Nie wiem co napisać. Jestem sfrutrowana. Nie potrafie tego zamienić w nic sensownego. Mam 32 lata i jestem w dupie. Została mi tylko zazdrość o życie innych.
Powinnam uczyć się jakiegoś języka i rozwijać handel internetowy, uzupelnić wykształcenie, a ja czuje, że już przegrałam. Pewnie wiele tak z was ma.

#depresja #zalesie #feels #zycie
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

niebieski napisze, że ma depresję i jest mu ciężko? A gin intzelu przegrywie xD, albo grobowa cisza, bo kazdy tbw.


@Glikol_Propylenowy: to wspieraj ludzi razem z innymi którzy podobnie myślą na tagu #depresja

i w zasadzie zachęcaj ludzi z boskiego tagu do tego samego. tam jest 4000 obserwujących, nawet jakby 1% coś napisał na wykopie to zobacz jaki byłby odzew
  • Odpowiedz
Wczoraj zmarł ukochany kotek Klakier, nie piszę "mój" bo był ulubieńcem wszystkich osób w okolicy. Uwielbiał ludzi, podchodził do wszystkich którzy przechodzili obok naszego bloku, był codziennie zapraszany do biurowca vis a vis gdzie umilał ludziom pracę, wskakiwał do samochodów jakby liczył, że kiedyś sam poprowadzi jakąś brykę. Psom się nie dawał (nawet tym dużym) zawsze siedział twardo i pokazywał im środkowy pazur. Naprawdę był to cudny kot. Niestety prawdopodobnie trafił na
FiFaFoFum - Wczoraj zmarł ukochany kotek Klakier, nie piszę "mój" bo był ulubieńcem w...

źródło: Klakier

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio przekonałem się, czym jest hierarchia w grupie.

Otóż zawsze w swojej paczce przyjaciół czułem się dobrze, ale na ich tle zawsze byłem "gorszy". Ja nie miałem domu. Zawsze wynajmowaliśmy mieszkania, rodziców nie było stać na wyjazdy za granicę na wakacje ani też nie miałem wypasionego komputera. Wszyscy jednak kumplowaliśmy się i trzymaliśmy kontakt od podwórka aż do życia dorosłego (dzieci, praca itd.). Jakoś tak się ułożyło, że stawiałem sobie trudne cele i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RandomRandr: ludzie to #!$%@? i mendy. Dlatego staram się ograniczać kontakty do minimum. Trudno jest spotkać na swojej drodze przyjaciół którzy będą Cię wspierać i Ci pomagać. Zawsze ja dużo dawałem dostając ch*ja w zamian, więc zrezygnowałem z utrzymywania relacji z kimkolwiek poza różową. #!$%@?ć takich „przyjaciół”. Z domu też nie dostałem niczego, prócz wsparcia od mojej matki, która nie jest w stanie wesprzeć mnie w żaden inny sposób i
  • Odpowiedz
Ponad 2000zl poszło w p---u - 280 zł za mandat, którego mogłem uniknąć, ale spieszyłem się i zaryzykowałem, a szanse na złapanie były male. 1840zl przeszły mi obok nosa, bo urząd skarbowy się pomylił podczas liczenia podatku, a myślałem, ze wszystko jest ok i nie wysłałem księgowej listu z urzędu. Niby tak czy tak nie będę musiał z niczego rezygnować, ale mental damage trochę jest, bo wystarczyło nie zapomnieć i być mądrzejszym.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ToJestNiepojete: Moim zdaniem powinieneś się rzucić na głęboką wodę i uciec do miasta. Za te 1000 cebulionów mógłbyś wynająć pokój i wyrwać się ze strefy komfortu. Tkwiąc na tej wiosce będziesz popadać coraz bardziej w obłęd
  • Odpowiedz
nasza egzystencja jest kompletnie bezwartościowa i pozbawiona jakiegokolwiek sensu. na rynku pracy człowiek jest towarem, który musi się umieć "sprzedać", żeby zadowolić panie z hru, po czym zostanie uznany przez nie jako rzecz lepszego lub gorszego sortu i otrzyma nagrodę w postaci kołchozu, w którym to znowu będzie funkcjonował jak robot w ciele człowieka. na rynku "matrymonialnym" człowiek jest ładniejszą bądź brzydszą zabawką wybieraną przez drugą osobę z jej egoistycznych pobudek, jakimi
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach