@tamagotchi: To prawda że wymowa jest czasem błędna, sam to zauważyłem. Kanji może mieć inne czytanie w zależności od kontekstu, a hiragana może mieć inne akcentowanie.
Ale przynajmniej jest wymowa, a nie sam tekst.
  • Odpowiedz
Czy zna ktoś jakiś dobry podręcznik do #japonski po Polsku? Czy może lepiej wybrać coś po angielsku typu Genki? Interesuje mnie poziom N5 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Internet, ale rozumiem jeśli ktoś preferuje papier.


@Amasugiru: potrzebuję czegoś usystematyzowanego co mnie pokieruje krok po kroku. Myślę że zdecyduję się albo na Minna no Nihongo albo jednak na Genki. Mimo że angielskim się posługuję płynnie to jednak wydaje mi się że trochę prościej jest przyswajać język bezpośrednio tłumacząc sobie wszystko na swój ojczysty
  • Odpowiedz
Prosty przykład, dlaczego Wanikani jest lepsze od Anki. Wanikani najpierw dziesiątki razy powtarza ci znak 教, który wymawia się kyou w onyomi i znaczy "uczyć" i dzięsiątki razy 室, który czyta się shitsu i oznacza pomieszczenie. Masz już solidnie wbite do głowy znaczenie tych znaków. I dopiero później zaczyna się słownictwo, które staje się oczywiste. 教室 - kyoushitsu - sala lekcyjna.

Co robi Anki? Po prostu pokazuje jukugo (czyli sklejki tych kanji)
tamagotchi - Prosty przykład, dlaczego Wanikani jest lepsze od Anki. Wanikani najpier...

źródło: comment_1649239464woR1fkL4yzFnGoveeoOzW5.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tamagotchi: Anki ma personalizacje, to dosłownie tylko program do fiszek. Możesz sobie tworzyć własne deki, mnemotechniki bazując na czym chcesz, nawet na obrazkach z gier czy anime, gdzie słowo jest użyte w kontekście.

Anki przy Wanikani to jak Linux przy Windowsie. W Wanikani masz gotowy program nauczania by wpoić ci znaki, łatwy w obsłudze i płatny. Anki jest darmowe i możesz sobie zrobić pełną personalizację. Spędzisz na tym sporo czasu
  • Odpowiedz
@tamagotchi: Zupełnie się nie zgadzam z tym co napisałeś. Anki i Wanikani to dwie różne rzeczy. Używają systemu spaced repetition - to prawda. Wanikani to płatny kurs języka japońskiego(słownictwa), gdzie idziesz według ścieżki i masz materiały ułożone przez ludzi którzy się na tym znają. Anki to narzędzie które pozwala na pełną konfigurację wszystkich decków, ustawień, algorytmów etc.
"Anki nie ma żadnego SRS" - chyba nie rozumiesz rozwinięcia skrótu SRS -
  • Odpowiedz
@NasienieJezusa: hiragana i katakana z Wiki. Jak nauczysz się czytać kanę, to polecam Wanikani, dla mnie osobiście lepsze od Anki, jest znacznie lepsza kontrola tego, co umiesz. No chyba że chcesz w pełni darmowy kontent, to wtedy tylko Anki zostaje.
https://ankiweb.net/shared/info/1060896809

dobrze też oglądać coś japońskiego z japońskimi napisami

można też ogarniać ciekawostki na temat języka YT, ja śledzę
  • Odpowiedz
@NasienieJezusa: Jak dla mnie powinieneś też poobserwować czy nauka przed ekranem ci służy. U mnie np. ciężko jest się skupić patrząc na monitor komputera, bo zazwyczaj za dużo rzeczy odwraca uwagę. Z telefonem to też raczej tylko w sytuacjach kiedy sobie leżysz i się skupiasz tylko na tym.

