Wpis z mikrobloga

Królestwa, synowie, żony, ciała i przyjemności – wszystko to znikało z każdą kolejną śmiercią, choć przecież byłeś z tym wszystkim tak związany! Dość już tych sukcesów, pragnień i dobrych uczynków! Umysł nie znalazł w nich spoczynku.
Przez ile kolejnych żywotów ciężko pracowałeś ciałem, umysłem i mową? Czy osiągnąłeś trwałe szczęście? Po co wciąż na nowo angażować się w działanie, które wypływa z ignorancji i przynosi jedynie zniewolenie i smutek? Porzuć te niemądre aspiracje i nadzieje, przynajmniej od dzisiaj!
Ten, kto uświadomił sobie, iż ciągłe zmiany i ostateczny rozpad leżą w samej naturze rzeczy, znajduje schronienie w duchu, uwalniając się od bólu na zawsze. Ten, kto naprawdę zrozumiał, że cały wszechświat powstał w jaźni, istnieje w jaźni i w niej też się rozpłynie; kto pojął, że nie istnieje nic prócz jaźni, osiąga spokój i uwalnia się od pragnień. Taki człowiek nie przywiązuje się do niczego.
Ten, kto nie ma nawet cienia wątpliwości co do tego, że szczęście i nieszczęście, narodziny i śmierć spowodowane są skutkami przeszłych działań, nie znajduje niczego, co chciałby osiągnąć.
Wyzwolenie nie jest niczym innym, niż zerwaniem przywiązań do iluzorycznych obiektów zmysłów, podczas gdy zniewolenie oznacza fascynację nimi. Taka jest istota wszelkich nauk.


Asztawakra Gita

#buddyzm #hinduizm #religia #duchowosc #mistycyzm #medytacja #filozofiadlajanuszy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie: Czytając wiedziałem że to nie buddyzm bo tekst przypominał mi Bhagavad Gitę. No i po sprawdzeniu okazuje się że to hinduska advata-vedanta.
Co do samej filozofii to nie podzielam do końca tego nastawienia do życia. Nasze działania, wysiłki i cierpienia muszą mieć jakiś sens. No ale to jest charakterystyczne dla myśli indyjskiej w której głównym ideałem i dążeniem jest wyzwolenie a nie poszukiwania sensu tego wszystkiego.
  • Odpowiedz