Niektórzy uważają, że jest jeden Bóg, inni, że cała masa. Kiedyś ktoś wspominał na wykopie, że rozmawiał ze znajomym z Indii i razem doszli do wniosku, że wszyscy bogowie to ta sama istota. Ja nie do końca się z tym zgodzę.
Ja uważam, że jeżeli istnieją jacyś, to jest ich kilku, kilkunastu i są bardziej archetypami, siłami natury, niż istotami takimi jak sobie wyobrażali np Grecy. Te archetypy były w wielu kulturach
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DIO_: imo jest jedna świadomość dla nas wszystkich. można ją nazywać bogiem, a nawet i Bogiem jeśli się chce, jej to raczej bez znaczenia.
  • Odpowiedz
i dlatego jednym kazał składać ofiary z ludzi, wycinając im serce, innym mówił, że są narodem wybranym, innym żeby miłowali bliźniego swego jak siebie samego, a jeszcze innym, żeby prowadzili świętą wojnę?


@Leninzone: Zaznaczyłem w pierwszym poście, że nie za bardzo zgadzam się z tymi przemyśleniami jakiegoś Mirka. Nie pamiętam niestety jego nicku, dawno temu czytałem ten post i jakoś przybłyski utknęły mi w pamięci.

To, co w różnych kulturach
  • Odpowiedz
@Niski_Manlet: Tak jak i całe pojęcie. Tak naprawdę o samoświadomości też możemy mówić tylko z perspektywy naszej postrzeganej samoświadomości. Równie dobrze świadomość i wolna wola mogą być jedynie ułudą wytworzoną przez nasze mózgi, a nasze zachowania w pełni deterministyczne.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 12
Po czterdziestce zacząłem mocno odczuwać upływ czasu, co zresztą jest raczej dość typowe. Problem w tym, że gdzieś tam z tyłu głowy ciągle tli się myśl, wątpliwość, że wszystko co robię nie ma znaczenia. Bo życie się skończy, bo ciało i umysł posypią się i jest to nieuniknione. Pasje stają się jakby wypełniaczami czasu, odwracaczami uwagi, niczego nie rozwiązują. Marzę o dziecku, choć nie mogę go mieć. Ale po co chcę je
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jonn: w zasadzie staram się żyć podobnie jak ty i w podobny sposób myślę (tylko będąc połowę młodszy). Życie raczej nie ma sensu, poza tym standardowym dla wszystkich żywych organizmów na Ziemi, więc staram się o tym nie myśleć (chociaż beznadzieja dopada hardo często) i poświęcać po prostu robieniu czegoś, co lubię
  • Odpowiedz
  • 3
@Piewca_Zaglady najłatwiej sobie wyobrazić to, przypominając sobie jak się czułeś, zanim się urodziłeś. Nie było pustki, czy jakiegoś negatywnego odczucia.
Podobnie gdy śpisz (ale nic ci się nie śni). Nie czujesz się wtedy źle. Nie czujesz nic. Te kilka godzin znika po prostu. Gdybyś się już nie obudził, to zawsze byś już to czuł. Czyli nic nie czuł. ;)
  • Odpowiedz
@kubako: @Piewca_Zaglady: mi trochę ponad rok temu śniło się, że umarłem chyba i potem widziałem taką jakby czerń, która raz na jakiś czas miała "połysk", nie wiem jak to określić, jakbym patrzył po prostu na jakąś ruszającą się czarną płachtę. i ogolnie tak jakby każdy zmysł który miałem straciłem. nic nie słyszałem, nic nie czułem. jedyne co "miałem" to świadomość tego. dziwny sen, do tej pory nie mogę
  • Odpowiedz
Świat biegnie do przodu, a pokolenia millenialsów i zoomerów to być może pierwsze pokolenia od dłuższego czasu które chcą po prostu odsapnąć, i czują, że świat tego po prostu potrzebuje.
Oszczędzamy więcej, przyszłość nie jest dla nas otwartym światem pełnym możliwości jak dla boomerów, częściej zadajemy pytanie ile mamy czasu zanim to
wszystko j.bnie?
Zapraszam na krótki filmik i prezentację książki Romana Krznarica "The Good Ancestor: A Radical Prescription for Long Term
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JackDaniels: obejrzyj filmik, to jest przełom pokoleniowy @kubako: poprzednie pokolenia działały na pełen gwizdek, bez oglądania się za siebie, liczył się sukces i możliwości, tylko, że nikt nie myślał o przyszłych pokoleniach i podstawowych potrzebach takich jak czysta woda, powietrze itp po prostu w pewnych kwestiach musimy działać inaczej
  • Odpowiedz
@JackDaniels: nie rozumiesz, tu nie chodzi o pracę jako pracę, tu chodzi o zmianę podejścia do środowiska i myślenia i planowania długotrwałego, zamiast koncentrowaniu się na tylko swoim życiu
  • Odpowiedz
Lubię sobie czasem pokminić i ostatnio przy okazji rozważań na temat kapitalizmu i socjalizmu, a w tym kwestii niewolnictwa i tyranii, doszedłem do ciekawego wniosku. Patrząc na rozwój historii, od dawnych dziejów po dzień dzisiejszy, można odnieść wrażenie, że zjawiska niewolnictwa i tyranii, choć były zawsze obecne, zamiast zanikać coraz silniej ukazują swoje oblicze, w sposób nieoczywisty stają się coraz bardziej wyraziste.

