Jedna z restauracji w #wroclaw, z ofertą "all You can eat" posiada taki wpis.
"Prosimy o przemyślane zamawianie. W przypadku pozostawienia powyżej 100g jedzenia doliczana jest opłata w wysokości 50% ceny"
W teorii wydaje się to ciekawy sposób walki z marnowaniem jedzenia, który przy ofercie "zapłać i jedz ile chcesz" zapewne się zdarza.
Z drugiej strony mamy tuż pod tym informację o braku możliwości pakowania na wynos, co by zapobiegło marnowaniu.
"Prosimy o przemyślane zamawianie. W przypadku pozostawienia powyżej 100g jedzenia doliczana jest opłata w wysokości 50% ceny"
W teorii wydaje się to ciekawy sposób walki z marnowaniem jedzenia, który przy ofercie "zapłać i jedz ile chcesz" zapewne się zdarza.
Z drugiej strony mamy tuż pod tym informację o braku możliwości pakowania na wynos, co by zapobiegło marnowaniu.





















Minęło kilka tygodni a zjadane jest narazie 3-4L produktu w tygodniu.
Nauczyłem się rozróżniać cukry, stabilizatory, emulgatory, ksantan, guar, mleczko, alko w lodach.
Po
Choć dodam że zrobienie mega dobrych lodów np waniliowych też nie jest tanie, same dobre laski wanilii potrafią kosztować