Sylabariuszy uczyłem się sprawdzoną metodą z liceum/studiów, czyli zwyczajnie przepisałem wszystkie sylaby na jednej kartce (co wstępnie pomaga w zapamiętywaniu), na drugiej
  • Odpowiedz
Widziałem, że niektórzy tutaj uczą się japońskiego między innymi oglądając anime, tak @tamagotchi, mówię o tobie, więc chciałbym polecić serwis Animelon. W sumie mają bardziej starocie niż nowości, ale można włączyć różne suby, tj. kanji, romaji, angielskie, hiragane, katakane, i dodatkowo każde słowo od razu sprawdzić w słowniku.
#japonski #anime
Gigamesh - Widziałem, że niektórzy tutaj uczą się japońskiego między innymi oglądając...

źródło: comment_1648806398ga2UIFj5XeRllt69LinW10.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Akcent w języku różnie się kojarzy. Możemy coś zaakcentować k***ą albo podniesieniem głosu. Chociaż tak naprawdę akcentujemy ciągle, ale nie zwracamy na to uwagi. Przykładowo w języku polskim nieco więcej energii kładziemy na drugą sylabę od końca. W angielskim położenie jest nieco bardziej „losowe”, ale też opiera się na mocniejszym wydmuchaniu powietrza. Z doświadczenia przyznam, że sam, dopóki nie zacząłem nauki akcentu w japońskim nie zwracałem uwagi na akcent w ogóle. Teraz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hm, dlaczego pisząc きゅう albo じゅう na telefonie nie dostaję w ogóle w tych "podpowiedziach" znaków kanji dla 9 i 10 za to dla wszystkiego ponizej już tak ? (Np はち daje mi na liście normalnie 八, ご mam 五 itd, czasem trzeba rozwinąć ilste no ale są, 10 i 9 nie ma w ogóle)

Nie ogarniam tego

#android #japonski
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ksanthippe: wlasnie widzialem to manggha i wydaja sie bardzo spoko i duzo godzin w tygodniu (4x45min mogace byc w weekend). sunstar tez patrzalem ale mialem jakies takie wrazenie mniejszego profesjonalizmu ale moze sie myle. na samym certyfikacie mi nie zalezy najbardziej co na samej nauce, no ale jak juz daja to wezme
  • Odpowiedz
Prosty przykład, dlaczego sposób zapisu jest tak bardzo ważny w języku japońskim. Kojarzę nazwę みけねこ - to chociażby ksywka jednej z vtuberek, wystarczy wpisać mikeneko w Google, by wyskoczyła. Ale niewiele mi ta nazwa mówiła, poza fragmentem ねこ, który jest dość oczywisty. Teraz trafiłem na nią w anime i mnie to zaciekawiło. Przeglądając raz jeszcze wyniki w Googlach trafiłem na 三毛猫 i doznałem olśnienia. Na ten moment znam 2 pierwsze kanji i
tamagotchi - Prosty przykład, dlaczego sposób zapisu jest tak bardzo ważny w języku j...

źródło: comment_1648273041KJ5kdAiV926lpK6PAVlVhY.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zelazko_MPM: @Goryptic: @tamagotchi: @andale: to pismo trawiaste czyli aczytelne, 東都住源義?作, czyli (ostrze) wykonane przez Minamoto Yoshi(??? - przedostatniego znaku w ogóle nie widać) żyjącego w Touto (Tokio). Jeśli uznacie że to ni w ząb nie podobne do tego co na obrazku - to owszem, tak ma być ( ͡° ͜ʖ ͡°) na potwierdzenie możecie popatrzeć na google obrazki z hasłami
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Oglądając japońską telewizję trafiłem na nazwę チェルニウツィ - na początku myślałem, że chodzi o Czernichów, tylko coś mi nie pasowało z końcówką. Okazało się, że chodzi o Czerniowce. Jednak nie o tym chciałem, a o ツィ. Za cholerę nie wiedziałem, jak to przeczytać. I translatory również nie są w tym konsekwentne - Google czyta trochę jak "chi", a DeepL "zzi" i takie też jest tam romaji. Po wklejeniu nazwy do Googli wyskakuje
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już 11 marca do polskich kin trafi „Drive My Car” Ryūsuke Hamaguchiego. To niemal pewny laureat Oscara dla najlepszego filmu międzynarodowego (nominowany również w głównej kategorii) i światowy fenomen, który podbija świat. Z okazji premiery filmu zapraszamy do przeczytania tekstu Łukasza Mańkowskiego (Kinema Chromatica) na temat kina Hamaguchiego. Cały tekst znajduje się na stronie Gutek Film (link poniżej i naprawdę gorąco polecamy #gruparatowaniapoziomu ), a jego fragmenty publikujemy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jest tu ktoś kto próbował #koreanski i #japonski? Zastanawiam się, który jest łatwiejszy. Gdybym miał uczyć się języka kraju, do którego mnie ciągnie i w jakiś sposób interesuje to właśnie te dwa. Ktoś próbował obu np i może porównać? Ewentualnie jednego i doradza//odradza?

#jezykiobce #jezyki #rozwojosobisty #nauka #japonia #korea #azja
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jest tu ktoś kto próbował #koreansk...

źródło: comment_1646771177fMQnIAVfxx187jSj12Xo0s.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Koreański jest łatwiejszy, bo nie musisz się uczyć krzaków. Japoński ma trochę prostszą wymowę. Bardziej nie porównam, bo się koreańskiego nie uczyłem. Ogólnie to jest duże przedsięwzięcie i na cokolwiek się zdecydujesz, to musi ci naprawdę zależeć, żeby dojść do sensownego poziomu.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: 1. Takie hobby.

2. W koreańskim masz litery. Np. ㅅ to "s", ㅏ to "a", ㄴ to "n". Litery razem składasz w bloki sylabowe i 산 to "san".

W japońskim zacznijmy od tego, że jest hiragana i katakana. Oba to sylabariusze, czyli znaki to nie głoski jak w koreańskim, a sylaby. Takie "san" by było zapisane jako さ sa + ん n (tak, litera "n" jest traktowana jako osobna sylaba w
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 12
Powiem wam 10 lat oglądam anime i ostatnio coś mnie tknęło, żeby w końcu coś spróbować pouczyć się w kierunku #japonski. Bo słuchowo sporo kojarze i tylko się to marnuje. Zgodnie z poradnikiem zacząłem od hiragany. Zainstalowałem sobie jakąś apke na tel i w 2 wieczory wyuczyłem się wszystkich znaków (46+25+33 znaki, coś jak alfabet). Dziś czytam sobie jakąś mangę normalnie po ang i tak sobie patrze na znaczki
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krunhy: imo nauka japońskiego bez kanji to ch nie robota ¯\_(ツ)_/¯ rzucając się na głęboką wodę na coś w stylu Anki (choć już pisałem dziś, że wolę Wanikani) po kilku tygodniach sama kana to będzie poziom przedszkola. Amatorszczyzna i będziesz dziwił się, że jak kiedyś to mogło być nieczytelne ;d

Co do kany to też trzeba zrozumieć dakuten, handakuten, jak się przedłuża w hiraganie, jak w katakanie (bo to są 2
  • Odpowiedz
Trafiłem na coś jeszcze lepszego, niż Wanikani - kitsun.io. To połączenie Anki z Wanikani z community deckami. Póki co zacząłem korzystać z 14 dni triala i jest całkiem fajne, tylko zastanawiam się, czy chcę wydać kolejne 200 dolców ( ͡° ʖ̯ ͡°) Zaleta taka, że jest więcej kontentu niż na Wanikani i są inne języki, jeżeli ktoś jest zainteresowany. Fajne są decki specyficzne dla konkretnego poziomu JPLT,
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Habitican: Ogólnie rzecz biorąc wyróżnia się dwie główne "szkoły" nauki kanji, które zazwyczaj wybierają ludzie. Pierwsza to zakuwanie kanji i ich czytań w izolacji, często używając mnemotechnik dla zoptymalizowania procesu, a druga to tak zwany "immersion and sentence mining", która według wielu jest o niebo lepszym wyborem przy nauce japońskiego, bowiem daje dobre rezultaty jeżeli jest się regularnym i zdyscyplinowanym, a co najważniejsze uczysz się słówek ze źródeł, które cię
  • Odpowiedz