Wpis z mikrobloga

Widzę was, podążający Drogą, wszystkich biegających ze wzburzonym sercem, całkowicie niezdolnych do zatrzymania się, dręczących się zabawkami starych Mistrzów.
Postępujący Drogą, tak jak ja to widzę, raz na zawsze usiądźcie i odetnijcie głowy zarówno Buddy Sambhogakaji jak i Buddy Nirmanakaji. Ci, którzy są usatysfakcjonowani zaledwie wypełnieniem dziesięciu poziomów bodhisatwy, są jak niewolnicy. Ci zadowoleni z uniwersalnego i głębokiego przebudzenia są tylko ludźmi dźwigającymi dyby i łańcuchy. Arhaci i Pratjeka Buddowie są jak kupy gnoju. Przebudzenie i nirwana są jak słupy z postronkami do wiązania osłów. Więc dlaczego tak jest? Ponieważ, podążający Drogą, nie udaje się wam zrozumieć pustki. To jest przeszkoda, która was blokuje.
Nie jest tak w przypadku prawdziwego człowieka Drogi, który podąża wraz z towarzyszącymi mu przyczynami, ścierając swoją starą karmę i pozwalając rzeczom iść ich własnym torem. Ubiera się tak, jak pasuje. Kiedy chce iść, idzie; kiedy chce stać, stoi. Nawet przez ułamek chwili, nie zamierza osiągać stanu Buddy. A dlaczego? Stary Mistrz powiedział: „Jeśli szukacie Buddy przez karmiczne (wolicjonalne) działania, Budda stanie się wielkim symbolem narodzin i śmierci”.
Czcigodni, czas jest cenny! Ciągle biegacie tu i tam, studiujecie zen, uczycie się Drogi, gonicie za nazwami i słowami, szukacie Buddy, patriarchów i dobrych nauczycieli, pełni osądów. Nie popełniajcie takich błędów. Podążający Drogą, wszyscy macie ojca i matkę. Czego więcej szukacie? Obróćcie się i spójrzcie w siebie samych. Stary Mistrz powiedział: „Jadźnadatta myślał, że stracił głowę. Kiedy zaprzestał szaleńczych poszukiwań, nie miał nic więcej do szukania”.

Zen Mistrza Rinzai

#buddyzm #buddyzmnadzis #hinduizm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie:Z pewnością byłby pełen spokoju, tolerancyjny i współczujący.
Ale z punktu widzenia Buddy i wczesnego buddyzmu niektóre twierdzenia Zen to herezja. Idea arhata to jedna z najistotniejszych idei we wczesnym okresie buddyzmu. Celem buddyjskiej ścieżki był ten stan. Z technicznego punktu widzenia Budda też był arhatem. Ale był też kimś więcej -- był doskonałym nauczycielem który głosił dharmę w tym eonie.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dreampilot: Tak, to wszystko prawda, co piszesz. No ale chan to chan, specyficzny „szpital psychiatryczny” buddyzmu ;) Poza tym mistrzom zen też przecież chodziło o to, czego chciał Buddha. Tylko że ich droga nie była ortodoksyjna, tak to nazwijmy oględnie.
  • Odpowiedz