@teraz_palimy_w_piekle: q--a też biorę bupropion i pomógł bardzo, no a tak poza tym rozumiem twoją prz3j----ą sytuację. Słuchaj, powiem ci jedną ważną rzecz. Najgorsze co te dekle gadają to że nic nie da się zrobić. Musimy się q--a zebrać i zacząć się starać tą sytuację zmienić, nosz japi3rdole będziemy tak powoli zdychać i nic z tym nie zrobimy? Trzeba założyć jakiś ruch albo nie wiem zaangażować się, można odwalać jakieś
  • Odpowiedz
@AKmatiAK: XD powodzenia zorganizuj coś już patrząc na to jak wygląda to na wykopie gdzie drugi drugiemu d--------i przy najbliższej okazji, gdyby polacy tworzyli społeczeństwo mielibyśmy jakiekolwiek szanse, ale jesteśmy tylko narodem. narodem ludzi podzielonych, samolubnych, pozbawionych empatii i wyobraźni. nic dziwnego skoro do osiemnastego wieku panowało u nas jeszcze gorsze niewolnictwo niż w usa a potem wchodzisz na główną albo mirko i czytasz komentarze, gdzie ludzie cieszą się i
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej zastanawiam się nad czymś i już nie wiem czy to z moim postrzeganiem świata jest coś nie tak czy może jednak jest coś na rzeczy. Mianowicie chodzi o #depresja i to jak ostatnio często się to przewija.

Mam wrażenie, że właściwie każdy chodzi na jakąś terapię i czasem do tego łyka jakieś leki. Włączysz jakiś podcast na yt to każdy praktycznie jutuberek chodzi na terapię
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sameowoce: @mirko_anonim już pojawiły się badania które pokazują szkodliwe punkty terapii, w szczególności u dzieci. Terapia może być przydatna w niektórych przypadkach ale nie w każdym. A już mówienie że jest skuteczna to naciąganie, bo to zależy od wielu czynników. Biorąc pod uwagę, że psychoterapeuta może być każdy bo to nie jest regulowane w Polsce to już w ogóle tworzy ogromny problem
  • Odpowiedz
Wracam PKS-em od rodziców. Kiedyś jeździłam nim prawie codziennie na uczelnie, a teraz zazwyczaj raz w tygodniu, żeby spędzić weekend z rodzicami. Gdyby nie czas podróży, dojeżdżałabym nim dalej, ale ponad 1.5 h jazdy w jedną stronę to zbyt dużo. Lubię ten poranny, a w sumie jeszcze nocny, klimat wyczekiwania na autobus. Robię się stara, bo z sentymentem wspominam studenckie dojazdy, choć w tamtych latach wściekałam się, że nie mogę sobie pozwolić
Zaczytanaa - Wracam PKS-em od rodziców. Kiedyś jeździłam nim prawie codziennie na ucz...

źródło: temp_file5973047667722022864

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W ogóle komunikacja zbiorowa ma w sobie coś ciekawego. Ja akurat kiedyś podróżowałem głównie koleją, ale zawsze było to ciekawe doświadczenie. Rożni ludzie, różne sytuacje. Odbyłem ciekawe rozmowy, biłem się, uczestniczyłem w urodzinach nieznanych mi pracowników fabryki. Siedziałem otoczony wycieczką osób z zespołem Downa, ale to to było pokręcone.
  • Odpowiedz
Ostatnimi czasy pracuje na wieczory w robocie. Kończę mniej wiecej o 24 i wracam do domu. Nie mam daleko do pracy, jadę samochodem z 10-15 minut. Ulice są puste więc jadę wolno.
Praktycznie za każdym razem łapią mnie tak niesamowite feelsy i nostalgia - jeszcze puszczam sobie kawałki których kiedyś słuchałem sprzed 10, 15 lat jak człowiek był mlody i wydawało mu się, że cały świat należy do niego.
Miasto było jakieś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najgorzej to patrzeć jak pies cierpi nie mogąc mu w żaden sposób pomóc. P--------e #feels
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Xvenowski wiesz co, biorąc pod uwagę jak ciągle o tym piszesz i ogólnie co wpiszesz to nie wi m czy wyszedłeś. Wygląda mi nieco jakby nadal jakoś to dręczyło. W sensie jak nadal to albo konsekwencje tego gdzieś w myślach siedzą.

Ja jak miałem źle doświadczenia dawniej to w ogóle o tym nie myślę ani nie mówię. Tak jakby nie istniało. W sensie jak całkiem się z tym $pogodzilem" jako przeszłością
  • Odpowiedz
Wczuj się w to: lata 2005-2010, chodzisz do gimbazy. W szkole jest sklepik szkolny, w którym można kupić masę niezdrowego żarcia: chipsy, żelki, ciastka, colę itp. Ale też bardzo dobre świeże kanapeczki robione przez panią, która sprzedaje. A między innymi, pod ladą pani Basia trzyma tego złotego Graala nostalgii - oranżadę w szklanej butelce. Jedyne 2 złote + kaucja, bo butelki zwrotne. A że w kieszeni tylko tyle, co na picie i
CrokusYounghand - Wczuj się w to: lata 2005-2010, chodzisz do gimbazy. W szkole jest ...

źródło: image

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach