• 0
@MetalowyBieg może wydać tobie takie polecenie. Taki zapis jest legalny ponieważ nie ma możliwości przewidzieć wszystkich rzeczy które możesz robić. Polecenie musi być zgodne z Twoim wykształceniem lub umiejętnościami i nie naruszać prawa.
  • Odpowiedz
@MetalowyBieg: W pełni aktualne jest orzeczenie Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 1972 r. (I PR 153/72). Na jego podstawie przeszukanie zatrudnionych jest zgodne z prawem i nie narusza ich dóbr osobistych pod warunkiem, że: kontrolę pracowników przeprowadza się po to, aby zapobiegać wynoszeniu majątku firmy, Śpracownicy zostali uprzedzeni o takiej właśnie kontroli bądź wynika ona z regulaminu pracy lub przyjętych u pracodawcy zwyczajów, Śkontrolę wykonuje się w porozumieniu z przedstawicielstwem
  • Odpowiedz
@MetalowyBieg: musisz miec w regulaminie napisane, ze ciecie z bramy mogą wyrywkowo "lapac" a Ty z racji ze podpisales regulamin pracy musisz sie tej kontroli poddac, inaczej sie ma sprawa co do dmuchania kierowcow z tego co kojarze to nie moga, inaczej w przypadku pasazerow, aczkolwiek moge pieprzyc glupoty bo nie pamietam dokladnie jak to bylo xd
  • Odpowiedz
@d4wid: janusz - buduje kołchoz na zadupiu, ojej trzeba pracowników dowozić bo tu mieszka 200 osób. Reklamuje darmowy dojazd żeby zachęcić areczków do pracy, a potem płaćcie sobie za dojazd jak chcecie pracować hehe
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Polishdoomer02: ludzie w biurach to przeważnie konformiści bez kręgosłupa moralnego robią wszystko co im Janusz powie a ludzie na produkcji to takie p-------i co zawsze gadają co to nie oni a codziennie rano moje uszanowanie panie kierowniku
  • Odpowiedz
@Polishdoomer02: jacy ludzie są na produkcji to w dużej mierze zależy od zakładu bo są dosłowne spawny patologii i są miejsca gdzie pracują sobie zwykli normalni szarzy ludzie. Jednak nawet jak to jest zagraniczna firma gdzie praca jest cywilizowana to i tak trafiają się wszystkie opcje problemów psychicznych i zaburzeń osobowości, na 100% trafi się na taki egzeplmlarz jakiegoś socjopatycznego cwaniaczka albo fana "Republiki" Janusza z misją.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak tam Mireczki w kołchozach zniesliscie upał? Janusz żałował na gazowane? Dziś doświadczyłem tego dlaczego tir z wywrotką to patelnia. Ściany przez rękawiczki parzyły a na nogach kalosze gdzie stopa od potu pływa. #kolchoz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ufff... topię się w tej lokomotywie... kilmy brak oczywix na tym złomie z czasów wielkiego pierwszego sekretarza Gierka.
Więc by zająć czas kiedy czekam za próbą hamulca chcę się was zapytać, bo nigdzie w sumie nie widziałem nigdzie konkretnej opinii.

Czy będąc maszynistą jest się zaliczanym do kategorii roboli, proli kołchoźniczych? Czy ten zawód ma jakiś społeczny szacunek, jak biurowcy, korposzczury?
#pracbaza #praca #kolchoz #korposwiat

Maszynista to robol, kołchoźnik, prol?

  • Tak 39.1% (18)
  • Nie 60.9% (28)

Oddanych głosów: 46

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Profanumopus: korposzczury mają społeczny szacunek na poziomie kołchoźnika w fabryce smrodu (no może 10% więcej)
A Pan Maszynista (specjalnie z dużej) to jest wykwalifikowany specjalista nie do zastąpienia tak o, od ręki. Wymagający lat przygotowań i szkolenia.
Do tego jesteś kozak bo prowadzisz maszynę większą niż mieszkanie niejednego korposzczura i dzieci się cieszą jak duży pociąg przyjeżdza.
Mogło być gorzej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Profanumopus: specjalista to specjalista. Niezależnie, czy pracuje fizycznie czy za biurkiem. Tak samo można być robolem zarówno fizycznym, jak i umysłowym (czyli np. korposzczury wykonujące powtarzalne operacje).
  • Odpowiedz
Zgłosiłem w Fiskars to co polskie cwaniaczki managerskie robią w fabryce w Polsce. Taka januszerka rujnuje ich marke i jest pogardą nie tylko wobec pracowników. Klient Fiskarsa nie szuka najniższej ceny i nigdy nie chce żeby produkty powstawały w warunkach współczesnego niewolnictwa.

Zgłaszanie tego w polskiej centrali w ogóle nie ma najmniejszego sensu. Firma szczyci się raportami o współczesnym niewolnictwie, etyce pracy itp itd. Mają widze program whistleblower czyli zgłaszania właśnie takich syfów
Saeglopur - Zgłosiłem w Fiskars to co polskie cwaniaczki managerskie robią w fabryce ...

źródło: obraz

Pobierz
  • 119
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach