musisz wyjaśnić to u ubezpieczyciela. Teoretycznie jest tak, że ubezpieczyciel jest zobowiązany do naprawienia szkody w takim wymiarze, w jakim powstała. Ponieważ drzwi były już wcześniej uszkodzone, miały obniżoną wartość, a wstawienie nowych spowoduje podniesienie wartości auta. Alternatywnie, możesz spróbować rozeznać się, czy mogliby użyć do naprawy części używanych.
  • Odpowiedz
@Gesia_Skorka: jak wyeksportujesz najważniejszy fragment w bezstratnym formacie to mogę spróbować coś ogarnąć (czasem zajmuje się restoracją obrazu) albo wszystkie klatki jako sekwencje png
  • Odpowiedz
#kolizja #motoryzacja #samochody #wypadek #prawo

Pytanie czysto teoretyczne.

Przeczytałem ostatnio spis jakiegoś prawnika, że nie wzywając policji do kolizji możemy mieć duży problem z uzyskaniem odszkodowania od sprawcy. Nawet jeśli podpiszemy wszystkie papierki, kto jest sprawcą etc...

Ktoś wie coś więcej na ten temat? Czy to mogłaby być prawda, że jak nie było policji to ubezpieczyciel może nas spławić?
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Chicane: zasada jest prosta:
1. Ty jesteś winny kolizji - robisz wszystko żeby policji nie wezwać
2. Ty nie jesteś winny kolizji - wzywasz policję choćby nie wiem co
  • Odpowiedz
@Chicane: Ja miałem dzwona nie ze swojej winy na motocyklu, nie wzywałem policji i to był błąd bo ubezpieczalnia doszukała się mojej współwiny (babka wjechała na mój pas nie patrząc w lusterko i zaliczyłem glebe). Sprawa w sądzie ciągneła się prawie 5 lat, ale w końcu udało się wygrać. Następnym razem wzywam psy choćbym miał czekać 3h.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
#kolizja #stluczka #prawo #policja #pord #mandat
Mirasy podpowiedzcie, bo od wczoraj zachodze w głowę co robić.
Żona w sobotę miała stłuczkę na parkingu pod marketem. Nic wielkiego. Facet widząc że świadkowie stoją za żoną przyznał że się zagapil, spisali oświadczenie, rozjechali się. Wczoraj (w niedzielę!) policja puka do drzwi, twierdzi że pan się rozmyślił bo tam równorzędne jest więc nie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jack0wy zebraliscie jakieś kontakty do świadków? Macie może jakaś kamerkę?
Moim zdaniem uszkodzenia wskazują że skoro wjechał jej w tylna część to wtedy już nie mial pierwszeństwa. Pewnie skończy się na sprawie sądowej i opinii rzeczoznawcy ws uszkodzeń.
Wklep dane gościa w google może ci wyskoczy kim jest
  • Odpowiedz
@Jack0wy no to odpowiedz sobie na pytanie czy masz czas sie bujać po sądach? W sumie jeśli masz oświadczenie to teoretycznie możesz wszcząć procedurę u jego ubezpieczyciela na bezczela
  • Odpowiedz
Dzisiaj przed południem, na lekkim wzniesieniu, stoję na światłach. Niestety kierowca przede mną puścił hamulec, po czym jego samochód zaczął się toczyć, aż stoczył się bardzo powoli prosto na mój przód, uderzając hakiem w rejestracje. Zaraz po tym zielone światło i ruszył. Nie zatrzymał się po tym wydarzeniu. Szkoda to wgnieciona rejestracja + bardzo leciutko wgnieciony zderzak. Mam OC+AC, auto leasingowane. Mam numery rejestracyjne tego kierowcy, godzinę wydarzenia i miejsce gdzie to
damian44__ - Dzisiaj przed południem, na lekkim wzniesieniu, stoję na światłach. Nies...

