Antalya Kebab, Komandorska

Ktoś kiedyś mówił mi, że ten kebab jest spoko więc stwierdziłem że zaryzykuję - nie opłacało się. Był to jeden z najgorszych kebabów, jakie jadłem kiedykolwiek i jeden z nielicznych, który praktycznie cały wylądował w koszu na śmieci. Moja wizyta w Antalya na Komandorkiej udowodniła, że kiedy mam ochotę na kebab, to do pewnego stopnia tracę umiejętność racjonalnej oceny sytuacji. Wszystko w tym miejscu, jego wygląd, wygląd mięsa, składników, nawet
kyloe - Antalya Kebab, Komandorska

Ktoś kiedyś mówił mi, że ten kebab jest spoko wię...

źródło: IMG_7550

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kyloe: w gastro a w szczególności w kebabach najbardziej odrzuca mnie brak jakiekolwiek higieny. Syf, pracownicy nie myją rak a potem tymi rękami którymi grzebali w dupie albo liczyli pieniądze, nakładają ci jedzenie. O jakości mięsa z kebaba nawet nie wspominając. Zwykły fastfood typu KFC będzie dużo lepiej standardy trzymał.
  • Odpowiedz
@Miststreuermann: Pracowałem kiedyś w jednym (dawno, bo 10-11 lat temu) i powiem Ci, że nawet nie wiesz jak blisko prawdy jesteś.
Naprawdę, polecam nie chodzić do knajp zwłaszcza takich, gdzie obsługa czy właściciel to Turcy czy ogólnie przybysze z dalekich krain.
Przyjmowanie pieniędzy i robienie potem kebsa to standard, niemycie rąk po wyjściu z toalety częsta reguła, jednak prawdziwym hitem dla mnie był Turek, który kiedy było luźniej w lokalu
  • Odpowiedz
Uwaga, nasz sklepik został okradziony.

Wczoraj po godzinie 19:00 do naszego „Wrocławskiego Sklepu” przy ul. Kotlarskiej 2A zawitało dwóch mężczyzn w wieku około 30 lat, ciemnej karnacji. Pod pretekstem zdobycia nowych banknotów „do swojej kolekcji” przekonali naszą pracownicę, żeby sprawdziła w kasie, czy znajdują się tam banknoty z literką „P”, ponieważ takich poszukują. Nasza pracownica nie chciała im pokazać pieniędzy, ale prosili ją tak długo, że stwierdziła, że im pomoże i zobaczy,
MiejscaWeWroclawiu - Uwaga, nasz sklepik został okradziony. 

Wczoraj po godzinie 19:...

źródło: złodzieje wrocław

Pobierz
  • 92
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@r__k: Ravioli to niestety scam wszedzie, ciezko sie tym najesc. Ja jadlem tam osmiornice&krewetki to spory talerz byl, mozna bylo sie najesc. Niedlugo znowu ide, bo jadlem tam najlepszego tatara we Wro, nie wiem czy nie w PL nawet i mam jeszcze kilka innych dan na celowniku

Sprobuj risotto w Il Moro. Mi smakowało bardzo. Z borowikami, teraz chyba juz dynie dorzucili to nie wiem jak smakuje w nowej odslonie
  • Odpowiedz
@r__k: poczekaj jak się obudza to Ci powiedzą, że się nie znasz :p To nie ten The Cork. W złym byłaś :)

Bym zawołał tu krytyków kulinarnych naszych, ale spokojnie pewnie sami się pojawia :)

@peoplearestrange Nie wiem jakim cudem człowiek jedzie na wakacje do Włoch to jak zamówi ravioli to dostaje porcję, że spokojnie się naje. U nas widocznie się nie da :)
  • Odpowiedz
W końcu udało mi się dostać do Mercado i co prawda ceny mają chore, ale jedzenie naprawdę pyszne - zarówno tapasy jak i deser.
Długo się wzbraniałam, kolejki odstraszały, byłam pewna, że jest przehajpowane... a jednak warto tam iść spróbować różnych rzeczy, bo jakość top, a obsługa fenomenalna - pani obsługująca nasz stolik reagowała na każde skinienie od razu, a jednocześnie nie była nachalna, idealnie wiedziała kiedy podejść, co zabrać, kiedy zapytać
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki,
Korzystacie z To Good to Go we Wrocławiu?
Jakie miejsca możecie polecić / odradzić?
Ja dziś wziąłem za 29 zł 5 dań z cateringu Robotnicza i był dramat, jedzenie paskudne, w dodatku dostałem dwie takie same sałatki z kurczakiem.
ALE
Ostatnio za 20 zł dostałem całą paczkę jedzenia na stacji Circle K, a na Shellu za 14 zł przygarnąłem burgera, świeżo wyciskany sok i muffinkę.
#jedzenie71 #wroclaw
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@masonios72: odkąd za 25 złotych z jakiejś piekarni dostałem miniaturowy stary chleb i kawałeczek ciasta to nie korzystam. Normalnie poszłoby to w śmietnik ale sprzedali takiemu frajerowi jak ja.
  • Odpowiedz
@masonios72 bierz tylko coś z ocenami minimum 4,5

jeżeli chodzi o paczki z biedry to jeżeli ww warunek jest spełniony to paczki sa ok/ brałem 3 razy (2 warzywne i 1 mix)

ogólnie w tgtgo dostajesz coś na co możesz nie mieć ochoty i co np trzeba zamrozić, żeby to miało sens w kontekście oszczędności to średnio
  • Odpowiedz
enten - Co dziś leci do mnie na obiad?

#jedzenie #jedzenie71 #ufo #ufonapowaznie #pa...

źródło: does-anyone-have-more-info-about-these-pictures-taken-in-v0-vd3jz64twfza1

Pobierz

Co leci do mnie na obiad w sklejonych miskach?

  • Spaghetti Bolognese 35.1% (34)
  • Gnocchi ze szparagami 16.5% (16)
  • Gazpacho 17.5% (17)
  • Poke bowls 13.4% (13)
  • Pad Thai 17.5% (17)

Oddanych głosów: 97

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gniazdownik: nie bronią, ale nie zamierzam prowadzić jakiejś krucjaty z której i tak nic nie wyniknie i zaczynać sobie gotować albo jeść kanapki bo jest parę zł drożej.
będzie taniej i na podobnym poziomie to będę chodził do konkurencji
  • Odpowiedz
#lunch71

Pha Tha Thai (ul. Więzienna 5)

W tygodniu, w godzinach 11:30-14;30, w cenie 25zł oferują menu lunchowe, które składa się z 3 pozycji. 2 mięsne i 1 wegetariańskie (przypuszczalnie z opcją dopytania, czy jest wegańskie - mi jednak tego ustalić się nie udało).

Na
gbyrka - #lunch71

Pha Tha Thai (ul. Więzienna 5)

W tygodniu, w godzinach 11:30-14;3...

źródło: pha1

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W marcu trafiłem po kilku latach przerwy do "u Gruzina". #wroclaw
Szału nie było, wczoraj postanowiłem z Żoną dać im jeszcze jedną szansę. Tragedia.

Ukraińska rodzina obok nas zostawiła kilka chinkali (jakoś 5 ziko za sztukę) - wstali i wyszli. Ja nie ukrywam również nie byłem zadowolony. To już sam pieprz z solą, a placki wyglądają na robioną gdzieś centralnie masówkę.

A wisienka? Lemoniada. Estragon (też mam w ogródku obok mięty, faktycznie pasuje),
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patryk_66: lemoniada tam zawsze tak wygladala, butelkowana i czesc czapka.

Natomiast ja bylem fanem i staly gosciem lokalu na sklodowskiej. Pozniej wzbogacili sie o 2 dodatkowe miejsca na mikolaja i pod nasypem. Na koncu otworzyli duzy lokal przy moscie szcytnickim i wtedy chyba zamkneli ten maly na sklodowskiej.

Dawno nie bylem, ale to pewnie standardowa historia w gastro, na poczatku sie starasz lapiesz klientow i robisz sensowne rzeczy. A im wiecej
  • Odpowiedz