Odnośnik do wpisu: Wachlarz manipulacji
---
Nazywam się Jakub Walicki, jestem absolwentem studiów doktoranckich w Instytucie Filozofii i miłośnikiem kina. Prowadzę bloga 'Przemyślane
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
źródło: comment_1642927517Q2nIUy6FUsL1z4LueByy9D.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
5

Krótka i prosta, ale niekoniecznie lekka refleksja o starości, dziadkach i przyszłości.
z
źródło: comment_1642776691NkuxkNDogFsgoXU4V8qs6j.jpg
PobierzKto w przyszłości ma predyspozycje do lepszego życia?

Jakos tak to szlo.
źródło: comment_16427102833JV9NL3AeyYtZjQrOidaob.jpg
Pobierz
źródło: comment_1642689391gUFEczhbTawcGmUjKjvvya.jpg
PobierzKubuś Fatalista i jego panDenis Diderotliteratura piękna
źródło: comment_16426867131hOeFmWKfySsQhF0YkaAji.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
źródło: comment_16425976477UU0UNhAH30YIqsCi89fGf.jpg
PobierzTreść została ukryta...
1

Z pewnej perspektywy to pytanie może wydawać się trywialne. Otóż oczywiście nie warto, bo nie przynosi pieniędzy, sukcesów ani szacunku wśród bliźnich. Zarazem jednak warto, ponieważ filozofia rozwija umiejętności miękkie, zdolność krytycznego myślenia i poszerza pogląd na świat.
z4

Krzysztof Matuszewski - dr hab., profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Łódzkiego zatrudniony w tamtejszym Instytucie Filozofii od 1984 r. Główny przedmiot jego badań stanowi współczesna filozofia francuska, której poświęcił wiele publikacji.
zRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Jedną z takich rzeczy jest to, że w filmie Szymon mówi o tym, że według badań rozwód jest jedną z najbardziej stresujących rzeczy jakie mogą się nam przydarzyć w związku. Dodatkowo walczy z normalizacją rozwodów, a według mnie takie utrwalanie rozwodu jako coś okropnego bardzo przyczynia się
@Habitican: To wierutna bzdura, daleko idące uproszczenie. To nie rozwód jest stresujący, tylko rozbicie związku. Cierpienie nie zależy od tego, czy związek jest sformalizowany, tylko od głębokości relacji. Ba! Gdy związek jest rozbity, ale małżeństwo zachowane, ból wciąż jest dojmujacy. Co więcej, jeśli między faktycznym rozbiciem i rozwodem upływa długo czasu, rozwód bolesny nie jest (a może wręcz przynieść ulgę), bo cierpienie "wypala