źródło: comment_1661341976tufycd9b2Tfl84jR5faHCx.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damian44__: Zrobić zgłoszenie zawsze możesz, ale szczerze wątpię, czy policja kiwnie palcem żeby gościa "pociągnąć za odpowiedzialność". Na pewno nie opłaca się takiej pierdoły robić z AC.
  • Odpowiedz
Hej Mirki i Mirabele

Wczoraj wyjeżdżając z ronda osobówka wjechała w tył mojego samochodu (,) Uszkodzony tył + bok samochodu, wina nie po mojej stronie. Dokumenty spisane, telefon pod 112 wykonany, zjawiła się policja, karetka oraz straż pożarna. Policjant opisał samochód jako niezdatny do jazdy.

Próbuję teraz wypełnić formularz Ergo Hestii (ubezpieczyciel sprawcy) i miałbym do
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przejeżdżając samochodem przez pasy uderzył we mnie rower. Wjechał na pasy, nie bło tam drogi rowerowej. Uszkodzony prawy tył auta, wgniota, dwa elementy rysa do samego lakieru, lampa peknięta, lewa felga uszkodzona.... Przyjechała policja, sprawca dostał mandat a ja dostalem jedynie numer zdarzenia. Zadnych danych sprawcy na rowerze.

Samochód warty 150k.
Auto w leasingu, mam AC. Auto ma ceramike na lakierze, lampa oklejona folią - z tego co wiem do wyceny z AC to się nie wlicza.

Jak ściągnąć to ze sprawcy? Nie chciałbym ruszać AC i doliczać sobie zwyżki...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@opk20: bo policja nie ma pojęcia jak działają polisy.
@Wujus95:
Jeśli samochód w leasingu to sprawdź zapisy umowy leasingowej. Prawdopodobnie jest tak, że musisz zrobić to z AC.
Gdyby samochód był Twój prywatny to możesz pozew cywilny złożyć.
Ceramika i folia na lampie również powinna być uwzględniona jeśli jest na polisie jako wyposażenie dodatkowe.
Przeczytaj umowę leasingu i udaj się z tym tematem do pośrednika, który Cię obsługuje
  • Odpowiedz
UWAGA! Post ten kieruje do osób,które nie posiadają wideorejestratora i zwlekają z jego kupnem

TL;DR wzywanie policji do kolizji niezagrażającej życiu i jej konsekwencje

Sprawa wygląda następująco:
Dnia 10.08.2022 roku w Rzeszowie koło hali podpromie około godziny 17:30 wracałem z pracy jak zwykle,wyjeżdżając stoi znak B-20 STOP wraz z linią P-12 bezwzględnego zatrzymania.Zatrzymałem się,ponieważ widoczność z lewej strony jest bardzo utrudniona następnie upewniłem się po 2 razy czy nikt nie najeżdża.Po upewnieniu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SzeryfInternetuff: Temat przerabiany nie dziwie się kobiecie wszelkie oświadczenia są #!$%@? warte, ludzie często nie wywiązują się na 1 przesłuchaniu później w sprawie mówią ze napisali bo byli pod wpływem emocji opowiadają swoją historie a później szukaj wiatru w polu udowodnij cokolwiek. Kolejna sprawa jak policja ma stwierdzić czy przekroczyła prędkość oraz O ILE przekroczyła prędkość i czy PRZEKROCZENIE PRĘDKOŚCI miało wpływ na zaistniała kolizje. Temat często przerabiany musiała by
  • Odpowiedz
Uważajcie na wymuszenia kolizji w Krakowie w okolicy M1/Decathlon, mam podejrzenia że padłem ofiarą wczoraj, z własnej głupoty wybuliłem parę stów "bo bardziej się opłaca dać niż dzwonić na policję i płacić mandat za spowodowanie kolizji" dzwońcie jak macie cień podejrzenia a "ofiarą" nie chce spisywać oświadczenia. Myślę że dwóch karczków teraz będzie tam polować na takich frajerów swoim małym starym mercedesem. Im dłużej człowiek myśli tym bardziej oczywiste jest że to
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trochę o patologiach najpopularniejszego polskiego ubezpieczyciela komunikacyjnego.

1. Dnia 16 lutego 2020 roku miałem wypadek, polegający na uderzeniu w mój prawidłowo jadący samochód nierozgarniętej kobiety przegonionej długimi z lewego pasa przez niecierpliwego kierowcę z tyłu. Dostałem w lewy przedni bok, wrzuciło mnie automatycznie w poślizg, auto wyleciało z drogi, kilkukrotnie dachowało. Sprawczyni z Sępólna Krajeńskiego prowadząca megankę odjechała w #!$%@?, nie udzieliła pomocy, odnalazła się 20 minut po przyjeździe służb nie mam pojęcia jak, bo walczyliśmy z ówczesną dziewczyną (de facto ciężarną) o przetrwanie w karetkach.

2. Zostaliśmy przewiezieni do lokalnego szpitala w Bydgoszczy, kobieta w ciąży została na niecały tydzień (poniżej 7 dni) a ja zostałem po badaniach wypisany tego samego dnia, pomimo jebitnego bólu, który na szczęście ustąpił po przeciwbólowych. Ówczesna ciężarna partnerka zakaz ruszania się, konieczność leżenia plackiem, ogromne ryzyko uszkodzenia łożyska w brzuchu. Po ustabilizowaniu się jej stanu została wypisana z zaleceniami do domu.

3.
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki mam prośbę o jakąś podpowiedź bo od wczoraj spać nie mogę. Miałem kolizję, babka wymusiła i mam wgniecenie nadkola potrzaskaną lampę itd. Przyjechała policja, ona odmówiła przyjęcia mandatu. Na miejscu oczywiście była już jakimś cudem laweta z lokalnej firmy holujacej auto, naprawiającej szkodę z wynajmem auta zastępczego za cesję odszkodowania (skorzystalem). Problem w tym, że człowiek w stresie podpisywał i się nie zastanawiał (my nie czytali). Ogólnie firma wygląda legit i
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Margharette: dziękuję Ci za podpowiedź i zasięgnięcie wiedzy, podobnie mówili mi w firmie, która zabrała moje auto, ale wiadomo, że zielonce to można każdy makaron na uszy nawinąć. Teraz będę spokojniej spał.
  • Odpowiedz
no ale jak to, przecież podczas wyprzedzania można jechać na zderzaku ;) Ciekawe że jakoś Niemcy potrafili stworzyć przepisy o bezpiecznym odstępie bez dodawania idiotycznych wyjątków. Po prostu lepiej ogarniają prawo.
  • Odpowiedz
no ale jak to, przecież podczas wyprzedzania można jechać na zderzaku ;)


@ruphert: Po pierwsze, nie wygląda mi to na drogę ekspresową lub autostradę. A tylko na takich drogach obowiązuje ten przepis, do którego się odnosisz.

Po drugie i chyba ważniejsze, na autostradach i drogach ekspresowych, obowiązuje nie tylko przepis o odległości równej połowie prędkości, ale również ten mówiący o utrzymywaniu odstępu niezbędnego do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub
  • Odpowiedz
#oc #samochody #kolizja Warsztat wycenił naprawę samochodu na 1000 zł więcej, niż ubezpieczyciel wycenia samo auto przed szkodą. Dopiero wymieniałem w aucie rozrząd, skrzynia biegów, opony itp. Nawet chętnie bym dopłacił do takiej naprawy, byle ubezpieczyciel pokrył koszt do 99,99% wartości auta przed szkodą. Jest taka możliwość? Albo odwołać się od jakoś od tej wyceny auta? #!$%@? no, żal mi i czasu i auta, które co
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sayanek: myślę o tym cały dzień. Doszedłem do wniosku, że kombinowanie może mnie więcej kosztować, niż pójście po linii ubezpieczyciela. Chcą mi wypłacić 4k resztę za wrak, ogółem 10k. Auta za to nie wyremontuję ani w tej cenie już nie sprzedam, bo w historii auta będą 2 takie stłuczki, jest stare, obdrapane i ma z 325 na liczniku. Więc w sumie korzyść. Kwestia tego, czy dać im sprzedać to auto
  • Odpowiedz