Mam do was pytanie związane z przedmiotem takim jak wychowanie fizyczne w rożnych krajach w Europie albo jak ktoś ma wiedzę to moze i nawet na świecie. O co mi chodzi, otóż w Polsce wychowanie fizyczne to po prostu granie w piłkę, w siatkę, jakieś ćwiczenia gimnastyczne itd. A na przykład w takiej Szkocji, nie wiem czy tylko w Szkocji czy Irlandii i Anglii tez jest tak ze wychowanie fizyczne składa sie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po przeczytaniu tego wpisu przypomniała mi się moja własna, dość podobna historia. Jakoś w czwartej klasie podstawówki nasza "facetka od przyrki" też wymyśliła sobie przygotowania niespodzianki dla uczniów w postaci gigantycznego zadania domowego na wakacje. Cała nasza klasa musiała na drugiego września przynieść do szkoły piękny zielnik z opisami wysuszonych, znajdujących się w nim liści. Pierwszego września, po rozpoczęciu roku szkolnego, kumpel zapytał mnie jak wyszło mi moje zadanie... No i się
mk27x - Po przeczytaniu tego wpisu przypomniała mi się moja własna, dość podobna hist...

źródło: comment_Leg4Rv7hSoFkIeJkUfDKMVK35Rf5VDrC.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypomniała mi się taka historia z dzieciństwa. Kiedy chodziłam do przedszkola dzieciaki podzielone były na dwie grupy - poranną i popołudniową. Ja chodziłam na tę poranną. Zawsze odbierała mnie mama lub babcia z racji tego, że mieszkała ulicę obok mojego przedszkola. Kiedyś zdarzyło się tak, że zostałam w tym przedszkolu "porzucona". Wiecie - mama myślała, że odbierze mnie babcia, babcia była przekonana, że zrobi to mama. Nie każdy miał wtedy telefon stacjonarny, o komórce już nie wspomniawszy. W każdym razie przesiedziałam sobie tę swoją grupę, później przeczekałam też następną. Wszystkie dzieci zostały odebrane a ja nie. Babeczki głowiły się, co ze mną zrobić a ja, jako rezolutne dziewczę, ochoczo powiedziałam, że mogę sama pójść do babci, bo to tylko ulicę dalej. Jednak jakiś głos rozsądku nie pozwalał im puścić dziecka samego w drogę.

W naszym przedszkolu pracował Pan Miecio - taki wiecie konserwator, złota rączka. Naprawiał krany, przykręcał wieszaczki w szafkach na ubrania, dbał o żywopłot, trawę, ogrodzenie, plac zabaw - no wszystko. Tak się składało, że Pan Miecio mieszkał w tym samym bloku, co moja babcia, tylko klatkę obok. Kiedy więc tak się głowili na korytarzu co ze mną zrobić, Pan Miecio zaproponował, że mnie oprowadzi do babci. Powiedział uprzejmie Paniom, jak się moja babcia nazywa, pod jakim numerem mieszka i że odstawi mnie prosto pod same drzwi. I wyobraźcie sobie, że ten sam głos rozsądku podpowiedział im - "O! Z Panem Mieciem to będzie bezpieczna i nic jej się nie stanie."

Oczywiście jak obiecał, tak zrobił. Babcia zdziwiona wielce, że wnuczka niespodziewanie pojawia się pod jej drzwiami, ale Panu Mieciowi oczywiście podziękowała częstując słoikiem miodku z własnej pasieki. Zero rozkminy, że p-------a, g---t, porwanie, morderstwo, nie wiadomo co jeszcze.

Wyobrażacie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wamaga: W Niemczech funkcjonuje cos takiego jak Honorarkrät. Jezeli w sluzbie publicznej brakuje kogos na obsadzenie etatu to sa zatrudniani ludzie na kontrakt, ktorzy wypelniaja luke. Problem jest taki, ze koszt tego jest sporo wiekszy niz zwyklego etatu, dlatego zawsze dazy sie do wypelnienia pozycji w normalny sposob. No i nie jest to osoba, ktora moze tak na stale pracowac.
  • Odpowiedz
Zawsze mnie to zastanawiało: skąd nauczyciele biorą scenariusze akademii? Operon wydaje jakieś książki ze scenariuszami na każdą okazję (Święto Niepodległości, 3 Maj, Dzień Edukacji, Boże Narodzenie, Dzień Babci/Dziadka itd.), są jakieś banki scenariuszy w internecie czy sami to piszą? Bo patrząc na niektóre talenty, które mnie uczą to ciężko jest mi uwierzyć że byliby w stanie wykrzesać w sobie takie pokłady kreatywności.
#szkola #edukacja #kiciochpyta
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pawelososo: scenariuszy na milion okazji w necie od groma, książki z takimi rzeczami też widywałem, ale znam też naprawdę kreatywnych i zaangażowanych nauczycieli, którzy samodzielnie takie rzeczy przygotowują, także jak widzisz - zależy ;p
  • Odpowiedz
Wytłumaczcie mi jak to możliwe, że w katolickim kraju nie ma chyba ani jednej szkoły w której można cywilizowanie się umyć po lekcji WF? Cywilizowanie, czyli z każdą kabiną prysznicową oddzielnie zamykaną i suchym przedsionkiem?
Czy to nie zabawne, że Kościół "walczy" z najróżniejszymi zgorszeniami, a to przyjął do wiadomości bez zająknięcia?
#edukacja #bekazkatoli
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Anty_Chryst: OK, to czemu KK nie lobbował za likwidacją tych siejących zgorszenie pryszniców w ogóle? No sorry, mnie wychowano w katolickiej rodzinie, wciąż jestem katolikiem, nigdy nie byłem na basenie, nagle mając 18 lat odkryłem że sieje się takie zgorszenie i że brak tych zasłonek to niby normalny. Non possumus!
  • Odpowiedz
@marc1027: co za głupoty, na zachodzie faceci na basenach, saunach i siłowniach myją się wspólnie nago i nikogo to nie interesuje. Jeśli świat nie pasuje do wymawianych dzieciom bajeczek jak to ludzkie ciało nie jest złe i grzeszne, to nie zmieniaj świata pod bajeczki, tylko pomóż chronić kolejne pokolenia przed głupimi bajeczkami.
  • Odpowiedz