W przyszłym tygodniu będę obchodził 41 urodziny. Sam, jak zawsze zresztą. Życzenia złoży mi matka, ojciec jak zwykle nie będzie nawet pamiętał. Nie mam znajomych, a reszta rodziny po prostu o mnie zapomniała.
Nigdy nie miałem dziewczyny, nigdy nie byłem na randce, nigdy się nie całowałem, nigdy nawet nie trzymałem dziewczyny za rękę. Kobiety zawsze odmawiały, gdy je zapraszałem, mimo że całe życie słyszałem, że
Czyli tak: mamy 3 nagrania dźwiękowe silnika brzmiącego jak dron plus świadków, którzy sami słyszeli. Tymczasem wojsko niczego nie znalazło, a nawet nie potwierdzają, że coś wleciało? Pytanie zatem, ile mieliśmy już takich przelotów, których nie udało się nagrać...
Najlepsze, że było zgłoszenie z okolic Krężnicy Jarej, że przelatywał dron i poleciał dalej na Strzeszkowice, świadek twierdził, że przyjechała do niego policja po zeznania, a oni nadal szukali w okolicach Zalewu i tam latał śmigłowiec. Przepływ informacji w służbach nie istnieje.
Dobra, podsumowując dronową dramę - wszystko wydarzyło się dzisiaj w nocy. Incydenty są prawdopodobnie powiązane, ale nic nie zostało oficjalnie potwierdzone.
Po kolei: Kontekst: Ukraina atakuje okolice Petersburga (noc z soboty na niedzielę)
- Główne cele ataku dronów to terminal naftowy i centrum danych VK w Petersburgu i obwodzie leningradzkim. Rosyjskie media nazywają go największym takim atakiem od początku pełnoskalowej wojny. Pożar objął też hub logistyczny Ozon.
Czy był to ten sam dron, który doleciał na Litwę, to na razie tylko nieoficjalna hipoteza.
Z relacji w mediach np. lublin112.pl wynika, że dron leciał do Lublina od Włodawy, więc ten sam na pewno nie był. Chyba, że zrobił sobie przelot krajoznawczy po Polsce. Wtedy pokonałby jakieś ~700km ze średnią prędkością ~130km/h. Tylko jak na razie nikt poza trasą Włodawa-Lublin nie zarejestrował przelotu drona.
Kipesko się z tym czuję że tag #lublin jest pisany razem z tymi 3 pozostałymi... Wczoraj wysłali 10 alertów RCB, więc dziś już nei wysyłali, a ten dron to jakiś spóźniony po prostu był...
Skoro nei było RCB, to on faktycznie mógł nadlecieć z bialorusi, bo źródłem dla RCB sa informacje z Ukrainy.
Szybki szkic sytuacyjny. Czarny X - miejsce poszukiwań wojska, żółta linia - przewidywana trasa (komentarze o dźwięku drona nad Felinem i okolice Abramowickiej, czerwony trójkąt - moja twórczość, gdzie może leżeć dron, a może poleciał dalej XD
Dron (możliwe że uzbrojony) wlatuje sobie do Lublina w nocy i nikt nic nie wie ? Alertu brak, informacji brak. Przecież to się skończy tragedią, co gdyby on uderzył w jakiś budynek? my nie jesteśmy kompletnie przygotowani na takie sytuacje. #wojna #lublin
W związku z podejrzeniem naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez niezidentyfikowany obiekt, do którego mogło dojść minionej nocy, wojsko rozpoczęło działania poszukiwawcze na południe od Lublina — poinformowało o godz. 5.54 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Może do alertów korzystają z mapa.ua? XD Bo tam nic do nas w nocy nie leciało. Tzn. pierwsze drony w kierunku Polski pojawiły się po 2 w nocy na granicy Białoruś/Ukraina, ale daleko nie zaleciały. Mocniejszy atak był po 6 i o 6:28 był alert rcb.
Policja potwierdza, ze dostali zgłoszenia po 2 w nocy o jakimś lecącym obiekcie. Policja, WoT i ŻW szukają w rejonie Zalewu Zemborzyckiego i powiatu Łęczyńskiego.
W ciągu 24 godzin województwo lubelskie dostało 11 alertów RCB o ataku na Ukrainę, do tego o 1 w nocy włączono syreny. Oczywiście nic nie spadło. Czy ten rząd jest normalny? #alertrcb #lublin #pytanie #polska
@kaeres:
źródło: pope2
Pobierz