Wjechałem dzisiaj w dupę samochodowi który stał przede mną do skrętu w prawo. To była samochód nauki jazdy, wydawało mi się że już ruszył, spojrzałem w lewo, droga czysta więc ruszyłem a tu się okazuje że L jak stała tak stoi. Było to delikatne puknięcie na 1 biegu, u mnie żadnych szkód, w L lekka rysa na zderzaku ( co do której nie byłem pewien że jest spowodowana przeze mnie). Pan instruktor
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Reinmar93: Najlepiej zapytać swojego agenta :) Dostaniesz na pewno konkretniejszą informację niż na wykopie :)

a wracając do sytuacji:

wydawało mi się że już ruszył, spojrzałem w lewo, droga czysta więc ruszyłem a tu się okazuje że L jak stała tak
  • Odpowiedz
@Reinmar93: Nie sraj żarem. Przyślą ci dokumenty z oświadczeniem i tyle. W następnym roku może dostaniesz 200zł zwyżki. Nawet malowanie tego elementu jest bez sensu. On to sobie pewnie zrobi przed sprzedażą auta jak porysują cały zderzak. Ciebie to i tak nie obchodzi
  • Odpowiedz
Miałem ostatnio kolizję drogową, gdzie byłem stroną poszkodowaną - na szczęście szkody małe, miałem przy sobie oświadczenie sprawcy kolizji drogowej, które wypełnił sprawca, więc wszystko przebiegło w miarę bezstresowo, jednak przy tej okazji zacząłem się zastanawiać - co w sytuacji, jeśli moje auto po kolizji wymagałoby holowania? (nie mam assistance)

Wiem, że finalnie zapłaci za to ubezpieczyciel sprawcy, ale jak to wygląda w praktyce? Spisujemy oświadczenie, dzwonię na infolinię ubezpieczyciela sprawcy, opisuję
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lunar4:

Spisujemy oświadczenie, dzwonię na infolinię ubezpieczyciela sprawcy, opisuję co i jak i na tej podstawie laweta > pojawia się do powiedzmy 30 minut?

TAK

Czy już wtedy muszę wskazać warsztat do którego zostanie odholowane auto czy może to być mój adres > domowy/dowolne
  • Odpowiedz
Jechałem rowerem i wjechał we mnie samochód. Policja na miejscu i wina samochodziarza.

Pytanie: oprócz skasowanego roweru i rozdartych ciuchów, które zgłosiłem PZU, mam także rozwalony ekran w telefonie - i teraz pytanie: jak oni podchodzą do takich zgłoszeń?

Telefon próbują naprawiać? Jeśli tak, to czy dają zastępczy telefon na czas naprawy? Bo nie wyobrażam sobie stracić telefon na 3-4 tygodnie. Poza tym, ten mój telefon ma prawie 5 lat i nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@motoko: Dostaniesz z PZU niedługo info zwrotne z opiekunem szkody czy jak to się nazywa, to możesz uderzać tam, ja się sporo dowiedziałem właśnie od banku i nawet ku mojemu zdziwieniu nie próbowała mnie oskubać z każdego grosza odszkodowania tylko faktycznie pomóc.

Z telefonem możesz być trochę w słabej pozycji, ale czy PZU koniecznie będzie chciał to robić w autoryzowanym serwisie to nie wiem. Raczej to Tobie powinno na tym
  • Odpowiedz
jak oni podchodzą do takich zgłoszeń?


@motoko: domyślnie odrzucają takie roszczenia, ale przysługuje Ci rekompensata za każdą stratę finansową na skutek wypadku. Rozbity telefon też to obejmuje.
  • Odpowiedz
#pzu #odszkodowanie #wypadek #kolizja #ubezpieczenia #ubezpieczenieoc #oc
Siema wykop, potrzebuje pomocy mirków.
We wrześniu mialem wypadek nie z mojej winy, wszystko spisane, obejrzane przez rzeczoznawce i zgłoszone do PZU.
Dostałem od nich wycene, kosztorys itp
Szkoda całkowita - naprawa samochodu przekracza jego wartość.
Wartość pojazdu przed wypadkiem wyceniona na 5800, po wypadku 2000, więc chcą mi zwrócić 3800 (taki mają system przy szkodzie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#oc #ubezpieczenia #kolizja

Sąsiadka uderzyła w mój zaparkowany przed domem samochód. Uszkodziła przednie drzwi, spisaliśmy oświadczenie, zgłosiłem szkodę. Chciałem załatwić to bezgotówkowo, oddać auto do serwisu i odebrać naprawione. Serwis wyliczył wstępny koszt i stwierdził, że będę musiał dopłacić około 500 zł do naprawy, ponieważ rzeczoznawca wskazał, że moje drzwi były wcześniej naprawiane. Dodam, że naprawione zgodnie ze sztuką i gdyby nie ta kolizja to bym
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Julek00: musisz wyjaśnić to u ubezpieczyciela. Teoretycznie jest tak, że ubezpieczyciel jest zobowiązany do naprawienia szkody w takim wymiarze, w jakim powstała. Ponieważ drzwi były już wcześniej uszkodzone, miały obniżoną wartość, a wstawienie nowych spowoduje podniesienie wartości auta. Alternatywnie, możesz spróbować rozeznać się, czy mogliby użyć do naprawy części używanych.
  • Odpowiedz
@Gesia_Skorka: jak wyeksportujesz najważniejszy fragment w bezstratnym formacie to mogę spróbować coś ogarnąć (czasem zajmuje się restoracją obrazu) albo wszystkie klatki jako sekwencje png
  • Odpowiedz
#kolizja #motoryzacja #samochody #wypadek #prawo

Pytanie czysto teoretyczne.

