#anonimowemirkowyznania
Właśnie czytałem artykuł jak to jakaś kobieta zginęła dzień wcześniej i rodzina jej szuka.
I tak sobie pomyślałem, co by się stało jak bym ja zaginął, otóż ostatnia rodzina jaką miałem czyli ojciec umarł przed dwu laty, korona i te sprawy i jestem ostatni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Reszta albo nie żyje, albo nie znam, i nie nie jestem tym co walcem jeździ ( ͡° ͜
Ankieta skierowana do osób z anhedonią / depresją / myślami samobójczymi
Uzupełnienie pytania: Pytanie odnosi się zarówno kiedy sami mamy depresję i próbujemy uświadomić u siebie czy to lenistwo, jak i kiedy oceniamy jakąś osobę czy czegoś nie robi przez swoje lenistwo czy depresję.
#depresja #samobojstwo #anhedonia #ankieta
#ankietydoczarnolistowania

Jeśli ktoś ma depresję, ciężko odróżnić lenistwo od depresji

  • zgadzam się 47.6% (39)
  • raczej się zgadzam 19.5% (16)
  • nie wiem/ trudno powiedzieć 6.1% (5)
  • raczej się nie zgadzam 13.4% (11)
  • nie zgadzam się 13.4% (11)

Oddanych głosów: 82

@Straznik_Kalorii: Prokrastynacja jak najbardziej bywa objawem, bo ja sam cały czas sobie wmawiałem, że coś zrobię, ale nie dzisiaj (no bo w końcu ostatecznie muszę, czy tego chcę, czy nie). Takie myślenie dodawało do poczucia komfortu.

Teraźniejszość w takim wypadku wydaje się być najcenniejszym czasem, bo przyszłość zawsze jest "jutro". Choć jutro pozostawało "jutrem" jak najdłużej tylko mogło.
@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: Ja lecę na pigułach i szukam terapii. Jeden kolega na pigulach w trakcie terapii. Jeden kolega po. Dwóch na pigułach bez terapii. Dziewczyna jednego z nich w takcie terapii. Ci którzy się w żaden sposób nie leczą (lub o tym nie mówią) sporo narzekają. Nie wiem lub raczej się nie zgadzam. Wśród w/w znajomych są osoby w przedziale 25-45 lat. Jak sobie uświadomilem ilu ludzi dookoła ma jakieś terapie, to
#anonimowemirkowyznania
Mirki czy to możliwe?

Mam prosty problem - nie sprzątam mieszkania. Po prostu. Aktualnie całe biurko mam zawalone jakimiś śmieciami: opakowania po szynce, po czipsach, jakieś talerze z widelcami, puste butelki. Na podłodze cała masa ubrań, skarpetek, papierów, ciężko przejść. Blat kuchenny cały w naczyniach, opakowaniach po jedzeniu, nie ma wolnego skrawka 10x10 cm, naprawdę.

Jednocześnie skończyłem studia, pracuję na cały etat, jestem w miarę normalnym gościem. Trzymam higienę osobistą, uprawiam
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mirki czy to możliwe?

Mam prosty...

źródło: comment_1668746046UKMCNL53liucmqVkvQNg6X.jpg

Pobierz
#przegryw #depresja
Czy mi się wydaje czy ostatnie dni(nawet dziś wystarczy zerknąć na miro), to chyba jakiś maks depresji/złego samopoczucia/narzekania/aluzji na temat sznura.
Ilu Mirków ponarzeka i po trzech królach "jakoś to będzie", a ilu już się nie zaloguje? Nie do życia takie coroczne zjechanie na sam dół, szczególnie ostatnie 3 lata, to już pod kreskę schodzi, patrząc na statystyki to ubywa chłopów 20-40, ciekawe czemu.
#depresja #masochista #wykop #przegryw?
Czy ktoś też tak ma że czerpie "radość" z porażek? Ciągle mi coś nie udaje, nawet w codziennych rutynowych czynnościach i odczuwa zarazem agresję, smutek, radość i satysfakcję. Jakoś polubiłem być w tym stanie. Czuję się komfortowo z odczuwaniem porażek, tak jakbym znosił coś ciężkiego przeżył to i na dodatek czuł satysfakcję z tego że nadal trzymam się na nogach i mam jestem w umiarkowanym stanie psychicznym.
Kilka miesięcy temu zerwała ze mną miłość życia i nadal nie potrafię normalnie funkcjonować. Dziewczyna miała depresje, pomogłem jej wstać na nogi. Poprawiło się jej do tego stopnia, że poszła na studia i całkiem nieźle zaczęło jej iść. Wyjechałem za granice żeby zarobić na wspólny wynajem mieszkanka bo studiowała w innym mieście. W trakcie pobytu na zarobku napisała, że kończy związek, bo źle się ze mną czuje. Po dwóch latach, z dnia
Na tyle brakuje mi z nią kontaktu, że chce go odnowić chociaż na poziomie koleżeńskim, ale nie wiem czy to dobry pomysł.


@lockysF: miałem kiedyś obsesję na punkcie byłej dziewczyny. Trwało to aż przez rok po rozstaniu. Pomogło dopiero całkowite odcięcie się od niej - wywalenie zdjęć, odpuszczenie wspólnych znajomych, niebywanie w miejscach, w których mógłbym ją spotkać. Wiem, że brzmi drastycznie, ale utrzymywanie relacji na poziomie koleżeńskim tylko mnie dołowało