Mógłbyś mi przedstawić swoją perspektywę na ten punkt? Od jakiegoś czasu to analizuję i uważam, że Tradycja Apostolska jest tak samo ważna jak Pismo i nie umiem zrozumieć skąd pomysł, że jest gorsza, a pragnę dojść do tego co najważniejsze. Ja to widzę tak: Objawieniem jest życie i nauczanie Jezusa, po czym Kościół prowadzony przez Ducha Świętego przekazywał to Objawienie ustnie, a dopiero później spisał je, przy
Skoro piekło jest trwałym ostatecznym stanem oderwania od Boga, źródła dobra i nie da się go opuścić (według woli człowieka "drzwi do piekła są zamknięte od wewnątrz"), to musi istnieć stan przejściowy dla ludzi którzy chcą żyć z Bogiem w niebie (nie odrzucają świadomie Boga), ale nie są jeszcze w pełni oczyszczeni ani gotowi na jego przyjęcie. Chodzi o ludzi, w których owoce ducha świętego otrzymane z łaski zbawienia
@korell: Masz rację w kilku kluczowych punktach. Objawieniem nie jest książka, lecz osoba Jezusa Chrystusa. Ewangelia była najpierw głoszona, a dopiero później spisana. Marek, Łukasz, autor Listu do Hebrajczyków itd. nie byli naocznymi świadkami wszystkiego. Kanon NT został rozpoznany, a nie zrzucony z nieba. Zarówno przekaz ustny, jak i pisemny przechodził przez ludzkie ręce. Tekst biblijny ma historię wariantów, to fakt. Do tego miejsca nie ma między nami sporu.
Gdyby po śmierci istniało tylko niebo albo piekło modlitwa za zmarłych nie miałaby sensu
@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy
@swiadomy_anakolut: Owszem tym w piekle nic nie pomoże, bo z własnej woli chcieli odstąpić od Boga. Czyściec (i inne stany) jest poza czasem, nie możesz tutaj myśleć w kategoriach 5, 10 czy 1000 lat, czyściec jest po prostu procesem poza czasem i naszym ruzomowaniem. Idąc tym dalej modlitwa nie skraca tego czasu co se Bóg ustalił tylko pozwala się włączyć w miłość Boga, w tym przypadku totalnie bezinteresowną więc najwspanialszą
@matabora: oczywiście, można dodać jeszcze wiele. Ważne, że to się widzi. Dlaczego najwięcej dałem dla KK? Ponieważ KK jest najpopularniejszy w Polsce oraz sam byłem Katolikiem. Po prostu.
Mógłbyś mi przedstawić swoją perspektywę na ten punkt? Od jakiegoś czasu to analizuję i uważam, że Tradycja Apostolska jest tak samo ważna jak Pismo i nie umiem zrozumieć skąd pomysł, że jest gorsza, a pragnę dojść do tego co najważniejsze.
Ja to widzę tak:
Objawieniem jest życie i nauczanie Jezusa, po czym Kościół prowadzony przez Ducha Świętego przekazywał to Objawienie ustnie, a dopiero później spisał je, przy
@JezusJestChrystusem:
Skoro piekło jest trwałym ostatecznym stanem oderwania od Boga, źródła dobra i nie da się go opuścić (według woli człowieka "drzwi do piekła są zamknięte od wewnątrz"), to musi istnieć stan przejściowy dla ludzi którzy chcą żyć z Bogiem w niebie (nie odrzucają świadomie Boga), ale nie są jeszcze w pełni oczyszczeni ani gotowi na jego przyjęcie. Chodzi o ludzi, w których owoce ducha świętego otrzymane z łaski zbawienia
Buddyzm głosi brak stałej jaźni.
Co z nim?
Masz rację w kilku kluczowych punktach. Objawieniem nie jest książka, lecz osoba Jezusa Chrystusa. Ewangelia była najpierw głoszona, a dopiero później spisana. Marek, Łukasz, autor Listu do Hebrajczyków itd. nie byli naocznymi świadkami wszystkiego. Kanon NT został rozpoznany, a nie zrzucony z nieba. Zarówno przekaz ustny, jak i pisemny przechodził przez ludzkie ręce. Tekst biblijny ma historię wariantów, to fakt. Do tego miejsca nie ma między nami sporu.
Biblia zna
@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy