Wpis z mikrobloga

@JezusJestChrystusem:

"święta Tradycja" jako drugie objawienie

Mógłbyś mi przedstawić swoją perspektywę na ten punkt? Od jakiegoś czasu to analizuję i uważam, że Tradycja Apostolska jest tak samo ważna jak Pismo i nie umiem zrozumieć skąd pomysł, że jest gorsza, a pragnę dojść do tego co najważniejsze.
Ja to widzę tak:
Objawieniem jest życie i nauczanie Jezusa, po czym Kościół prowadzony przez Ducha Świętego przekazywał to Objawienie ustnie, a dopiero później spisał je, przy
  • Odpowiedz
czyściec


@JezusJestChrystusem:

Skoro piekło jest trwałym ostatecznym stanem oderwania od Boga, źródła dobra i nie da się go opuścić (według woli człowieka "drzwi do piekła są zamknięte od wewnątrz"), to musi istnieć stan przejściowy dla ludzi którzy chcą żyć z Bogiem w niebie (nie odrzucają świadomie Boga), ale nie są jeszcze w pełni oczyszczeni ani gotowi na jego przyjęcie. Chodzi o ludzi, w których owoce ducha świętego otrzymane z łaski zbawienia
  • Odpowiedz
@korell:
Masz rację w kilku kluczowych punktach. Objawieniem nie jest książka, lecz osoba Jezusa Chrystusa. Ewangelia była najpierw głoszona, a dopiero później spisana. Marek, Łukasz, autor Listu do Hebrajczyków itd. nie byli naocznymi świadkami wszystkiego. Kanon NT został rozpoznany, a nie zrzucony z nieba. Zarówno przekaz ustny, jak i pisemny przechodził przez ludzkie ręce. Tekst biblijny ma historię wariantów, to fakt. Do tego miejsca nie ma między nami sporu.

Biblia zna
  • Odpowiedz
Gdyby po śmierci istniało tylko niebo albo piekło modlitwa za zmarłych nie miałaby sensu


@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy
  • Odpowiedz
@swiadomy_anakolut: Owszem tym w piekle nic nie pomoże, bo z własnej woli chcieli odstąpić od Boga. Czyściec (i inne stany) jest poza czasem, nie możesz tutaj myśleć w kategoriach 5, 10 czy 1000 lat, czyściec jest po prostu procesem poza czasem i naszym ruzomowaniem. Idąc tym dalej modlitwa nie skraca tego czasu co se Bóg ustalił tylko pozwala się włączyć w miłość Boga, w tym przypadku totalnie bezinteresowną więc najwspanialszą
  • Odpowiedz