Przeczytałem ostatnio spis jakiegoś prawnika, że nie wzywając policji do kolizji możemy mieć duży problem z uzyskaniem odszkodowania od sprawcy. Nawet jeśli podpiszemy wszystkie papierki, kto jest sprawcą etc...

Ktoś wie coś więcej na ten temat? Czy to mogłaby być prawda, że jak nie było policji to ubezpieczyciel może nas spławić?
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Chicane: zasada jest prosta:
1. Ty jesteś winny kolizji - robisz wszystko żeby policji nie wezwać
2. Ty nie jesteś winny kolizji - wzywasz policję choćby nie wiem co
  • Odpowiedz
@Chicane: Ja miałem dzwona nie ze swojej winy na motocyklu, nie wzywałem policji i to był błąd bo ubezpieczalnia doszukała się mojej współwiny (babka wjechała na mój pas nie patrząc w lusterko i zaliczyłem glebe). Sprawa w sądzie ciągneła się prawie 5 lat, ale w końcu udało się wygrać. Następnym razem wzywam psy choćbym miał czekać 3h.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
#kolizja #stluczka #prawo #policja #pord #mandat
Mirasy podpowiedzcie, bo od wczoraj zachodze w głowę co robić.
Żona w sobotę miała stłuczkę na parkingu pod marketem. Nic wielkiego. Facet widząc że świadkowie stoją za żoną przyznał że się zagapil, spisali oświadczenie, rozjechali się. Wczoraj (w niedzielę!) policja puka do drzwi, twierdzi że pan się rozmyślił bo tam równorzędne jest więc nie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jack0wy zebraliscie jakieś kontakty do świadków? Macie może jakaś kamerkę?
Moim zdaniem uszkodzenia wskazują że skoro wjechał jej w tylna część to wtedy już nie mial pierwszeństwa. Pewnie skończy się na sprawie sądowej i opinii rzeczoznawcy ws uszkodzeń.
Wklep dane gościa w google może ci wyskoczy kim jest
  • Odpowiedz
@Jack0wy no to odpowiedz sobie na pytanie czy masz czas sie bujać po sądach? W sumie jeśli masz oświadczenie to teoretycznie możesz wszcząć procedurę u jego ubezpieczyciela na bezczela
  • Odpowiedz
Dzisiaj przed południem, na lekkim wzniesieniu, stoję na światłach. Niestety kierowca przede mną puścił hamulec, po czym jego samochód zaczął się toczyć, aż stoczył się bardzo powoli prosto na mój przód, uderzając hakiem w rejestracje. Zaraz po tym zielone światło i ruszył. Nie zatrzymał się po tym wydarzeniu. Szkoda to wgnieciona rejestracja + bardzo leciutko wgnieciony zderzak. Mam OC+AC, auto leasingowane. Mam numery rejestracyjne tego kierowcy, godzinę wydarzenia i miejsce gdzie to
damian44__ - Dzisiaj przed południem, na lekkim wzniesieniu, stoję na światłach. Nies...

źródło: comment_1661341976tufycd9b2Tfl84jR5faHCx.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damian44__: Zrobić zgłoszenie zawsze możesz, ale szczerze wątpię, czy policja kiwnie palcem żeby gościa "pociągnąć za odpowiedzialność". Na pewno nie opłaca się takiej pierdoły robić z AC.
  • Odpowiedz
Hej Mirki i Mirabele

Wczoraj wyjeżdżając z ronda osobówka wjechała w tył mojego samochodu (,) Uszkodzony tył + bok samochodu, wina nie po mojej stronie. Dokumenty spisane, telefon pod 112 wykonany, zjawiła się policja, karetka oraz straż pożarna. Policjant opisał samochód jako niezdatny do jazdy.

Próbuję teraz wypełnić formularz Ergo Hestii (ubezpieczyciel sprawcy) i miałbym do
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przejeżdżając samochodem przez pasy uderzył we mnie rower. Wjechał na pasy, nie bło tam drogi rowerowej. Uszkodzony prawy tył auta, wgniota, dwa elementy rysa do samego lakieru, lampa peknięta, lewa felga uszkodzona.... Przyjechała policja, sprawca dostał mandat a ja dostalem jedynie numer zdarzenia. Zadnych danych sprawcy na rowerze.

Samochód warty 150k.
Auto w leasingu, mam AC. Auto ma ceramike na lakierze, lampa oklejona folią - z tego co wiem do wyceny z AC to
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@opk20: bo policja nie ma pojęcia jak działają polisy.
@Wujus95:
Jeśli samochód w leasingu to sprawdź zapisy umowy leasingowej. Prawdopodobnie jest tak, że musisz zrobić to z AC.
Gdyby samochód był Twój prywatny to możesz pozew cywilny złożyć.
Ceramika i folia na lampie również powinna być uwzględniona jeśli jest na polisie jako wyposażenie dodatkowe.
Przeczytaj umowę leasingu i udaj się z tym tematem do pośrednika, który Cię obsługuje
  • Odpowiedz
Uważajcie na wymuszenia kolizji w Krakowie w okolicy M1/Decathlon, mam podejrzenia że padłem ofiarą wczoraj, z własnej głupoty wybuliłem parę stów "bo bardziej się opłaca dać niż dzwonić na policję i płacić mandat za spowodowanie kolizji" dzwońcie jak macie cień podejrzenia a "ofiarą" nie chce spisywać oświadczenia. Myślę że dwóch karczków teraz będzie tam polować na takich frajerów swoim małym starym mercedesem. Im dłużej człowiek myśli tym bardziej oczywiste jest że to
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach