Mireczki, w sumie mam problem.. no, może nie problem, prędzej takie luźne przemyślenie co do mojej teraźniejszości i przyszłości.

Studiuję Elektronikę i Telekomunikację na specjalizacji teleinformatyka. Brzmi fajnie, co nie? Dwa lata temu też tak myślałem, od zawsze lubiłem dłubać w komputerach, poznawać tajniki elektroniki, bawić się w administrowanie sieci czy obserwować jak zachowuje się "maszyna" gdy dam jej takie lub inne zadanie. Jednak teraz.. ech, to wszystko zaczyna mnie przerastać, nudzić,

Warto?

  • Tak 20.0% (6)
  • Nie 56.7% (17)
  • Sprawdzam 23.3% (7)

Oddanych głosów: 30

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrylAntarktyczny: Standardowo: zatrzaśnięcia i uduszenia w skarbcu lub serwerowni, porażenia prądem, urwane windy, bezlitosne walki o awans, pośliźnięcia na marmurach, kryminał za naruszenie tajemnicy bankowej, przygniecenie kartonem z dokumentami, wciągnięcie krawata do niszczarki. Codziennie żegnam się z rodziną i nie wiem czy wrócę, ale żyć jakoś trzeba.
  • Odpowiedz
@icozzezeszwecji: A co w tym takiego niezwykłego? Pytam się serio. Niewielu tym zaimponujesz. Żeby zostać pracownikiem tego typu firm nie trzeba mieć specjalnych predyspozycji, umiejętności, a tym bardziej wiedzy.
  • Odpowiedz
@KrylAntarktyczny: Jeśli ktoś pójdzie do właściciela oddziału i pokaże, że hajlujesz, to raczej pożegnają Cię. Obnażanie i chlanie, to nie wiem, w sumie zależy, co by się tam znalazło. Zapuść wąsy i powiedz, że to nie Ty.
  • Odpowiedz
Przegrywy z brzydkimi wrednymi żonami zazdroszczą, że ktoś ma lepiej. Nic nowego. Korzystaj z życia, zaliczaj chętne panienki, niech ich boli :)
  • Odpowiedz
no. np taki ktoś jest bardziej niezależny(nie ma wydatków, obowiązków rodzinynch)=może robić problemy


@KrylAntarktyczny: Chyba dokładnie na odwrót. Nie mając rodziny nie musisz zostać w domu bo dziecko chore itp.
  • Odpowiedz
Czy tu na Wypoku jest ktoś, kto szedł w kierunku #programista15k , ale w pewnym momencie tej ścieżki stwierdził, że to jednak nie to, co chciałby w życiu robić i postanowił się przebranżowić, zmienić studia/pracę? Jeśli się przebranżowiliście, to na co konkretnie?
Czy mógłby opisać swoje doświadczenia, wrażenia, motywy z tym związane?
Dlaczego doszliście do takiego wniosku? Czy bardziej brak pasji, predyspozycji, czy też może zdolności intelektualnych czy jakichś innych, specyficznych predyspozycji
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Siemomyslaw:
Muszę przyznać, że polubiłem programowanie więc mnie raczej ta niemoc nie będzie dotyczyła. Co więcej, bardziej polubiłem programowanie, niż studia, i to one właśnie objawiały się u mnie tą niemocą i frustracją (np. pisanie inżynierki lub magisterki wspominam jako najbardziej stresujące okresy w moim życiu ever ).
Zmieniając zawód wręcz odżyłem. Pieniądze umożliwiają mi realizować pasje, które wcześniej były poza moim zasięgiem i przede wszystkim dały mi oszczędności na
  • Odpowiedz