Wielu filozofów, w tym Jean-Paul Sartre, jak i Karol Marks głosili,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nirvikalpasamadhi: > ...na przestrzeni tysięcy lat, już od czasów Imperium Rzymskiego i starożytnej Grecji...

Pozwolę sobie zaczepić się o ten wątek. Wydaje mi się, że w kontekście rozważań tego typu warto cofnąć się do czasów jeszcze wcześniejszych - świadomość, jak funkcjonowały pierwsze społeczności i jak ewoluowały pierwsze struktury społeczne, od grup mniej lub bardziej egalitarnych do grup bardziej zhierarchizowanych, pozwala załapać nieco inną perspektywę odnośnie ludzkiej natury jako takiej.

Patrząc z tej
  • Odpowiedz
@nirvikalpasamadhi:Ogólnie posty są na tyle rozległe że ciężko jest mi się odnieść do całości, napisze co mi teraz w duszy gra po ponownym przeczytaniu.

Polecam Ci książkę Georga Orwella "1984".
Fragment w którym bohater czyta pewną książkę nasuwa mi wiele z tego co piszesz i co sam obserwuje na świecie.
Czy uczciwość od której wogle zaczął się ten wywód ma sens? Wprawdzie ustrój w którym wszystkie jednostki współpracują i pomagają sobie nawzajem razem
  • Odpowiedz
@Al-3_x: Niektórzy fenomenologowie, w tym ja, niezbyt kwapią się z taką deklaracją, czasami wręcz uznając ją za jałową metafizycznie. O ile Ingarden obok idealnej struktury uznawał istnienie świata realnego, tak wybrani koledzy po fachu nie tyle odrzucali świat nieidealny, co uznawali, że dostępny jest nam co najwyżej zlepek fenomenów, a te wcale nie muszą być osadzone na procesach materialnych. Prawa fizyki redukują się do określonych reguł rządzących światem fenomenów, więc
  • Odpowiedz
@Entelechia: W sumie jeszcze w Woli Mocy §822, p. 435

"It is absolutely unworthy of a philosopher to say that "the good and the beautiful are one"; if he should add "and also the true," he deserves to be thrashed.
Truth is ugly.

Art is with us in order that we may not perish through truth."
  • Odpowiedz
Dziś jest 4 kwietnia, katolicy obchodzą Wielkanoc, ja w sumie też, choć bardziej po pogańsku, bo skupiam się na dobrym jedzeniu, malowanych jajkach i przystrojonych zajączkach.

Nie przypominam sobie z historii jakiegoś wiekopomnego wydarzenia, którego rocznicę obchodziliśmy 4 kwietnia, a też nie chcę mi się sprawdzać, więc pozwolę sobie dowolnie wybrać jakiś temat.

Miliony ludzi z całego świata rozczytuje się w tej chwili w filozofii Jezusa i jego naśladowców, a jednocześnie nie pamięta
T.....i - Dziś jest 4 kwietnia, katolicy obchodzą Wielkanoc, ja w sumie też, choć bar...

źródło: comment_1617538863zpTYgesUDOMAK4sb7IJrXm.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Trybun_Plebejski: Mądry człowiek powie: "Oto moja filozofia. Przestudiuj ją uważnie, porównaj z innymi i zdecyduj, czy ci odpowiada."
Głupi człowiek powie: "Oto moja filozofia. Zakłada ona, że należy zamykać oczy na inne poglądy, rzetelne porównania są obrazą, a o swobodzie wyboru mowy nie ma (w końcu >posiadanie cudzego boga przede mną< to grzech najcięższego kalibru)."
Szczerze mówiąc to trudno tę drugą opcję nazwać filozofią. W końcu dziedzina ta swobodę, krytycyzm
  • Odpowiedz
  • 2
@biliard No tak, nazywanie chrześcijaństwa czy judaizmu filozofią to kontrowersyjny skrót myślowy. To są po prostu religie i samo słowo "religia" jest chyba najbardziej słusznym określeniem. Oczywiście religie zawierają w sobie różne idee, poglądy i myśli, wzięte także z klasycznej filozofii.
  • Odpowiedz
Czy Microsoft rozwiązał problem kradnący sny tysięcy filozofów, czy to tylko sztuczka, workaround?


@Emerkaes: ja to rozumiem tak, że Microsoft użył w licencji pojęcia tożsamości "system jest tylko na jeden i ten sam komputer" tylko dlatego że to pojęcie jest dla ludzi zrozumiałe, w "99%" jest oczywiste czym jest jeden komputer dzięki czemu cennik w którym znajduję się te pojęcie, jest zrozumiały dla klienta, co jest bardzo istotne z punktu
  • Odpowiedz
@Emerkaes: @benzyna_abstrakcyjna: Tu nastąpiła kalkulacja ekonomiczna - łatwiej pozwolić na kilka aktywacji nawet telefonicznie i olać temat, bo sprzęt i tak się starzeje, a komputerów stacjonarnych jest coraz mniej - w końcu 99% pójdzie i kupi kolejnego składaka z OEMem niż będzie bawić się w przekładanie części i kombinowanie raz na kilka lat żeby zaoszczędzić zawrotne 500zł.
  • Odpowiedz
Uszanowanko w tę chłodną sobotę.

Czy istnieje jedna prawidłowa interpretacja? O subiektywizmie i obiektywizmie w prawie

Czy istnieje jedna prawidłowa interpretacja? Czy dzieło literackie, utwór muzyczny, obraz można interpretować na różne, równie dobre sposoby. Czy tak samo jest z prawem? Co decyduje o tym, że jedna interpretacja jest lepsza od drugiej? Czy można coś zrozumieć bez interpretacji? Czego uczy nas przygoda z "Judytą i Holofernesem" Klimta? Na te i inne pytania odpowiadam
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hej #katolicyzm #chrzescijanstwo #4konserwy - napisałem taki dziwny wpis. Jedni mówią, że bełkot, komu innemu się podoba. Głównie dla fanów Daft Punk, ale też mocno o Bogu i #filozofia #przemyslenia #rozkminy .
Wpis: https://www.wykop.pl/wpis/56597343/filozofia-wedlug-daft-punk-koniec-pokaz-spoiler-ep/
jak chcecie to też wykopcie https://www.wykop.pl/link/6037663/filozofia-wedlug-daft-punk-koniec/ (sry za spam jakby co)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach