#anonimowemirkowyznania
Muszę gdzieś to napisać. Zdradziłem swoją dziewczynę z koleżanką z pracy. Jesteśmy razem 7 lat, za rok bierzemy ślub. Kocham ją, ale strasznie mnie korciło spróbować z inną. Koleżanka jest młodsza od mojej partnerki o 5 lat no, ma większą pupę i też zagrała na moim słabym punkcie, czyli penisie. Patrząc na wybrzuszenie powiedziała, że "jest tam coś naprawdę fajnego i jej się podoba". Szybko miałem wzwód i dalej jakoś to
#anonimowemirkowyznania
Wczoraj wrzucalem wpis typu #nostalgia ze zdjęciem dworca w Krakowie Płaszowie. Czas na kolejne. Utworzyłem sobie fanpage na którym postuje to samo, ale nie chce się ujawniać żeby ktoś znajomy tego nie rozpoznał. Chociaż pewno po historyjce i tak ktoś się może tu znaleźć co mnie skojarzy, ale już trudno.
W sumie te wpisy mogą być pewnego rodzaju przestrogą, co się dzieje z #przegryw gdy przypadkiem coś się uda, a potem
źródło: comment_1658239614xAzWdRe5IM26hJLjXiToUb.jpg
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#anonimowemirkowyznania
Ostatnio przyszedł mi do głowy pomysł, żeby otworzyć fanpage na facebooku, gdzie będę wstawiać #nostalgia fotki związane z czasami za którymi tęsknie. Taki #feels może niektóre mirki zrozumieją, wg mnie wspomnienie #przegryw chociaż czuję że zaliczycie mnie jako failed normie bo byłem w związku a obecnie mam żonę. Niestety nie wszystko się układa jak należy. Nie chcę się za bardzo chwalić tym u siebie na fejsie, więc chciałem się podzielić tym
źródło: comment_1658175705Rhj9YUQirXdOyJJgTHsIQ9.jpg
@Kiszon87 masz rację, śmierdzące pociągi z oknami które się nie otwierały, tapicerka przesiąknięta smrodem fajek. Zimą mróz w wagonie a latem skwar. O zasyfionych dworcach z menelami to nawet szkoda pisać. Tak kiedyś to było.
Różowy przez 1.5 roku związku przytył 15kg. Z ambitnej osoby zrobił się kanapowy widz tiktoka i insta. Za każdym razem jak chce ja gdizes wyciągnąć to albo zmęczona albo ma dużo do ogarnięcia. W mieszkaniu sprzątam w większości ja, zakupy po mojej stronie, opłaty pilnuje ja i jeszcze pretensje jak poprosiłem o sprzątnięcie jej prania po 2 tygodniach na suszarce. Eh chyba znowu zostanę samotny, a na 28 lvl coraz trudniej o
Wzięły mnie poważne rozterki egzystencjalne. Czuję lęk. Pewnego dnia, jak wrócę do domu rodzinnego, to nie będzie już tam mojego ojca, matki, psa, dziadka i obiadu na stole. A ja nigdy tak naprawdę nie dorosłem, jestem zwykłym dzieciakiem w skórze (niby) faceta; nadal najlepiej czuję się, kiedy wracam do pokoju, kiedy mama ugotuje smaczny obiad, a ja po nim pójdę na spacer do lasu, napawając się naturą. Wtedy czuję swego rodzaju błogość,
źródło: comment_1658162047SvZ7HWsV84kRCD8IqDv7YE.jpg
@budep: i feel you bro. Tak to jest. Dom rodzinny zawsze pozostanie tym właściwym domem i przez bardzo długo w innym domu można czuć się obcym.

Jednak rodzice rzeczywiście kiedyś odejdą wiec bierz z tego ze ich teraz masz całymi garściami. Moi odeszli jak byłem mega młody i tez wracam wspomnieniami do tego dzieciństwa taki raj utracony. Korzystaj i żyj dalej
Mirasy ogarnijcie fakt który jest prawdziwy :P.

Zachorowałem na covid nie szczepiony więc może gorzej przeszedłem ale jakoś poszło już zdrowy prawie ale lekarz mówi że będzie trzymać jeszcze ze 2 tygodnie bo mniej zjadliwy ale bardziej trzymający.

więc straciłem smak na 4 dni a akurat był czwartek i przygotowania do grilla rodzinnego, marynaty szły, czosnki, zapachy, smaki, nowości jakieś kulinarne z całego świata dla popisu od każdego z gości!, przyszła sobota
@AleksanderRoz: Jeśli miałeś na tyle "wyposażony" organizm że szybko sobie poradził to teraz zaprzjaźnij się na miesiac z Zincas Forte (niedobór odpowiada za brak smaku) oraz ze sporymi dawkami wit D oraz C ponieważ z Twojego opisu wynika że organizm sie poddał czyli zużył to co miał i kleknął, także niewiele tam zostało czegokolwiek.
Nie, to nie żarty nie żarty ani szurskie teorie jesli nie chcesz powtórki.
Jak tu czerpać siłę, z poddania się nurtom silniejszym od nas?
Jak swoje wady i przywary zmienić w atuty?

Te dwie kwestie wydają się mi dość spójne.

Oglądam ten serial Umbrella Academy (nie chcę tutaj opinii wydawać, tylko potrzebne mi jest porównanie) i moja ulubiona postać, Klaus jest przykładem odwrotnym. Zamienienia swojego daru, atutu, w wadę i ciężar niszczący życie. A potem to nie chcę spojlerować, ale ci, co oglądali pewnie się
źródło: comment_1658094837ZAZcKhCIfPFlhgVcOvYUFS.jpg
@Lecerdian Sztuka jest dowolnością, kompromisu w fizyce nie ma. Można uznać że to wszystko jest ugu Bugu skomplikowane ale się czasem styka i czasem uzupełnia. Dlatego istnieją dziedziny interdyscyplinarne, bardzo niedoceniane i mało popularne ( nie mam na myśli tutaj sztuki ), ale to dziwne bo sztuka się z tym jakoś zazębia. Jesli twoja sztuka że zdjęcia jest jakaś i twoja to spoko. Do as you will. Ja to widzę refleksy, optykę,
@op_ser_vator:
interdyscyplinarność, nie tylko w sztuce, zawsze mnie fascynowała, chociaż analizowałem to na całkiem innym poziomie, co ty. Tak jakby wszędzie istniały podobne wzory i mechanizmy.

A co do sztuki, to już na samym początku, jeżeli chodzi o fotografię, zdecydowałem, że będę wolny od części teoretycznej dziedziny, którą uprawiam. Poczytałem tylko podstawy, nieco też znałem z umiejętności i zajęć rysunku, oraz lekkiego zainteresowania malarstwem. I to jest moje dość czyste i
#anonimowemirkowyznania
Mam już całkowicie zrytą banie przez portale randkowe. Nie robię nic tylko instaluje to gówn% znowu a potem usuwam i obiecuje sobie że to ostatni raz. Potem czytam tagi na wykopie i łapię #suicidefuel ale przynajmniej utwierdzam się że nie tylko mi nie wychodzi (NIE, NIE JESTEM ZDESPEROWANY. Takie wyznania są tylko na potrzeby wpisu i zilustrowania mojej sytuacji i uczuć po 123214324 próbach). Wychodzę na miasto samotnie i widzę pary
źródło: comment_1658085561KLY9rhRbPDIgeOjXM00z1D.jpg
Dzień następny, światło.

Wczoraj był straszny dzień. Mały ma teraz posiłki co 2 godziny również w nocy. Wczoraj od rana był tak osowiały że wieczorem myśleliśmy z różową że to już jego koniec.

Nie podchodził do matki, ledwo się ruszał, nie jadł wogóle sam. Wczoraj odmierzalismy mu dawkę mleka i wlewaliśmy w gardło tyle, ile powinien jednorazowo zjeść. Pod wieczór już nawet przed butelką się nie bronił. Cały czas leżał przytulony do
źródło: comment_1658052782IXfuz0SdXdwAfwsmExJ5W8.jpg
ehhh miałem sen dzisiaj że jestem w związku ze wspierająca dziewczyną, z którą zawsze mogłem pogadać na spokojnie i która mogła na mnie liczyć chociaż jestem #!$%@?


khurwa dajcie już technologię kreowania rzeczywistości z super realistycznym AI

może i stejk byłby fejkowy ale przynajmniej byłbym szczęśliwy jak w tym śnie

#przegryw #depresja #feels #samotnosc
źródło: comment_16580391628DrGpzjytaceQQGUrisygm.jpg
Sobota wieczór, sam przed kąkuterem. Planuję jakieś spierdotripy na przyszły tydzień, ale znowu będzie ciepło i julczyha będą fleszować swoim d0pskiem. Nawet nie wiecie jak to boli. Tak samo jeżeli chodzi o dziś, wszędzie pewnie pełno imprez, młodzi się bawią, korzystają z życia, a mnie to ominęło. Narzekam na to już setny raz, ale co z tego. Kto mi zwróci te wszystkie lata. Jak zwykle piję dziś do kąkutera. Wasze zdrowie, tym
źródło: comment_1658006541tyaHyZZggOhYgusa81Guev.jpg
Dwa dni (czy raczej półtorej dnia - bo polewę trzeba odespać po nocce) to za mało na pełną regenerację po ciągu kołchoźniczego maratonu. Nie potrafię się odnaleźć. Dobija mnie wizja powrotu do zakładu, wykonywaniu tych samych monotonnych czynności przy akompaniamencie maszyn produkcyjnych i wpatrywania się jak idiota w betonową podłogę, rozmyślając jakie to moje życie jest bez sensu. Czasami nawet w robocie nie potrafię zatrzymać łez jeśli zagłębie się w tą otchłań