Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dafi93 powodzenia mireczku, niestety rodziny się nie wybiera, ale sam kiedyś możesz stworzyć normalną w której będziecie się wspierać i kochać. Będzie dobrze
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Też macie takie poczucie że nie powinniście brać #ssri ? Byłbym w stanie przeżyć bez leków i nie skoczyłbym z mostu ale co to za życie, jakieś lęki w bardziej stresowych sytuacjach, dużo rozkmin o zmarnowanym życiu itp. Na przykład idę sobie na rower to niby nie mam jakiejś potężnej depresji i lęków ale ciągłe rozkminiam swoje życie, samotność, brak znajomych, nie cieszę się z samej jazdy, nie mam tego
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piechock12: No to się mylisz, bo ja wiele razy samemu podchodziłem do ludzi w klubie/evencie/koncercie/konwencie itp jak byłem solo. Jak się boisz to creepy, jak masz wywalone to słyszysz "wow jaki ty pewny siebie jesteś, miło że się odezwałeś" XD
Jak ktoś nie będzie chciał rozmawiać to na chillu sb odchodzisz i rozmawiasz z kimś innym albo słychasz koncertu. Dużo ludzi się poznaje na mieście, creepy to jak walisz konia
  • Odpowiedz
@walokid: jak wystartowałeś z tragicznej pozycji to tylko większy oski z ciebie bo tym lepszą dostałeś genetykę. Bananów i ludzi startujących z bogactwa się za bardzo nie respektuje, a za to z tymi najniżej robi się podcasty i podziwia.

Druga rzecz, to czy ktoś odlatuje w inny świat (jak schizofrenik), albo panikuje, zamyka się w sobie i odcina od świata realnego (jak lękowiec, autysta) ALBO spina dupę i zapieprza (jak
  • Odpowiedz
Ale na elitarnych studiach jest pełno autystów. Sam miałem prowadzących z autyzmem


@walokid: Autyzm autyzmowi nierówny. Są autyści co w ogóle nie ogarniają życia, są samotni i mają dziwne zainteresowania jak kolekcjonowanie patyczków po lodach, a są też tacy, którym się przyfarciło z autyzmem ukierunkowanym na fascynację i ogarnianie matematyki, fizyki, programowania itp. i dodatkowo społecznie nie są mocno odjechani, bo są w związkach i tak dalej.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JonkeJ: to nie jest mocny lek, to jest normalny lek, i jeśli będziesz tak zwracał uwagę na każde jedno odczucie przez te 2 tygodnie-miesiąc to 90% z tych odczuć to będzie placebo/ nic związanego z lekiem, po tym masz czuć a. stępienie dołujących emocji (i nie tylko dołujących ale cicho), b. z powodu działania na noradrenalinę masz czuć większą energię/ chęć do działania. I to będą odczucia związane z tym
  • Odpowiedz
Najgorzej jak jesteś na skraju wyczerpania z niezdiagnozowaną oficjalnie nerwicą, depresją, atakami paniki i chciałbyś faktycznie coś z tym zrobić, ale tak się panicznie boisz kontaktu z ludźmi w obawie przed wyśmianiem wykorzystaniem(jestem mało asertywny) że nawet nie idziesz do lekarza i Twoją jedyną terapią jest czytanie porad dla innych ludzi z podobnymi sytuacjami oraz mówienie sobie jakoś to będzie i udawanie przed rodzicami że jest się mega spełnionym człowiekiem, żeby nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bartek-lebko: sam nie wiem, jakis pstryczek w glowie sie przestawia i lece, nawet nie liczac dni, miesiac to trwa jak jeden dzien czasami (tak sie to odczuwa) tylko, ze po pewnym czasie czuje sie juz bardzo zmeczony tym stanem, picie ani kreski nie daja radosci tylko depresje i czlowiek czuje sie jak gowno, nawet nie ma sily isc sie umyc i nastepuje faza przerwania czyli pieklo psychiczne i siedze zamkniety
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Onaaa20: Dokładnie. Z jednej strony potrzeba bliskości, a z drugiej świadomość, że osiągnięcie tej potrzeby wymaga socjalizacji, która z drugiej strony jest na ogół niesamowicie męcząca dla kogoś o tak introwertycznym charakterze, nie mówiąc już nawet o socjofobii. Innymi słowy jest tylko jedno wyjście z tego stanu i jest to wyjście nogami do przodu niestety, przynajmniej ja tak to widzę dla siebie...
  • Odpowiedz