Jak określić tendencję do używania krótkich haseł, skrótów myślowych typu:
zamiast dom na wsi - "wieś"
zamiast złota biżuteria - "złoto"
leki na poważniejsze choroby - "tabletki"
Przy czym dana osoba ma bardzo silną tendencję do używania takich haseł, czasem zrozumiałych głównie dla siebie, i trzeba się niejako nauczyć ich znaczenia, żeby dobrze ją zrozumieć.

#pytanie #jezykpolski #psychologia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak sobie skojarzyłem jedno przysłowie co znaczyło, dziś to nieczytelne już.

Dać kurze grzędzie, a wyżej siędzie.

grzędzie to liczba podwójna. To musi być bardzo stare przysłowie, bo liczba podwójna zanikła w języku polskim. Dziś by to brzmiało:
Daj kurze dwie grzędy, a wyżej usiądzie.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Można jeszcze dodać używane gdzieniegdzie i czasami, a uznawane za straszliwie "wieśniackie" formy czasowników jak "robita ", "chceta ", "widzita", które też wyglądają po prostu jak odmiana podwójna, zamiast mnogiej. "Robicie" jest z "*orbite" a "robita" z "*orbita" itd.
  • Odpowiedz
@Rasteris:

Formy oka (w rosole), ucha w barszczu to też pozostałość po liczbie podwójnej.


A nie odwrotnie? To chyba właśnie oczy i uszy (które człowiek ma po 2) są pozostałością po liczbie podwójnej. Za to oka i ucha są po prostu liczbą mnogą.
  • Odpowiedz
W brazylijskiej gminie Aurea, język polski jest jednym z oficjalnych języków urzędowych.

Źródła:

Ukiss - W brazylijskiej gminie Aurea, język polski jest jednym z oficjalnych języków ...

źródło: aurea

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ukiss: Z filmów które widziałem wynika, że wiele mieszkańców posługuje się kaszubskim, albo jakimś miksem gwar Wielkopolsko-Śląskich (imigranci pochodzili ze wschodu Rzeszy). Jestem ciekaw czy nie mieszka tam np. ktoś posługujący się wymierającą gwarą poznańską, którą można byłoby posłuchać w starszej formie. Niestety chyba nikogo więcej to nie interesuje, bo z tego co wiem, to zamiast językoznawców Warszawa wysłała tam nauczycieli j. polskiego, którzy pewnie ochoczo wzięli się za rugowanie
  • Odpowiedz
Brakuje mi słowa. Szukałem w internecie i nie znalazłem. Czasem tak jest, że totalnie wylatuje z głowy. Pomożecie?

Chodzi o słowo, którego znaczenie polega na tym, że tłumaczy się złe postępowanie w taki sposób, aby być moralnie usprawiedliwionym.

#jezykpolski #ortografia #polski
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirasKo-Kalwario: to tak samo gdy ktoś mówi bynajmniej zamiast przynajmniej, albo nie wchodzi się 2x do tej samej rzeki. ot ludzie gdzieś usłyszeli, tak się nauczyli i nie wiedzą, że coś mówią w danej sytuacji jest bezsensu, albo błędne. a tapeta jest słowem znanym dla polaka, przynajmniej bardziej niż tapet, więc to chyba powszechne i normalne, że ludzie używają tego znanego, zamiast jakiegoś tapet, mimo że tak było by właściwie.
  • Odpowiedz
Siedzimy przy stole rodzinnym i jakiś chłopak odpowiada na pytanie, że próbował wrócić do dawnego hobby, ale go już to tak nie ekscytuje jak za dzieciaka i dodał "chyba nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki". Trochę się zdziwiłam, że użył takiego przysłowia w tym znaczeniu, jak to jest?
#jezykpolski #pytaniedoeksperta #kiciochopyta
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie bardzo łapię, w czym rzecz , całkiem dobre użycie .

Niby ta sama rzeka i ten sam wchodzący, ale i wchodzący jest inny i woda już nie ta, więc nic nie działa już tak samo..

To powiedzenie jest przypisywane Heraklitowi z Efezu, jest centralne dla jego filozofii płynięcia czy też raczej cieczenia i powstało zapewne właśnie z takich filozoficznych rozkmin.
  • Odpowiedz
Właśnie sobie zdałem sprawę, że jak ma się np. składane tyczki i jak rozpowie "tyczki są złożone" to nie wiadomo czy spakowane czy jedna w drugą wetknięte i gotowe do działania.
#jezykpolski
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon:
Przed pojawieniem się słowa „pomarańczowy” na określenie koloru używano zazwyczaj określeń opisowych, takich jak:

1. Czerwony – Wiele rzeczy, które dziś nazywamy pomarańczowymi, określano jako czerwone. Kolor pomarańczowy traktowano jako odcień czerwieni, co było związane z brakiem precyzyjnych nazw dla pośrednich odcieni.
2. Żółtoczerwony lub czerwonawy – Opisywano kolor na zasadzie połączenia istniejących barw. W staropolskich tekstach można znaleźć określenia typu „żółtoczerwony” lub „czerwonawy”, co sugerowało barwę pośrednią między
  • Odpowiedz
@adamsowaanon:
Czerwony był pierwszym podstawowym terminem określającym kolor dodanym do języków po czarnym i białym. Słowo czerwony pochodzi od sanskryckiego rudhira i protogermańskiego rauthaz.

Natomiast co do pomarańczowego, na podstawie analizy zapisów słownikowych można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że przymiotnik pomarańczowy w odniesieniu do barwy oranż (fr. orangé) pojawił się w polszczyźnie na pocz. XVIII wieku, a rzeczownik podstawowy pomarańcza – sto lat wcześniej. Najprawdopodobniej owoce pomarańczy przywiozła do Polski
  • Odpowiedz
Język goni rzeczywistość. Fakt, że z lekkim opóźnieniem, ale zawsze, gdy rzeczywistość się zmienia na tyle, że stare zasady językowe i stare terminy przestają wystarczać do jej precyzyjnego opisu, język przekształca się, wytwarzając nowe formy. W związku z tym nie mogę się doczekać, kiedy w końcu zdezaktualizowane terminy "mieszkanie" oraz "dom" zostaną zastąpione przez "unit inwestycyjny" lub po prostu - "unit". No i zamiast "No jak gdzie? U mnie na chacie." powiemy
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@the_good_guy: Pierwszy raz w życiu usłyszałem dzisiaj to słowo w tym konkretnym polskim kontekście (nie mówię o angielskim źródle).

To określenie – nawet jeśli faktycznie istnieje w bańce deweloperskiej – nigdy nie zastąpi polskich określeń dom i mieszkanie z prostego powodu. Jedną z najważniejszych motywacji do tworzenia neologizmów lub neosemantyzmów jest dążenie do ekonomii językowej. Długie, dwuwyrazowe określenie nie ma prawa zwyciężyć z domem czy mieszkaniem, czy nawet apartamentem. A
  • Odpowiedz